Mieszkanie jak szkatułka: nieduże, zmysłowe i aż kusi, by do niego zajrzeć. Powstało na nową drogę życia, w pojedynkę. Przytulne, wyściełane miękkimi tkaninami daje schronienie przed światem i radość.


Francuski szyk, nowojorski klimat

Mieszkanie o metrażu 65 m² w zielonej dzielnicy Katowic było dopieszczane przez okrągły rok. Właścicielka Olga i projektantka Malwina Wilczek odkryły w sobie bratnie dusze, wypiły razem hektolitry herbaty i kawy, rozmawiając o wymarzonym domu i o życiu. Olga zaufała Malwinie absolutnie. Podpowiedziała jedynie styl klasyczny, w którym najlepiej się czuje. Francuski szyk i trochę nowojorskiego klimatu w salonie, naturalne materiały, nutka nowoczesności – takie życzenia zapamiętała Malwina. Obie panie zgadzały się co do tego, że wnętrza powinny być stonowane, aby łatwo poddawały się sezonowym metamorfozom. Inne kwiaty, wazony czy poduszki, a nastrój natychmiast ulega zmianie. Możliwość eksperymentowania cieszy i nie pozwala nudzić się we wnętrzu.


Podłoga w centrum uwagi

Najważniejsza na początku okazała się... podłoga z dębu bielonego Chapel Parket. Kasetonowa, o pałacowym rodowodzie. Wygrała z jodełką francuską. Przeważył jej zdecydowany charakter. Szlachetna, choć bardzo droga, uczyniła mieszkanie eleganckim. W holu dobrano jej równie wytworne towarzystwo – biały marmur z malowniczym rysunkiem szarych żyłek.


reklama




Dyskretna kuchnia

Kuchnia jest i jej nie ma. Reprezentacyjna, bardzo dyskretnie wkomponowana w otwartą przestrzeń mieszkania. Meble i lampy na wzór salonowych, grafiki na ścianie. Żaden techniczny, kanciasty sprzęt nie burzy wrażenia łagodności. Wygodna wyspa okazała się bardzo towarzyska – skupia wokół siebie wszystkich gości.


Światło i sen

Światło i ciepło... zostały ujęte w rozrzeźbione ramy kominka, którego nie udało się tu zainstalować. Jest więc taka namiastka. Wieczorami Olga zapala świece. Niespiesznie układa kwiaty w wazonach. Dom skrzy się i błyszczy, przegląda się w lustrze. Można wyciągnąć się na kanapie z książką w ręku. Czytanie sprzyja kontemplacji, zatrzymaniu.

Sypialnia z motywem magnolii... O wyborze kwiecistej tapety zadecydowało wspomnienie wędrówek małżeńskich cieszyńskim szlakiem magnolii. Olga z mężem uwielbiali je. Tyle że magnolie w sypialni po raz pierwszy zakwitły główkami w dół. Wyglądały tak, jakby zwiędły. Błąd tapeciarza, który przecież nie jest botanikiem.... Poprawiony bez chwili zwłoki.


W kąpieli

Salon kąpielowy... to miejsce, w którym właścicielka lubi przemyśleć cały dzień i pozbierać siły. Od początku było jasne, że stylem powinien nawiązywać do innych wnętrz w domu. Chodziło bardziej o udekorowany pokój z wanną i prysznicem niż o sanitarną umywalnię. Materiały na ściany i podłogi musiały dotrzymać kroku elegancji całej koncepcji. Dlatego na ścianach, powyżej płyt z marmuru, położona została wodoodporna tapeta. Baterie były dobierane niczym biżuteria. Musiały mieć sznyt retro, zwracać uwagę pięknymi kształtami. W tym pomieszczeniu powstała również duża szafa, która kryje pralkę. Ze względów estetycznych i z myślą o komforcie oraz zmysłowych doznaniach zastosowano ogrzewanie podłogowe.


Róże i peonie

Kluczem do wyboru dodatków były... prostota i wyrafinowanie. Najważniejsze jednak są róże. Róże i ulotne peonie. Podobno kobiety powinny je wąchać jak najczęściej – dla dobrego samopoczucia i pewności siebie.

 

Projektantka: Malwina Wilczek
Nie jestem fanką mody, która szybko przemija. Nie znoszę efekciarstwa. Uważam, że wnętrze powinno być ponad czasem. Proste formy, dobre materiały to podstawy elegancji. W ubiorze i we wnętrzach unikam przepychu. Przestrzeń dobrze wymyślona powinna być piękna sama w sobie. Nawet bez mebli. malwinawilczek.pl, tel. 505 879 022.

Tekst: Małgorzata Tomczyk
Zdjęcia: Aneta Tryczyńska
Stylizacja: Agnieszka Głowacka