werandacountry.pl werandaweekend.pl
wnętrza w stylu wiejskim

Pensjonat z rondem – wiejski dom z kolumnadą i dekoracjami z odzysku

Rustykalne

Ewelina zmieściła w swoim wiejskim domu wszystkie marzenia – o podcieniach z kolumnadą, bibliotece z drabinką i czterospadowym dachu.

reklama
wnętrza domu w stylu wiejskim

Jak urządzić wymarzony wiejski dom?

To miała być mała wiejska chatka w klimacie sielsko-anielskim. Ewelina wymarzyła ją sobie, jeszcze zanim poznała Igora. Spotkali się w Bieszczadach, choć ona jest z Wielkopolski, a on ze Śląska. Szybko okazało się, że wiele ich łączy – oboje kochają przyrodę i ciszę, oboje szukali spokoju. Zdążyli zakosztować szybkiego, intensywnego życia – ona w Londynie, a on w Irlandii. Odkryli, że marzenia o przyszłym domu też mają podobne. Zdecydowali, że wybudują go w jej rodzinnych okolicach – niedaleko Poznania, najlepiej nad jeziorem, w lesie i na odludziu.

> Zobacz także: Design w starej rybakówce – stary dom z nowoczesnym wnętrzem <

– Idealną działkę znaleźliśmy szybko – opowiada Ewelina. – Sto metrów od jeziora, na uboczu. Ale była dość droga, więc rok się decydowaliśmy. W międzyczasie oglądając inne kawałki ziemi, ale żaden nie urzekł nas tak, jak ten. Po negocjacjach doszliśmy do porozumienia z poprzednimi właścicielami. Podpisanie umowy notarialnej to był pierwszy w życiu spacer naszego synka Jędrzeja. Mogliśmy zacząć budowę. Trwała aż pięć lat, a nasza rodzina w międzyczasie powiększyła się jeszcze o córkę Jagodę. Ale warto było czekać, bo wyszedł nam cudowny dom. A rodzinne siedlisko w tym czasie nieco się rozrosło. Właścicielka od lat planowała, jak je urządzi. Zbierała inspiracje z… „Werandy Country”. No i miała marzenia.

Taras z podcieniami i domowa biblioteka z przesuwaną drabinką

– Koniecznie chciałam mieć wokół domu taras z podcieniami – mówi Ewelina. – To inspiracja „Anią z Zielonego Wzgórza” i werandą w domu Maryli i Mateusza. Jako nastolatka zaczytywałam się w tej książce, w ogóle bardzo dużo czytałam, mama to we mnie zaszczepiła. W głowie słyszałam na tej drewnianej werandzie tupot małych stóp, a teraz Jędrzej i Jagoda biegają tam naprawdę. Z miłości do książek wzięło się też marzenie o wysokiej bibliotece z drabinką. Trochę się jej z mężem naszukali, aż w końcu znaleźli dzięki swojej architektce Marii Jachalskiej i… Sigur Rós.

Na koncert ulubionego islandzkiego zespołu pojechali do Berlina, a projektantka prosiła ich, by w showroomie jednej z marek obejrzeli sofę, którą dla nich wybrała. Weszli do środka, a tam stał on – wysoki, pojemny regał na książki z drabinką przesuwaną na drążku wzdłuż półek. Wprawdzie biały, ale okazało się, że wersja ciemna też jest. Co więcej, da się ją kupić w Poznaniu, czyli niedaleko.

kuchnia w stylu rustykalnym


– Z Marią, architektką, podobnie jak z ekipami budowlanymi, mieliśmy szczęście – opowiada Ewelina. – Już po pierwszym spotkaniu powiedziałam do Igora: to właściwa osoba, dobrze się rozumiemy. To ona nauczyła nas, że warto kupować rzeczy droższe, za to lepszej jakości i trwałe. Jak cudowne, wodoodporne tapety do łazienki czy żyrandole nad stół.

> Zobacz także: Tu zaszła zmiana – dom urządzony w stylu country glam <

Rustykalne wnętrza urządzone z nutą stylu industrialnego

Architektka z klientką jeździły od sklepu do sklepu, a w międzyczasie trwały gorące dyskusje o szczegółach projektu. Mała wiejska chatka się rozrosła i zmieniła nieco charakter. Z sielskiego na bardziej industrialny.

Z pierwszych planów został wymarzony czterospadowy dach krytym gontem, pojawiły się za to duże przeszklenia (ale ze szprosami – ukłon w stronę tradycyjnych domów). W kuchni stanęła wielka stalowa lodówka, a Ewelina długo przekonywała Igora do oryginalnego, „zawieszonego w powietrzu” kominka Focus. Mąż żartował, że wygląda jak kosmiczne ludki Pi i Sigma, i upierał się na tradycyjną kozę. Aż któregoś dnia zobaczył w jakimś piśmie wnętrzarskim Focusa w aranżacji – tak mu się spodobał, że sam zaczął naciskać, żeby go kupić. Dziś bardzo lubią usiąść całą rodziną wokół niego.

Podłoga w kuchni to płytki z odzysku – terakota Krakowska kupiona w Manufakturze płytek z cegły i terakoty Kamstar – kamstar.pl

Drzwi, podłogi i cegły ścianie – dekoracje z odzysku

W stylu loftowym jest też jedna z łazienek – prysznic ma czarne ramy, a kaloryfer to proste stalowe żeberka. Bez zmian pozostało założenie, by wiele rzeczy było starych, z historią. Podłoga w kuchni i holu to stuletni dach z rozbiórki kościoła. Z odzysku są też cegły na ścianie w kuchni i pochodzące z chat na Warmii stare belki sufitowe. Igor kładł je sam, ma doświadczenie w budowlance. Własnoręcznie odnawiał też zabytkowe drzwi pochodzące z pobliskiego dworku z przepięknymi, rzeźbionymi klamkami.

– Mamy tu trochę takie pomieszanie z poplątaniem, ale dzięki czujnemu oku naszej Marii wszystko ze sobą gra. A na nasz dom mówimy „pensjonat z rondem”, bo jednak wyszedł nam całkiem spory – mówi Ewelina. – Kiedy go budowaliśmy, sąsiedzi nawet zastanawiali się, czy to będzie agroturystyka. No i kto wie, może kiedyś się nią stanie? Gdy dzieci się wyprowadzą, a my będziemy starsi, może otworzymy pensjonat. Moglibyśmy się podzielić z gośćmi spokojem i dobrą aurą, która tu panuje. Nadal żyjemy dość szybko, ja pracuję w rodzinnej firmie, Igor też jeździ do klientów, dużo się dzieje. Ale kiedy wracamy do domu, bierzemy oddech i zwalniamy. A co do ronda, wymyślił je mój mąż, żebym nie musiała wyjeżdżać tyłem, czego bardzo nie lubię, tylko wygodnie okrążała dom przodem – dodaje.

Zobacz więcej zdjęć z sesji „pensjonatu z rondem” w galerii

Kontakt do architektki: Maria Jachalska
Pracownia Projektowa Maria Jachalska, jachalska.com

TEKST: Agnieszka Wójcińska 
ZDJĘCIA: Marcin Grabowiecki
Stylizacja: Eliza Mrozińska