Zdjęcie pojawia się w artykule:
Ceramika z Delft
Kolekcje
Mają swój styl i tak namalowane detale, że można je godzinami studiować pod lupą. I wcale nie są tylko biało-niebieskie.
Na profesora Wojciecha Kowalskiego kolekcjonowanie spadło przypadkiem. – Miałem doskonałe stosunki z dziadkami, ciotkami i często u nich bywałem. Jadało się na fajansowych, zdobionych błękitem talerzach niekoniecznie z jednego serwisu, bo sporo się potłukło w czasie różnych zawieruch. Tak mi się spodobały, że kilka dostałem – wspomina. Pro
Czytaj dalej