werandacountry.pl werandaweekend.pl
reklama
Stalowe szafki do kuchni

Dom w szarościach i drewnie – aranżacja wnętrz w stylu skandynawskim

Skandynawskie

Margaret urządziła wnętrza w szarościach i drewnie, w stylu skandynawskim. Ma nie tylko fantastyczny widok z okna. Wystarczy, że wyjdzie z domu, założy narty i od razu rusza na stok.

reklama

Przytulony do stoku: jak urządzić dom w górach

Krajobraz wokół domu może zupełnie zmienić życie – śmieje się Margaret. – Ciągle łapię się na tym, że patrzę w okna. Kiedy rano odsłaniam zasłony w sypialni, mówię: „Dzień dobry, Akureyri” (tak nazywa się leżące nad wodą miasteczko w północnej Islandii).

W kuchni witam magiczny Eyja Fjord. A z salonu szczyt Hlidarfjall i szusujących po nim narciarzy: „Dzień dobry, sportowcy”. Bo stok zaczyna się na naszym podwórku.
 

Wnętrza w stylu skandynawskim w szarościach i drewnie

Bajkowe życie rodziny, bo inaczej nie można nazwać mieszkania w tak malowniczej okolicy, zaczęło się pięć lat temu. Rodzina to Margaret, ceramiczka, mąż Gudmundur, strażnik parku narodowego, i córka Moheidur, studentka. Dostali wtedy telefon, że jest dom na sprzedaż. Pojechali, zobaczyli i podjęli decyzję w minutę. Margaret o mało się nie popłakała, gdy powiedziano jej, że zaprojektował go 43 lata temu jej ojciec, architekt (podobnie jak kilka innych nieruchomości w pobliżu). Gudmundur dorastał w tej okolicy, więc od razu poczuł się jak w domu, a córka, zapalona narciarka, pobiegła natychmiast zobaczyć stok. Projekt był całkiem niezły. Obyło się bez burzenia ścian i większych przeróbek.
 


Ojciec genialnie wymyślił układ pomieszczeń, ale remont i tak zajął kilka miesięcy. – Chcieliśmy, by powstało miejsce bliskie sercu, pełne przedmiotów, z którymi nas wiele łączy. Nawet dotykając ręką ściany, Margaret się uśmiecha. – Jest pomalowana wapienną farbą z manufaktury należącej do naszych przyjaciół. Lekko chropowata, matowa, ekologiczna – wylicza. Blat stołu w kuchni po starym właścicielu (zajmował się budową łodzi) dostał ceramiczne nogi, które zrobiła artystka. Zresztą jej prac jest tu więcej – wszystkie białe nieregularne naczynia, donice, świeczniki i ozdobne amfory w holu.
 

Sypialnia w skandynawskich tonacjach z wzorzystymi pledami i haftowanymi poduchami.



Dekoracje w stylu skandynawskim i bajeczne widoki w domu na Islandii

Żyrandol wiszący nad stołem wymyślili wspólnie z bratem, który według jej instrukcji zespawał kawałki metalu od sprzedawcy złomu. – Na początku myślał, że zwariowałam, a potem był dumny i wspólnie wieszaliśmy dekoracje – wspomina. Na koniec pojawił się dzwoneczek, którego dźwięk, jak byli dziećmi, oznaczał zaproszenie do stołu.

Obrazy to w większości prezenty od malujących przyjaciół. Najcenniejszy – amarylis – Margaret dostała od Marii, swojej siostry malarki mieszkającej we Włoszech. W salonie stoi renifer z recyklingu uznanej islandzkiej artystki Adalheidur Eysteinsdottir.

Są też włóczkowe pledy zrobione na drutach przez panią domu. – Czasami, kiedy mój mąż prowadzi, dziergam nawet w samochodzie. Raz podwoziliśmy jakiegoś autostopowicza z Europy, który powiedział, że to najbardziej islandzka rzecz, jaką widział.

> Zobacz też: Dom nad jeziorem: szarość ogrzana drewnem <

Margaret ma na ten temat inne zdanie. Dla niej najbardziej islandzka jest zorza, bo czegoś tak pięknego i niezwykłego nie zobaczy się nigdzie na świecie. Kiedy kładą się spać, gaszą światło i patrzą w okno na zielone wstęgi na niebie, czasem zmieniające się w żółte, czasem różowe... Te chmury kolorowego światła falują jak ocean. Można stracić głowę, a z wrażenia trudno zasnąć. Dlatego zasłaniają zasłony i mówią: „Dobranoc zorzo”.

ZOBACZ WIĘCEJ ZDJĘĆ W GALERII.
CAŁĄ SESJĘ OBEJRZYSZ W WYDANIU WERANDY 2/2018

OPRACOWANIE: BEATA WOŹNIAK TEKST: CHANTAL HINTZE
STYLIZACJA: WILMA CUSTERS/FEATURES & MORE
ZDJĘCIA: KRISTA KELTANEN/FEATURES & MORE

reklama