reklama

Willa Natemi w Konstancinie

Szukacie pomysłu na dom i podoba wam się klasyka? Może inspirację znajdziecie w podwarszawskim Konstancinie.

Spokojnie mogłaby stanąć gdzieś na Lazurowym Wybrzeżu, choćby w słynącym z kasyn Monte Carlo. Tymczasem lekka, szalenie elegancka pyszni się w podwarszawskim Konstancinie. Natemi jest jedną z ciekawszych polskich rezydencji inspirowanych francuskimi willami z okresu II Cesarstwa.

– Na początku XX wieku Konstancin nie ustępował urodą Côte d’Azur. Mówiono nawet o nim Constantin les Bains. Willa świetnie więc wpisywała się w krajobraz letniska – podkreśla Tomasz Lachowski, architekt i miłośnik podwarszawskiej miejscowości. – Choć – zaznacza od razu – nie była dla Konstancina charakterystyczna. Panował tu stylistyczny miszmasz: dworki i neogotyckie zameczki stały obok domów secesyjnych i w zakopiańskim stylu – opowiada pan Tomasz. Niektórym może kojarzyć się z Pałacem na Wodzie. Tak samo zbudowana jest na planie kwadratu, a płaski dach ma attykę z tralek. Ale powstała, rzecz jasna, dwieście lat później, zaprojektował ją nieco zapomniany dziś Artur Oraczewski.

Półkoliste łuki, freski, posągi to elementy charakterystyczne dla stylu neorenesansowego. – Między oknami na parterze wstawione są kolumny, a okno na piętrze umieszczono we wnęce, którą zdobią putta i roślinne płaskorzeźby – mówi architekt. Na tarasie stoi „Chłop z córeczką”, rzeźba Józefa Gabowicza. Artysta tworzył realistyczne popiersia i sceny rodzajowe. W latach 20. jego prace przestały być, niestety, modne i zmarł w ubóstwie. Z kolei tympanon nad wnęką zdobi fresk Franciszka Ejsmonda, światowej sławy malarza i współzałożyciela Zachęty. Uwielbiał polować, więc bardziej słynął ze scen myśliwskich. Tutaj przedstawił grające amorki. Na marginesie: w czasie pierwszej wojny światowej Ejsmond wynajmował Natemi od księżnej Ogińskiej – wtedy willa tętniła życiem, zbierała się w niej artystyczna śmietanka Warszawy.

A skąd nazwa? Od Natalii i Emila Landsbergów, którzy kupili ją w 1930 roku. Natemi to zbitka ich imion.

Tekst: Monika Utnik-Strugała
Zdjęcia: Agnieszka Pruszkowska-Czmiel/www.rowerempomazowszu.pl, Ryszard Ronowski, Jan Zamoyski/aAgencja Gazeta
Dziękujemy za pomoc Panu Tadeuszowi Plebańskiemu, www.infointravel.com
Więcej o willach konstancina na www.muzeumkonstancina.pl

reklama
reklama