Tak wygląda przytulny dom w stylu japandi – gliniane tynki, sprytny sposób na telewizor i ukryta kawiarka
Stylowe i przytulneAgnieszka Balicka z pracowni Balicka Architekci urządziła dla Kasi i Jacka oraz ich czworonożnych przyjaciół nowoczesny segment pod Warszawą. Przytulny, w stonowanych kolorach, wypełniony naturalnymi materiałami i... ciszą. To, jak mówią właściciele o swoim wymarzonym domu w stylu japandi, oaza spokoju, przytulności i łagodności. Tu naprawę się odpoczywa!
Najważniejsze informacje w skrócie:
-
Lokalizacja i metraż: 200-metrowy, trzykondygnacyjny segment zlokalizowany w podwarszawskim Konstancinie-Jeziornej.
-
Styl wnętrza: japandi z delikatnymi elementami boho i nowoczesnej klasyki – idealny balans między minimalizmem a przytulnością.
-
Kluczowe materiały: jasne drewno (fornir, dębowe deski), trawertyn, len oraz dekoracyjne tynki gliniane.
-
Ciekawe rozwiązania projektowe: ukryta w zabudowie kawiarka, sprzęty AGD w stylu retro przełamujące minimalistyczny charakter wnętrza oraz przedścianka maskująca strefę RTV w salonie.
Jak urządzić dom, który zaraża ciepłem i pozytywną energią?
Jeśli cenisz komfort, lubisz ciszę i spokój, kochasz naturę, ale chcesz mieć miasto w zasięgu ręki – zamieszkaj w Konstancinie-Jeziornej. Tak większość deweloperów zachęca swoich klientów do zamieszkania w podwarszawskiej miejscowości. Kameralne inwestycje oferują wysoki standard oraz zielone pięknie zagospodarowane działki, jednym słowem prestiż mieszkania w bezpośrednim sąsiedztwie dawnego uzdrowiska.
Ta wizja skusiła też parę – Kasię i Jacka, którzy na niewielkim osiedlu zakupili 200-metrowy, trzykondygnacyjny segment. Jego zagospodarowanie i urządzenie oddali w ręce warszawskiej architektki wnętrz Agnieszki Balickiej z pracowni Balicka Architekci.
W jaki sposób zaplanowano przestrzeń w trzykondygnacyjnym segmencie?
Zależało im na funkcjonalnym liftingu parteru i pierwszej kondygnacji oraz na zaadaptowaniu na cele mieszkalne surowej przestrzeni poddasza. Cele mieli jasno wytyczone, ale wiedzieli, że uda się je zrealizować tylko przy wsparciu profesjonalistki. Miało być ciepło i przytulnie, ale nie sielsko. Marzył im się dom, w którym będą się czuli cały rok jak na wakacjach, ale w miejskim klimacie, urządzony nowocześnie, z zachowaniem wysokiej jakości.
Kilka elementów, które miały się znaleźć obowiązkowo to: przeszklone drzwi do gabinetu – we francuskim stylu, z mosiężnymi gałkami zamiast klamek i szybkami rytmicznie rozdzielonymi szprosami. Dekoracyjne gliniane tynki tworzące na ścianach naturalne nierówności, no i funkcjonalna kuchnia otwarta na salon, z wyspą wykończoną w drewnie i obowiązkowo piekarnikiem Smega. Takie marzenia miała Kasia. Jacek z kolei chciał mieć poddasze tylko dla siebie, taką „męską bawialnię” – z pojemnymi regałami, na których wyeksponuje kolekcje Lego, ze strefą multimedialną do słuchania muzyki.
Styl? Japandi z elementami boho i nowoczesnej klasyki. Takie połączenie minimalizmu i przytulności wydało im się piękną wizytówką. Czy Agnieszka sprostała zadaniu i stworzyła dla Kasi i Jacka dom, który od wejścia zaprasza ciepłem i zaraża przyjazną atmosferą? Zobaczmy!
Jak zaaranżować kuchnię w stylu japandi otwartą na salon?
Parter zajęła najbardziej reprezentacyjna część domu. W przestronnym salonie zostały sprytnie połączone trzy strefy: wypoczynkowa, kuchenna i jadalniana, które płynnie przenikają się ze sobą i tworzą spójną całość.
Sercem tej części i właściwie całego domu jest kuchnia. Otwarta, zapraszająca do wspólnego pichcenia i pogawędek z przyjaciółmi. W centralnej części stanęła nieduża, za to funkcjonalna wyspa. Od strony kuchni mieści mnóstwo pojemnych szuflad, od salonu ozdobiona jest ryflowaniem w pięknym fornirze. Ciekawostką jest cokolik, który unosi ją nad podłogę i drugi, dzięki któremu lewituje blat. Przy nim dwuosobowa rodzina najczęściej jada śniadania – został celowo wysunięty w stronę salonu, by można było ustawić przy nim wysokie fotele.
Gdzie schować sprzęty AGD w minimalistycznej zabudowie?
W wysokiej zabudowie Agnieszka zaaranżowała kawiarkę – to modne rozwiązanie, które pomaga „odciążyć” kuchenne blaty od nadmiaru sprzętów. Za frontami ukryła półki na ekspres i czajnik, akcesoria do parzenia herbaty oraz wysuwany blacik. Jest i wymarzony piekarnik Smega – AGD w retro stylu ładnie ociepla minimalistyczną zabudowę. Podobnie jak okap, który choć niewidoczny, bo schowany w pokrytej strukturalnym tynkiem „kieszeni”, nadaje kuchni przyjaznego klimatu.
Na ścianach powyżej blatów położyła mozaikę z trawertynowych płytek, które porowatą strukturą ocieplają wizualnie przestrzeń. Narożna kuchnia otwiera się na jadalnię. Przy dużym rozkładanym stole może zasiąść nawet kilkanaście osób. Blat z litego drewna oświetlają od góry lampy – kule z tekstylnymi abażurami.
Przytulny salon z widokiem na ogród – w jaki sposób sprytnie ukryć telewizor na ścianie?
Podchody Kasi i próby nakłonienia Jacka do rezygnacji z telewizora spełzły na niczym. Postanowiły więc wspólnie z Agnieszką, że złagodzą czarny kwadrat, żeby nie dominował na ścianie. Projektantka zaproponowała rodzaj „przedścianki” z dekoracyjnego tynku, który pomalowała na nieco ciemniejszy odcień niż ściana. Na takim tle zawisł odbiornik TV, który dzięki temu zabiegowi nie wybija się na pierwszy plan w salonie.
Dodatkowa ścianka została wykończona na dole ciekawą półką z tego samego materiału, która zastępuje tradycyjną szafkę RTV. Teraz siedząc na komfortowej sofie właściciele mogą nadrabiać kinowe zaległości lub słuchać muzyki, którą uwielbia Jacek. A w przerwie między seansami mogą dać odpocząć od nadmiaru bodźców oczom.
W rogu strefy wypoczynkowej Agnieszka postawiła zgrabny fotelik ze stolikiem – to przytulny kącik do czytania. Kasia lubi tu siadać, żeby podziwiać ogród za oknem. Kiedy latem przeszklona ściana rozsuwa się, do salonu wpada gąszcz zieleni, a przestrzeń powiększa się o drugie tyle. Salon pod chmurką idealnie sprawdza się w ciepłe wieczory podczas spotkań z przyjaciółmi.
Ten dom miał być nowoczesny, ale równocześnie bardzo przyjazny do życia. Na tym najbardziej zależało inwestorom. Zdecydowaliśmy więc wspólnie, że obieramy kurs japandi. To wciąż bardzo modny i cieszący się dużą popularnością styl, który łączy nowoczesny minimalizm ze skandynawską przytulnością. Myślę, że wyszło fantastycznie! Goście, którzy odwiedzają Kasię i Jacka mówią, że już od progu robi im się ciepło – śmieje się Agnieszka.
Sypialnia w stylu japandi – jak naturalne materiały sprzyjają relaksowi?
Sypialnia to ciepła, przytulna przestrzeń do odpoczynku, czasem także do pracy. Bo oprócz komfortowego łóżka zmieściło się tu też biureczko, które służy Kasi czasem do pracy z laptopem, a czasem jako toaletka. Znalazło się też miejsce na dużo pojemnych szaf w zabudowie – osobne dla gospodarza domu, osobne dla właścicielki.
W pokoju dominują naturalne materiały – to one tworzą ciepły, przyjazny klimat i wnoszą mnóstwo ciepła. Na podłodze Agnieszka położyła dębowe dechy – na dole naturalne drewno zastępują winyle ze względu na czworonożnych przyjaciół, góra jest tylko dla gospodarzy, dlatego tu można było pozwolić sobie na szlachetniejszy materiał.
Jakie detale podkreślają przytulny charakter wnętrza?
Duże okna chronią zasłony z lnu, który zatrzymuje słońce, ale przepuszcza światło dając ciepłą poświatę. Narzuty i pledy wprowadzają miękkość, czyniąc z tapicerowanego łóżka przytulne gniazdko. Nad biurkiem Agnieszka powiesiła makramę, która jest akcentem w stylu boho, a ściany pokryła glinianym tynkiem wprowadzającym do wnętrza nieco śródziemnomorskiego klimatu. Tu po prostu chce się być!
Przeważają naturalne materiały: ciepłe wełenki, len, no i przede wszystkim drewno. Makrama nad biureczkiem pięknie zdobi ścianę i jest akcentem boho, który wprowadza do sypialni odrobinę wakacyjnego, ale kontrolowanego luzu. Tapicerowany fotelik i robione na zamówienie szafy dodają pomieszczeniu eleganckiego sznytu, a symetrycznie ustawione po bokach łóżka lampki wprowadzają harmonię i wizualnie porządkują przestrzeń.
Jak wygląda łazienka w stylu japandi? Domowe spa i czysta przyjemność
Łazienka na górze to prawdziwy salon kąpielowy – elegancki i kobiecy. Można tu zażyć kąpieli i wziąć szybki prysznic. Kasia i Jacek nazywają ją prywatnym spa. I nic dziwnego, bo Agnieszka zaaranżowała ją tak pięknie, że wspaniale się w niej relaksuje. Jak w całym domu, również i tu mieszka spokój – łazienka tonie w stonowanych kolorach z przewagą beżów i odcieni drewna. Znalazło się tu miejsce na dużą wannę wolno stojącą o łagodnej opływowej linii, ale też na prysznic w przeszklonej kabinie.
Pod umywalkę Agnieszka zaprojektowała dużą komodę z pojemnymi szufladami – dzięki temu przechowywanie kosmetyków i łazienkowych akcesoriów nie jest problemem, a na blacie łatwiej utrzymać dzięki temu ład. Dużym plusem jest okno, przez które wpada do łazienki mnóstwo światła – zostało przesłonięte drewnianymi żaluzjami i dodatkowo ozdobione zasłonami, które zmiękczają aranżację i dodają pomieszczeniu przytulności. Teraz kąpiąc się w pogodne dni właściciele mogą relaksować się w słońcu.
Druga, mniejsza łazienka jest spójna stylistycznie – została zaaranżowana w niewielkim pomieszczeniu z piecem gazowym, który Agnieszka sprytnie ukryła w szafie z frontami z drewna i wiedeńskiej plecionki.
Projekt wnętrza: Agnieszka Balicka z pracowni Balicka Architekci | balickaarchitekci.pl
Instagram: @balickaarchitekci
Opracowanie: Joanna Kornecka
Zdjęcia: Tom Kurek
Zobacz też: Przytulne dwupoziomowe mieszkanie w stylu japandi – zobacz, jak wyraziste kolory zagrały na stonowanym tle