dom w stylu farmhouse z podhalańskimi pamiątkami

Amerykański sen – śląski dom w stylu modern farmhouse z podhalańskimi pamiątkami

Stylowe i przytulne

Projektując dom, Kinga inspirowała się stylem modern farmhouse. Ale dodała mu osobisty charakter – dorzuciła kilka... podhalańskich akcentów.

reklama

Wnętrza w stylu modern farmhouse z podhalańskim akcentami

Najpierw małe ćwiczenie z wyobraźni: pomyśl o domu w stylu modern farmhouse – jasne, przestronne wnętrze, w którym klasyka miesza się z nowoczesnością. Teraz dodaj do niego akcenty… podhalańskie. Na koniec postaw go w okolicy Wrocławia. Co widzisz? Jeśli wyobraźnia nie zadziałała, popatrz, jak mieszkają Kinga i Tomasz, a przekonasz się, że w domu w amerykańskim stylu można połączyć historię góralskiej rodziny, miłość do muzyki i… niechęć do piętrowego budownictwa.
 

Cała rodzina w komplecie. w tle biblioteka z ciekawie wkomponowanym pianinem zaprojektowana przez właścicielkę.


Żeby wyjaśnić to ostatnie, trzeba powiedzieć, że gospodarze pochodzą z okolic Zakopanego, gdzie królują domy piętrowe. – Pamiętam z dzieciństwa, że zawsze ja byłam na górze, mama na dole i ciągle się mijałyśmy – mówi Kinga. – To z jednej strony dobre, bo masz prywatność, ale z drugiej, brakowało rodzinności. Dlatego w naszym domu chcieliśmy być razem – dodaje. Zaplanowała zatem parterowy budynek, w którym życie toczy się w otwartej kuchni i salonie, a pokoje dzieci i sypialnia gospodarzy są wyraźnie oddzielone i mają osobne łazienki. Dodatkowym pomieszczeniem jest studio Kingi – to od niego właściwie zaczęła cały projekt.

Właścicielka zajmuje się fotografią rodzinną i dziecięcą i do tej pory zawsze brakowało miejsca na jej pracownię. Teraz ma wreszcie swoje czterdzieści metrów kwadratowych i śmieje się, że w robieniu sesji pomaga jej podarowany na urodziny kot rasy ragdoll o imieniu Django, który jest towarzyski i bardzo lubi dzieci.

Skoro już o pomocy mowa, to sam dom powstał dzięki wspólnemu działaniu. Dużo rzeczy zrobił Tomek i jego koledzy z pracy – strażacy. Bo jak wyjaśnia Kinga, strażacy zazwyczaj mają też dodatkowy fach w ręku. Więc pomagał strażak hydraulik, strażak elektryk i specjalista od regipsów. A ceglaną ścianę dzielącą garderobę od sypialni Tomek wymurował razem z dziećmi. Materiałem z rozbiórki poniemieckiego budynku.

Zobacz też: Zielona przystań – dom w stylu farmhouse, w którym tradycja łączy się z nowoczesnością

Kuchnia płynnie przechodzi w jadalnię i dalej w salon. W tej części domu sufit został wysoko podniesiony, by jeszcze powiększyć przestrzeń. Projektując wnętrze, Kinga szczególną uwagę zwracała na symetrię.


Dlaczego Kinga zaprojektowała dom inspirowany amerykańskim stylem?

– Styl modern farmhouse jest ponadczasowy, a naturalne materiały, takie jak drewno, kamień czy cegła, będą dobrze wyglądały jeszcze przez lata – wyjaśnia. I zauważa, że popularne style typu scandi czy boho ewoluują i zmieniają się, a modern farmhouse pozostaje, jaki był. Liczą się doskonałe materiały, klasyczny design, odrobina nowoczesności i symetria w planowaniu pomieszczeń.

By styl farmhouse dobrze się prezentował, potrzebna jest jednak przestrzeń, bo Amerykanie lubią wszystko, co duże. Jest więc duża kuchnia, a w niej duża wyspa, a nad częścią dzienną domu są też bardzo wysokie stropy. Sam styl amerykański jest przecież w istocie europejski, bo to efekt wpatrzenia się Amerykanów w estetykę rodem ze Starego Kontynentu. I tak na przykład kształt okapu pieca kuchennego w domu Kingi i Tomka jest właściwie włoską inspiracją, masywny kuchenny zlew – angielską, a duże przeszklone drzwi wejściowe Amerykanie nazywają francuskimi.

Zobacz też: Przytulny i wygodny dom w stylu modern farmhouse – z zieloną kuchnią i mnóstwem drewna

kuchnia w stylu modern farmhouse
Rustykalny akcent w sypialni to zagłówek łóżka z plecionki wiedeńskiej. Materiał pojawia się też w innych miejscach, na przykład na krzesłach w jadalni.


Skąd pomysł na podhalańskie pamiątki we wnętrzach w stylu farmhouse?

– Zależało mi, żeby pokazać, że dom ma duszę i mówi coś o nas – opowiada Kinga. Dlatego umieściła w nim drobne akcenty podhalańskie. W korytarzu wisi plakat Ryszarda Kai „Tatry”, w sypialni stoi tradycyjna skrzynia posagowa, a przy wejściu drewniane korytko – pamiątki rodzinne jej męża. – Te drobiazgi może nie pasują jakoś specjalnie do naszych wnętrz, ale pasują do nas, jego mieszkańców – mówi dumna gospodyni.

Wśród góralskich bibelotów poczesne miejsce zajmuje umieszczone na kominku zdjęcie pradziadka Tomka, znanego muzyka i kompozytora Andrzeja Knapczyka-Ducha. Muzyczna tradycja zresztą ciągle żyje w rodzinie, bo Blanka, córka właścicieli, uczy się gry na skrzypcach, a syn Natan gra na pianinie.

– Z projektowaniem wnętrz jest trochę jak z fotografią, chociaż w każdej dziedzinie inaczej to działa – mówi Kinga. – I tu, i tu trzeba się nauczyć połączeń kolorów, światła i faktur. Na pewno to, co sprawdza mi się podczas robienia zdjęć – len i bawełna w kolorach ziemi – dobrze wygląda także w naszym domu.

Zobacz więcej zdjęć tego przytulnego domu urządzonego w stylu farmhouse w galerii

Instagram właścicielki: @dom_parterowy_

Tekst: Stanisław Gieżyński
Zdjęcia: Dariusz Jarząbek
Stylizacja: Anna Salak