wnętrze zainspirowane obrazem Picassa

Kolorystyka zainspirowana obrazami Picassa sprawiła, że to 64-metrowe mieszkanie wygląda jak paryski apartament

Stylowe i przytulne

Gdyby jakimś cudem Picasso znalazł się w tym mieszkaniu, już od progu witałaby go znajoma paleta barw. Ceglasta czerwień i błękit jednego z jego dzieł wyszły z ram i urządziły to wnętrze. Na równi z klasykami designu i dobrym rzemiosłem.

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Styl wnętrza: eklektyczny – nowoczesność połączona z elementami vintage i paryską swobodą

  • Główna inspiracja: paleta barw zaczerpnięta z reprodukcji obrazu Pabla Picassa „Arlekin i jego towarzyszka” (głębokie błękity i terakotowa czerwień)

  • Wyzwanie projektowe: niefunkcjonalny układ w budynku z 1905 roku został zmieniony przez przeniesienie kuchni do salonu i stworzenie ukrytej pralni

  • Pomysłowe rozwiązania w kuchni: zabudowa w dwóch kolorach (ciemny fornir i kaszmir) oraz rezygnacja z szafek górnych – zamiast nich delikatne półeczki, które nie obciążają wiekowych ceglanych ścian

  • Ikona designu w jadalni: oryginalny, włoski stół z lat 80. XX w. na solidnej, wielokątnej marmurowej stopie, zestawiony z kultową duńską lampą PH5

  • Kluczowe materiały i detale: oryginalna podłoga ze starych desek, spiek kwarcowy Calacatta Viola, mosiężne wsporniki i starannie dobrane elementy vintage

Zobacz też: Ten apartament w krakowskiej kamienicy to prawdziwy brylant, który zachwyca elegancją!
 

Iga jest niestrudzona w poszukiwaniach rzeczy pasujących do jej wizji wnętrza. Pasiasta doniczka przyjechała aż z Indii, bo idealnie komponowała się z kupionymi wcześniej fotelami.

Skąd czerpać inspiracje do wnętrza kamienicy? Artystyczny impuls i włoski design

Czasem wystarczy drobny impuls, by dać początek czemuś wielkiemu; najlepiej wiedzą o tym artyści. Podobnie rzecz się miała z Igą Chodorowską-Fuchs, której uwagę przykuł plakat z reprodukcją obrazu Picassa „Arlekin i jego towarzyszka”. „Ojej, on ma dokładnie te kolory, które chciałabym wykorzystać we wnętrzu i które pojawiają się na klatce schodowej z oryginalnymi kaflami w odcieniach błękitów, przełamanych czerwienią i bordem!” – pomyślała wtedy i natychmiast go kupiła.

Drugim bohaterem, który odegrał niebagatelną rolę w urządzaniu jej 64-metrowego mieszkania w starej kamienicy, była perełka wagi ciężkiej, czyli marmurowy stół na solidnej wielokątnej marmurowej stopie. Picasso dostarczył kod kolorystyczny, a ikona włoskiego designu z lat 80. – ponadczasowe piękno materiału ubranego w oryginalną formę.

Cała reszta była kreatywnym procesem tworzenia wnętrza „od szczegółu do ogółu” i bez niewolniczego trzymania się jakiegoś stylu. Przeciwnie – Iga ceni eklektyczne połączenia. Tutaj zmiksowała nowoczesność z duchem vintage.

Jak urządzić przytulne mieszkanie z duszą? Lekcja paryskiej autentyczności

Na czym jej najbardziej zależało? – Żeby mieszkanie nie wyglądało, jakby „dopiero co zostało wykończone” – opowiada. – Żeby nie było wypieszczone w każdym calu, jak to ma miejsce w wielu, bardzo pięknych zresztą, polskich realizacjach. Nie czuje się, że ktoś w nich mieszka – są do przesady idealne. Postawienie w takich wnętrzach butelki wody mineralnej rujnuje całą estetykę – śmieje się. – A ja kocham paryskie kamienice za tę ich autentyczność właśnie, zachowanie starych, czasem szlachetnie podniszczonych elementów. Dlatego w mieszkaniu starałam się zachować podłogę z desek, którą tam zastaliśmy.

marmurowy stół vintage z lat 80. we włoskim stylu i duńska lampa wisząca PH5 Louis Poulsen w eklektycznej jadalni w kamienicy
marmurowy włoski stół z lat 80. kupiono na piccothefinder.com. nad nim ikona designu – lampa PH5 duńskiej marki Louis Poulsen. Do tego zestawu właścicielka dopasowała WITRYNę (vintage, prawdopodobnie z lat 50.) z efektowną lustrzaną tylną ścianką.
– Nie lubię wnętrz katalogowych, tylko takie, które zmieniają się, dojrzewają wraz z właścicielami – mówi projektantka.

Jak zmienić układ funkcjonalny mieszkania w stuletniej kamienicy?

Iga wraz z mężem długo poszukiwali takiego mieszkania w starej kamienicy i dopiero to – w budynku z 1905 roku, na pierwszym piętrze, z balkonem i widokiem na park – spełniło ich oczekiwania w stu procentach. Nie obyło się bez zmian funkcjonalnych, bo układ pozostawiał wiele do życzenia. Wynikał w dużej mierze z „komunalnych nakazów”, czyli sztucznego dzielenia dużych mieszkań na większą liczbę mniejszych.

Iga przeniosła kuchnię do salonu, a w jej miejscu powstała pralnia z szafą na płaszcze i buty, pralką oraz suszarką. Tę od miejsca przeznaczonego do wypoczynku oddzieliła nie ścianą, ale kurtyną miękkich tkanin, które dodały wnętrzu przytulności.

Przy tworzeniu nowego układu skorzystała z pomocy profesjonalistki, Magdaleny Impet. Architektka zaprojektowała dla niej łazienkę oraz zabudowę kuchenną, bo choć Iga dokładnie wiedziała, jaką wybrać kolorystykę i materiały, potrzebowała kogoś, kto wykona perfekcyjne rysunki techniczne i zadba o ich realizację u stolarzy.

Dlaczego warto zrezygnować z górnych szafek w kuchni?

Zapadła decyzja, by zrezygnować w kuchni z górnych szafek. Nie chodziło tylko o modne ostatnio rozwiązanie. Iga nie chciała dodatkowo obciążać wiekowych ceglanych ścian, bo źle to znoszą. Zamiast tego w górnej linii są tylko delikatne, cieniutkie „jak papier” półeczki, dzięki którym kuchnia otwarta na salon lepiej się wkomponowuje w całą przestrzeń, z jadalnią włącznie.

sypialnia w eklektycznym mieszkaniu w kamienicy aranżacja
Sypialnia sąsiaduje z oddzieloną zasłonami garderobą, w której znalazło się też miejsce na kącik buduarowy z toaletką. Miękka granica wprowadza przytulność. Łóżko firmy Iwc home. Na ścianie efektowna tapeta z wallcolors przypominająca malowidło ścienne.
W przeciwieństwie do części dziennej, w której mocniej wybrzmiewają kolory, wyraziste desenie, zróżnicowane formy, sypialnia – dzięki stonowanej kolorystyce i miękkości tkanin – sprzyja odpoczynkowi.

Zabudowa kuchenna podzielona jest na dwie całkiem różne części. Dolne szafki z blatami roboczymi są ciemne, pokryte wpadającym w czekoladę fornirem. Na drugiej ścianie, z lodówką i jedną wiszącą witryną, stoją meble w odcieniu kaszmiru, bo sąsiadują z drzwiami do sypialni, które też mają taki odcień. Poza tym, gdyby ta część kuchni była również ciemna, całość prezentowałaby się nieco przyciężkawo.

Inspirowane skandynawskim designem z lat 60. XX wieku biurko Skrivebord kupiono w KOS Design. Pasuje do palisandrowego regału w stylu mid century projektu Duńczyka Kaia Krystiansena.
 

Gdzie szukać inspiracji kolorystycznych do wnętrz? Paleta barw z obrazu Picassa

Podpatrzone na obrazie Picassa kolory przewijają się w całym mieszkaniu. Błękit trafił na sufit w sypialni. Bo w zestawieniu z przypominającą mural tapetą „robi efekt”. Idze marzyło się też, by błękit nad głowami był pierwszym doznaniem kolorystycznym po przebudzeniu.

Drugi kluczowy kolor z „Arlekina” to terakotowy odcień czerwieni. Obecny jest na ścianach i podłodze w holu wejściowym, a także w łazience, gdzie elegancko zestawiony został z płytkami imitującymi marmur Calacatta Viola.

– Zależało mi na tym – mówi Iga – żeby ktoś, kto wchodzi do mojego domu, nie mówił przypadkiem: „O, jak pięknie masz urządzone mieszkanie”, tylko: „O, jak tutaj jest miło i przytulnie”. Wygląda na to, że to się udało!

Tekst: Beata Majchrowska
Zdjęcia: Gosia Góra 
Stylizacja: Iga Chodorowska-Fuchs 

PODANE LINKI TO WSPÓŁPRACA REKLAMOWA