Nie uwierzysz, że to Marszałkowska. Mieszkanie w kamienicy zachwyca ciszą i zielenią zaglądającą do okien
Stylowe i przytulneW tym mieszkaniu nie jest „jak na Marszałkowskiej", choć mieści się ono właśnie przy tej gwarnej i zatłoczonej stołecznej ulicy. Schowane w kamienicy od podwórka ma... zielone widoki. Z jednej strony na mały park, z drugiej na patio ze starymi lilakami, które zaglądają do okien.
Mieszkanie w kamienicy na Marszałkowskiej – cisza i zieleń w centrum Warszawy
Prawie 100-metrowe mieszkanie w kamienicy, zbudowanej w 1935 roku dla przedsiębiorcy Oskara Robinsona, mieści się w głębi wewnętrznego podwórka, dlatego nie słychać tu ulicznego gwaru. To był jeden z pierwszych luksusowych apartamentowców w przedwojennej Warszawie, zaprojektowany w modernistycznym stylu przez bardzo wówczas cenionego architekta Lucjana Korngolda.
Magda i Olek, choć planowali kupić mieszkanie w starej kamienicy, nie myśleli jednak o centrum miasta. – Tego na Marszałkowskiej Olek nawet nie chciał oglądać, a ja pojechałam tylko dlatego, że miałam wolny dzień – wspomina Magda. – Ale kiedy przeszłam przez bramę i nagle zrobiło się cicho, spodobał mi się klimat tego miejsca. A po godzinnej rozmowie z projektantkami: Joanną (Asjodesign) oraz Anną i Iloną (Studio Mono) i obejrzeniu wizualizacji zakochałam się też w tym wnętrzu. Potem szybko okazało się, że wcale nie musiałam przekonywać Olka, bo to artystyczna dusza, więc gdy tylko tu wszedł, też przepadł z kretesem…
Zobacz też: Apartament na Starym Mokotowie – łączy przedwojenną elegancję z energią współczesnej Warszawy
Metamorfoza wnętrza – od ponurego mieszkania do pełnego światła apartamentu
– Nowi właściciele dali nam kredyt zaufania, więc mogłyśmy rozwinąć skrzydła – wspominają projektantki. – Kochamy kamienice, specjalizujemy się właśnie w kamienicznych wnętrzach, ale kiedy tu weszłyśmy po raz pierwszy, było okropnie ponuro. Ciemnobeżowe, brudne ściany, brązowa wykładzina na podłodze, mieszkanie zaniedbane, nieremontowane przez lata.
Jak rozjaśnić wnętrze w kamienicy?
Zdecydowały się przede wszystkim je rozjaśnić. Ściany zostały pomalowane na biało, na nie trafiły białe sztukaterie, ale do tego spektakularny efekt dało pomalowanie sufitu w innym, jaśniejszym odcieniu bieli. W ścianie między holem i salonem pojawiło się duże przeszklenie.
Tylko podłoga nie została rozjaśniona, bo nie można poprawiać ideału – pod starą wykładziną zachowała się bowiem przedwojenna klepka z dębu, ułożona w klasyczną jodełkę. Została tylko pięknie odrestaurowana.
Kuchnia z forniru orzechowego i meble na zamówienie w mieszkaniu w kamienicy
Cała zabudowa kuchenna, włącznie z zaobloną konstrukcją w holu (w niej projektantki sprytnie ukryły małą toaletę), fornirowana orzechem amerykańskim została zrobiona na zamówienie. Wymagała mozolnej pracy nad detalami, bo aby nowe meble dopasować do starego budownictwa, trzeba je było po prostu „rzeźbić", przerabiać i dostosowywać do różnych drobnych krzywizn.
W rezultacie powstała przestronna kuchnia z szafkami i blatami specjalnie pogłębionymi, by wygodnie się w niej gotowało. To ważne, bo właścicielka uwielbia piec słodkości. Potrzebowała miejsca i wygody.
Stolik w kuchni – funkcjonalne rozwiązanie
Na początku Magda nie chciała stolika w kuchni, uważała, że jeden stół w domu wystarczy, ale dała się przekonać i teraz wie, że to była dobra decyzja – dziś to głównie przy nim jedzą.
Przeczytaj też: Jak urządzić kącik jadalniany w kuchni lub małym salonie? Sprawdź nasze inspiracje
Domowe biuro oddzielone przeszkleniem z ryflowaną szybą od sypialni
Tylko na jeden pomysł się nie zgodzili – żeby w pokoju z balkonem urządzić dwa miejsca do pracy. Powstało więc ciekawe rozwiązanie – aneks biurowy w sypialni oddzielony szklaną, częściowo ryflowaną szybą.
Łazienka w kolorze ciemnej zieleni – elegancja w małym wnętrzu
Ciekawy głęboki odcień zieleni na ścianach, gorseciki, stare lustro w złotej ramie sprawiają, że łazienka, choć mała, jest elegancka. Lustrzane drzwi szafki nad toaletą dodatkowo optycznie ją powiększają i rozjaśniają, bo odbija się w nich światło.
W podziękowaniu za swoją pracę projektantki dostały od Magdy kamieniczki z piernika, z numerem 18, jak ta przy Marszałkowskiej. Niestety, nie ma ich na zdjęciach – zostały od razu zjedzone – bo były pyszne!
Projekt wnętrza:
Joanna Kroh | asjodesign.com, tel. 739 206 434
Anna Krajewska, Ilona Wyszyńska | studiomono.pl, tel. 600 402 000
Teskt i sylizacja: Kasia Mitkiewicz
Zdjęcia: Michał Mutor