reklama

Tapety Thompsona: tajemnicza nuta Orientu

Tkaniny i tapety

Historia tej marki to materiał na powieść sensacyjną. Jej założyciel Jim Thompson uratował tajski przemysł jedwabniczy, a sam zginął w tajemniczych okolicznościach.

Thompson był multitalentem. W latach 30. XX wieku pracował jako architekt, jednocześnie zarządzając grupą baletową Ballet Russe de Monte Carlo. W czasie wojny związał się z wywiadem i wysłano go do okupowanej przez Japonię Tajlandii. Tam agent połknął bakcyla Orientu – zakochał się w bajecznie kolorowych i wzorzystych tekstyliach. Założył Thai Silk Company, która dała pracę tysiącom biednych Tajów.

Jedwabie i antyki

Najbardziej niezwykłe w tym przedsięwzięciu było to, że nie zbudował wielkich fabryk, tylko całą produkcję utrzymał w wioskach – kobiety pracowały, nie ruszając się z domu. W 1958 roku ten nietypowy przemysłowiec rozpoczął w Bangkoku budowę posiadłości, która miała pomieścić, oprócz najpiękniejszych jedwabi, także imponującą kolekcję antyków.

Do budowy użył elementów z sześciu rozebranych starych wiejskich domostw. We wnętrzach, w których dziś jest muzeum, znalazły się m.in. chińska porcelana z okresu Ming, belgijskie szkło, wiktoriańskie żyrandole, rzeźby z Kambodży i ręcznie malowana porcelana Benjarong czy taki rarytas, jak stół jadalniany należący do samego tajlandzkiego króla Ramy V.

W Świątyni Świtu...

W Niedzielę Wielkanocną 1967 roku, podczas pobytu w Malezji, Jim Thompson wyszedł ze swojego bungalowu i nigdy nie wrócił. Jego poszukiwania należały do najbardziej spektakularnych akcji – wzięli w niej udział policja, wojsko, turyści, skauci, misjonarze, studenci, Gurkhowie i malezyjscy aborygeni. Te fakty mówią same za siebie – jak ważną dla tego kraju postacią był amerykański biznesmen i kolekcjoner.

Nigdy go nie odnaleziono – pozostawił po sobie dobre imię, niezwykły dom z kolekcją rzemiosła i sztuki oraz wspaniale rozwijającą się firmę, która dziś, oprócz tkanin, robi też tapety. Wiele z nich odtwarza historyczne wzory, np. Pagoda and Palms nawiązują do ręcznie tkanych dywanów tybetańskich, Temple of Dawn – do Świątyni Świtu, a House on the Klong – do tkanin z domu Thompsona.

Tekst: Beata Majchrowska

Zdjęcia: Jim Thompson

Dystrybutorem tapet Jim Thompson w Polsce jest sieć salonów Dekorian. Tkaniny kupimy w Janczarski Studio.

reklama