reklama

Biały apartament nad morzem

Nowoczesne

Biel we wnętrzu nie musi być nudna. Aby poczuć w domu letni, morski nastrój, wystarczy przełamać ją odcieniami granatu i błękitu oraz zastosować marynistyczne wzory, np. ponadczasową kratkę. Urządzanie domu w takim stylu to czysta przyjemność i pewność, że aranżacja wnętrza zachwyci niejednego gościa. Zobaczcie, jak swoje mieszkanie urządzili Joanna i Maciej.

Wakacje w Międzyzdrojach

Było romantycznie jak w piosence Trubadurów: znali się tylko z widzenia. Któregoś dnia Maciek zaryzykował. Zagaił rozmowę. – I tak przegadaliśmy pięć godzin – wspomina Joanna. Działo się to w Międzyzdrojach.

Choć od pierwszego spotkania wiele razy się przeprowadzali, zawsze chętnie wracali do Międzyzdrojów na wakacje. Rok temu siedzieli na plaży, gdy zauważyli, że za ich plecami buduje się apartamentowiec. Poszli go obejrzeć i… kupili mieszkanie. Będą mogli przyjechać na całe lato – marzyli. Ale gdy emocje opadły, zaczęli się zastanawiać, co dalej. Mieszkają w Warszawie, mają pracę, do tego czwórka dzieciaków. Kto to wszystko urządzi?

Urządzanie domu przez internet

Pierwsze pytanie, jakie zadali w biurze nieruchomości, brzmiało: "Czy nie można kupić urządzonego?". Usłyszeli spokojną odpowiedź: "Można, zrobimy wszystko, łącznie z przybijaniem obrazków na ścianie". "No pewnie, jak coś chce się sprzedać, obieca się nawet gruszki na wierzbie", pomyśleli, lecz propozycję przyjęli. Firma słowa dotrzymała, ale mieli lekkiego pietra, czy to wszystko się uda. Teraz Joanna śmieje się, że apartament urządziła przez internet. Obiecała sobie, co prawda, przyjeżdżać na inspekcję raz w miesiącu, lecz nic z tego nie wyszło – nad morzem zjawili się, gdy mieszkanie było już gotowe.

Na szczęście urządzanie poszło po ich myśli. – Ja wysyłałam znalezione gdzieś w sieci zdjęcie klamek, które mi się spodobały, a ekipa w Międzyzdrojach zamawiała je i montowała. Gdy weszliśmy do domu, nie wierzyliśmy własnym oczom. Żadnych nierozpakowanych pudeł. Pościel dobrana kolorystycznie i wszystko gotowe do snu, na stole świece i kwiaty. Mąż śmiał się, że na pewno znajdę jakąś niedoróbkę. Ale nie znalazłam – wspomina Joasia.

Spokojna skandynawska aranżacja

Najbardziej zadowolona jest ze stołu w jadalni. – Kiedyś zakochałam się w srebrnych nogach z IKEA stylizowanych na barokowe – opowiada. Jednak teraz okazało się, że w żadnym sklepie nóg już nie ma. W końcu zrobił je stolarz. Cieszy ją też łazienka. – Zawsze chciałam taką romantyczną – mówi. – I udało się. Choć nieduża, mam ją na własność. Jest jak salonik kąpielowy – z gładkimi malowanymi ścianami, drewnianą podłogą i stojącą na nóżkach wanną.

Meble są proste, jak w skandynawskich nadmorskich domach: dużo malowanego na biało drewna, sporo szarości, lekkich, szklanych lub przezroczystych plastikowych sprzętów. Połączenie letniskowego luzu z elegancją nadmorskiej willi. No i ten widok za oknami. Pas zieleni, wydmy i zaraz plaża. Morze dosłownie wdziera się do domu. Aby wpuścić więcej światła, wyburzyli większość ścian, nawet tę między salonem a ich sypialnią – została tylko cienka częściowo przeszklona ścianka, jednocześnie wezgłowie łóżka. – Trochę jesteśmy na widoku – przyznaje Joanna – ale za to morze kołysze nas do snu.

POLECAMY TAKŻE: Jak urządzić skandynawski dom krok po kroku

Tekst: Michalina Kaczmarkiewicz
Zdjęcia i stylizacja: Katarzyna Sawicka

reklama