Zdjęcie pojawia się w artykule:
Sztuka ze ścinków emocji
Artyści
Z malarką Evą Bekier rozmawia Staszek Gieżyński.
Stanisław Gieżyński: Pani jest Ewą czy Evą?
Eva Bekier: Mieszkam w Madrycie, więc dla Hiszpanów muszę być Evą. Inaczej mówiliby na mnie Eła.
Jak pani trafiła do Hiszpanii?
Wyjechałam kiedyś z Polski z przyjacielem, który miał hiszpańskie korzenie. Spytał: „Jedziesz?”. Powiedziałam, że jadę. Ale ja w ogóle wszędzie jestem u siebie. Nieważne, czy to Paryż, Berlin czy Warszawa.
Obywatelka świata
Czytaj dalej