werandacountry.pl werandaweekend.pl
reklama
aranżacja salonu w bloku

Kolorowe mieszkanie w bloku urządzone na hiszpańską modłę

Stylowe i przytulne

Znajomi pani Anny mówią, że czują się w jej domu jak w bombonierce. W każdym pokoju czeka jakaś smakowita niespodzianka.

reklama

Między hiszpańskim domem a mieszkaniem w bloku z wielkiej płyty jest pewna różnica, ale pani Anna nie dała za wygraną. Z powodzeniem dzieli czas między dwa kraje, wybierając ten, gdzie akurat jest lepsza pogoda. Magnesem, który przyciąga ją do stolicy, są przede wszystkim dzieci i wnuki, a od pewnego czasu także jej kompletnie wyremontowane i pięknie urządzone mieszkanie. Miała szczęście spotkać na swej drodze architektkę, która dołożyła starań, żeby różnicę między słoneczną, pełną intensywnych kolorów Hiszpanią a nieco szarawą Warszawą oglądaną z PRL-owskiego bloku zniwelować.

Aranżacja mieszkania w bloku z wielkiej płyty  – od czego zacząć?

Początki nie należały do łatwych. Projektantka Marta Kwiecień-Dąbska musiała z prawie 60-metrowego mieszkania wypruć wszystko do gołego betonu. – Wyglądało jak wydmuszka – śmieje się. – Wyrzuciliśmy wszystkie okna, drzwi i podłogę. Nie tylko nie udało się uratować parkietu, ale ponieważ był on przyklejony do podłoża smolistym, szkodliwym subitem, trzeba było wszystko skuć.

Krzywizny w mieszkaniu były tak wielkie, że wylewkom poziomującym nie było końca. Tak samo ze ścianami. Fachowcy dostawali szału, kiedy przyszło im kłaść na nich sztukaterie – ozdobne listwy jakoś nie chciały się zejść. Było więc trochę scen jak z serialu „Alternatywy 4”, zwłaszcza kiedy próbowano przewieźć większe gabaryty windą. Zabytek epoki Gierka ze składanymi drzwiami miał ewidentnie osobowy charakter. Duże meble trzeba było targać na siódme piętro na plecach.

> Jak stylowo urządzić mieszkanie w bloku? Na to pytanie odpowiedziała nam architektka Marta Kwiecień-Dąbska <

 

Wnętrze urządzone na hiszpańską modłę – kolory jak z Almodóvara

Marta miała szczęście spotkać klientkę odważną, ufną, a jednocześnie zaangażowaną. Była z Anną na internetowych łączach, podsyłając jej swoje propozycje mebli i dodatków i vice versa – właścicielka też szukała w sieci ciekawych przedmiotów. Bawiły się przednio, Anna nie boi się kolorów, zgodziła się więc na „hiszpański sznyt”, a także na urządzenie mieszkania troszkę na modłę starej kamienicy.

Jak stworzyć w bloku z wielkiej płyty wrażenie mieszkania w starej kamienicy?

Kluczowym problemem były strasznie niskie sufity – 2,45 metra. Przy takim pułapie trudno nawet marzyć o przestronnym stylowym wnętrzu, ale Marta się nie poddawała. W salonie zaproponowała na podłogę wzór klasycznej francuskiej jodełki, na ścianach – subtelne sztukaterie. Pomalowanie ścian na ciemniejszy kolor niż sufit pozwoliło optycznie mocniej je od siebie oddzielić. Z dekoracjami ściennymi i sztukateriami nie można w takiej sytuacji przesadzać, żeby efekt „kamienicy w bloku” nie był jednak komiczny. Żywe kolory pomogły nadać całości lekkość i artystyczny charakter.

dekoracje ścian
RAMKI KUPIONE W TK MAXX, LUSTRA SŁONECZKA – W JYSK
aranżacja salonu w bloku
ZASŁONY I ROLETY W CAŁYM MIESZKANIU – STUDIO GABRIELA, ARTUR ZAWADKA
Owalny, wykonany na zamówienie tapicerowany zagłówek łóżka dopasowany został do wzoru na tapecie


Aranżacja salonu, kuchni i sypialni w bloku

W każdym pomieszczeniu projektantka wymyśliła nieco inny klucz. Salon jest najbardziej neutralny, zrównoważony. Pokoje dzieci – wściekle błękitne z żółtymi dodatkami. W kuchni dominuje mocna zieleń z akcentami czerni w postaci sprzętów AGD, granitowych blatów i kwiecistej rolety. – Z tej okiennej przesłony jestem wyjątkowo zadowolona – mówi Marta. – Znalazłam tkaninę w internecie i nawet nie sądziłam, że może być tak piękna w realu. Jest jak obraz. Podobny zestaw kolorów z dodatkiem mosiądzu znajdziemy w toalecie.

W sypialni z kolei królują różowy i złamany pomarańczowy. Elementem, który zorganizował cały pokój, jest niezwykle efektowna tapeta. – Zastanawiałam się nad akcentami zieleni, ale nie chciałam iść za owczym pędem, czyli tak modnymi teraz wzorami dżungli. Wybrałam tapetę Sanderson, na której są kaktusy zamknięte w szklanych słojach. Motyw półkola, który wprowadziły, przeniosłam na zagłówek łóżka, żeby do siebie pasowały. Prawdziwą wisienką na torcie jest kwiecista pościel… hiszpańskiej marki. Niby przypadek, ale coś jest na rzeczy. Kiedy słońce mocniej przygrzeje w Warszawie, Anna nie musi tęsknić za domem stojącym parę tysięcy kilometrów stąd.

Zobacz więcej zdjęć z sesji w galerii

TEKST: BEATA MAJCHROWSKA
PROJEKT I STYLIZACJA: MARTA KWIECIEŃ-DĄBSKA
ZDJĘCIA: ŁUKASZ ZANDECKI

reklama