Zdjęcie pojawia się w artykule:
Artystka domowa
Artyści
Bo widzi pan, krowa jest trapezem – mówi z szelmowskim uśmiechem Zofia Rostad. – Ja patrzę na zwierzęta jak na figury geometryczne – kończy myśl.
Jesteśmy w łódzkim Muzeum Włókiennictwa, trwają ostatnie przygotowania do wystawy artystki. Krowy baraszkują na wywieszonych na ścianach tkaninach. Obok kozy, koty i psy – cała menażeria. Swoją przygodę ze sztuką zaczynała właśnie od geometrycznej abstrakcji. Było to ponad pięćdziesiąt lat temu w Państwo
Czytaj dalej