#zostańwdomu czytaj e-wydanie - tylko 8,99 zł
reklama
styl chalet przytulny salon

Zimowe aranżacje: przytulne, drewniane wnętrza w stylu chalet

Rustykalne

Ale ziąb! Jesteśmy w narciarskim raju. W salonie w stylu chalet bucha ciepło od nagrzanego do czerwoności kominka, ale i tak wszystkich ciągnie na ośnieżony taras. Miło się opatulić w puchowe kurtki i posiedzieć o zmierzchu na mrozie. Jest tak cicho, że słychać, jak skrzypi śnieg na polanie.

reklama

Jak urządzić wnętrza w stylu chalet: tradycyjne rzemiosło i nowoczesny design

Budowa domu w takim miejscu jak Park Narodowy Hohe Tauern, położonym pomiędzy prowincjami Karyntii, Salzburga i Tyrolu, jest wyzwaniem. Trzeba dbać o to, żeby nie zniszczyć architekturą tego, co wkoło stworzyła natura. A tu było pole do popisu: wokół są najpiękniejsze dzikie górskie krajobrazy, a białe połacie śniegu, na którym nie odbił stopy człowiek, ciągną się kilometrami. Pod dom od czasu do czasu podchodzą ciekawskie świstaki i koziorożce alpejskie, które żyją już tylko tu.

Austriacki architekt i projektant Bernd Gruber lubi właśnie takie okoliczności przyrody, poza tym zmierzył się z przebudową kilku starych chaletów, które zamienił w designerskie cacka, nie demolując przy tym tradycyjnej dla regionu architektury. Z ogromną wrażliwością łączy tradycyjne rzemiosło z najlepszym światowym wzornictwem.

> Zobacz także: Gwiazdka w górach: przytulne święta w drewnianym domu <

Bernd Gruber zastąpił stary ceramiczny piec kaflowy stosem metalowych płyt.
Bernd Gruber zastąpił stary ceramiczny piec kaflowy stosem metalowych płyt.
Fotele Rocking Nepal, Paola Navone dla firmy Baxter. Lampa sufitowa modo autorstwa Jasona Millera dla Roll & Hill.
Fotele Rocking Nepal, Paola Navone dla firmy Baxter. Lampa sufitowa modo autorstwa Jasona Millera dla Roll & Hill.

Przytulne, drewniane wnętrza pełne ciepłych tkanin i naturalnych materiałów

Willa, którą zaprojektował pod górami Pinzgau, jest tego najlepszym przykładem. Dom był wzorowany na lokalnych chałupach, ale Berndowi Gruberowi powierzono odświeżenie architektury oraz unowocześnienie wnętrz chaletu. Architekt skorzystał z możliwości, jakie daje nowoczesna technologia. Zamiast malutkich okien, typowych dla tradycyjnych chaletów (żeby z ogrzanych wnętrz uciekało jak najmniej ciepła), zaprojektował ogromne, dobrze zaizolowane termicznie okna, i już to wystarczyło, żeby dom otworzył się na przyrodę i wspaniałe widoki. Plecami budynek mocno oparty jest o górski stok, więc z jednej sypialni i łazienki na wyciągnięcie ręki są śnieżne zaspy. Po drugiej stronie Gruber zaprojektował ogromny taras bez żadnych tralek czy barierek – wyłożona świerkowymi deskami podłoga przechodzi po prostu w łąkę, a ta po kilkudziesięciu metrach ginie w lesie.

Zimą wszechogarniająca biel dosłownie wdziera się do środka domu. Puchate futra na fotelach i sofach oraz białe wełniane dywany i wydziergane z szorstkiej owczej włóczki koce i poszewki na poduchy idealnie pasują do krajobrazów za oknem. Do tego dużo naturalnych desek, kamień, metal i sporo różnych designerskich smaczków.

CAŁĄ SESJĘ OBEJRZYSZ W WYDANIU WERANDY 12/2018

TEKST: JOANNA HALENA
STYLIZACJA: ALLAN STUART, ZDJĘCIA: EUGENI PONS, ANA BASUALDO

reklama