Kute drzwi, sztukaterie i kuchnia, która znika za slajderem – tak projektantka wnętrz urządziła własne mieszkanie
Stylowe i przytulneProjektowanie wnętrz dla klientów to sztuka kompromisu i uważnego słuchania, ale jak urządzić własne mieszkanie, gdy jest się architektem? Dorota Pilor, doświadczona projektantka, stanęła przed najtrudniejszym zadaniem w swojej karierze – stworzeniem idealnej przestrzeni do życia dla siebie, męża i ukochanego kota. Jej apartament to dowód na to, że da się połączyć wyrafinowaną estetykę z funkcjonalnością, nie rezygnując z przytulności i domowego ciepła.
Najważniejsze informacje w skrócie:
-
Styl wnętrza: klasyka przełamana nowoczesnością – elegancka baza ze sztukateriami oddaje hołd historii miejsca. Przełamują ją nowoczesne meble wypoczynkowe wykończone miękkimi tkaninami.
-
Wyzwanie architektoniczne: niskie mieszkanie (o wysokości zaledwie 2,5 m) zostało optycznie powiększone dzięki wyburzeniu ścianek działowych i zastosowaniu zjawiskowych, szklano-metalowych drzwi sięgających samego sufitu.
-
Pomysłowe rozwiązania w kuchni: zastosowanie ruchomego slajdera pozwala błyskawicznie zamaskować strefę roboczą. Dodatkowo wydzielono specjalne, zamykane przestrzenie na sprzęt AGD (m.in. Thermomix) oraz domowy kącik kawowy (coffee station).
-
Wielofunkcyjna strefa dzienna: przestrzeń płynnie łączy funkcje dzięki zintegrowanym meblom na wymiar. Stół został połączony z wyspą kuchenną, a zabudowa eleganckiego salonu kryje telewizor i barek.
Kuchnię ozdobiła naszyjnikiem ze światła, barek połączyła z telewizorem, a dla kota stworzyła designerską łazienkę. Dorota Pilor eksperymentowała z kamieniarzami, rzucała wyzwania kowalom, a wszystko to dla najtrudniejszej klientki – siebie samej.
Gdzie znajduje się apartament? Historia fabryki Haberfeldów w tle
Dwieście lat temu przy wjeździe do Starego Miasta w Oświęcimiu stała Parowa Fabryka Wódek i Likierów, czyli kamienica Haberfeldów wraz z przyległościami. Wojnę przetrwała, ale transformacji ustrojowej już nie i dwie dekady temu się zawaliła. W jej miejscu wyrósł hotel Hampton by Hilton i doklejony do niego apartamentowiec. Całość, choć nowoczesna, miała nawiązywać do historycznego budynku kształtem bryły. Do jednego z mieszkań nowego kompleksu wprowadziła się z mężem projektantka wnętrz Dorota Pilor. I stanęła przed nie lada wyzwaniem.
Przyzwyczajona do spełniania oczekiwań innych, sama nie wiedziała, jak sprostać własnym. Czy iść w konkretny styl (np. japandi), czy stawiać na nowoczesność. – Nie mogłam spać po nocach. Ten projekt stał się moją obsesją, by nie powiedzieć psychozą – śmieje się. – Ale w decyzji, jak to czasami bywa, pomogły ograniczenia.
Lubię twórczy eklektyzm i elementy zaskoczenia, stąd te przeskalowane rzeczy: lampa jak wielki naszyjnik czy krzesła niczym rzeźby, dopasowane do wzrostu mojego męża – mówi projektantka Dorota Pilor.
Jak optycznie podwyższyć niskie wnętrze?
„Apartament” ma tylko 2,5 metra wysokości, więc trzeba go było optycznie wyciągnąć w górę. Zbędne ściany działowe zostały wyburzone, a otwory drzwiowe poprowadzono aż do sufitu. Owoc kooperatywy z kowalami – szklano-metalowe drzwi – pozwoliły wpuścić do środka maksimum światła.
A styl? Bazą miała być klasyka (historia miejsca zobowiązuje) z kamienicznymi sztukateriami. Od razu wywołało to dyskusję. – Boże, Dorota, my jesteśmy takimi prostymi ludźmi… – mówi mąż. – Czy będziemy się tu dobrze czuć? Myślisz, że usiądziemy na kanapie i zaczniemy się wysławiać elokwentnie? (śmiech).
Zatem meble w stylu Ludwika XVI nie wchodziły w grę. Dorota chciała, żeby wszyscy współmieszkańcy – czyli mąż i kotka Koti – czuli się komfortowo. Stąd wygodne i nowoczesne tapicerowane buklą siedziska, miękkie tkaniny w oknach, dywany i… wiele udogodnień.
Kuchnia z ruchomym slajderem – jak ukryć bałagan i sprzęt AGD?
Z największych wymienia część roboczą w kuchni, którą można jednym ruchem z pomocą slajdera zamknąć i „sprzątnąć bałagan”. Wygospodarowała też specjalne, zamykane miejsce na Thermomix (nie jest fanką posiadania takich sprzętów na widoku) oraz na (modny ostatnio na Pintereście) coffee station – czyli na ekspres do kawy i dodatki. Z wyspą kuchenną zintegrowany został stół, aby było gdzie usiąść i wygodnie zjeść posiłek z rodziną.
Zobacz też: Ten apartament to szykowny azyl. Eleganckie wnętrze w stylu modern classic z tapetą na suficie
Pomysłowe rozwiązania – inteligentna zabudowa telewizora i ukryta kuweta
Dla męża, zagorzałego telewidza, zaprojektowała mebel, który niczym mała architektura w estetyczny sposób wchłonął w siebie duży ekran tv, a zarazem ma wiele miejsca do przechowywania oraz ekskluzywnie prezentujący się barek. Koti dostała bonus w postaci zabawnego wejścia do własnej toalety z kuwetą – w kształcie kociej główki.
Biuro dla dwojga – jak urządzić wygodną przestrzeń do pracy w domu?
Właściciele pracują w domu, dlatego ważne było stworzenie biura. Pokój z fantazyjnym designerskim oświetleniem i lewitującym blatem oraz specjalnie zaprojektowanymi krzesłami nie przypomina typowego atelier architektów. Jest tak niezwykły jak para go tworząca.
– Mój mąż kiedyś był górnikiem i 10 lat pracował na kopalni. Bardzo mocno go prosiłam, żeby się stamtąd zwolnił, bo strasznie się o niego bałam. A że to człowiek renesansu, to nauczył się robić komputerowe wizualizacje moich projektów. W momentach krytycznych rozmów z klientami, kiedy moje gołębie serce już nie wytrzymuje stresu, on chwyta za telefon… Jesteśmy ze sobą od 15 lat. Nie znam drugiej takiej pary, która potrafi przebywać ze sobą non stop.
Projekt wnętrza: Dorota Pilor, dorotapilor.pl
Instagram: @dorotapilor_wnetrza
Tekst: Beata Majchrowska
Zdjęcia: Yassen Hristov
Stylizacja: Magdalena Chudkiewicz
Zobacz też: Nowoczesna klasyka i biel w domu Małgorzaty Rozenek-Majdan – przytulne, luksusowe wnętrza dopracowane w każdym detalu