werandacountry.pl werandaweekend.pl
reklama

Goryczka – oko Tatr

Rośliny

Goryczka

Tatrzańskie kwiaty? Szarotka, krokus... Zwykle trudno nam wymienić więcej. Tymczasem na górskich szlakach rośnie ich przynajmniej setka. Wśród nich – goryczki, przy których blednie szafir nieba.

Łacińska nazwa rośliny, Gentiana, mylnie kojarzy się z gencjaną, popularnym środkiem dezynfekującym. Prawdopodobnie pochodzi od imienia starożytnego króla Ilirii, Gentiusa, domniemanego odkrywcy jej leczniczych właściwości.

Goryczka w górach

Niemal fosforyzują wśród szarych skał i kamieni. Żeby zobaczyć je w naturze, trzeba ruszyć na szlak. Sezon na te kwiaty trwa od maja do września, czasu jest więc sporo. Ci, którzy wolą relaks, mogą wybrać się na spacer Doliną Białego czy na Gubałówkę, bardziej wytrwali i zaprawieni w górskich wędrówkach – szlakiem na Czerwone Wierchy lub Halę Goryczkową (wbrew pozorom, jej nazwa nie pochodzi od goryczek, lecz od bacy o nazwisku Goryczka). Bo goryczki to w większości urodzone góralki – pojawiają się dopiero na wysokości od 950 do 2000 m n.p.m., od regla dolnego aż po piętro hal.

Goryczka wiosenna

Najładniejsza jest goryczka wiosenna (Gentiana verna) o lazurowych kwiatach podobnych do sporych niezapominajek oraz krótkołodygowa, inaczej Kluzjusza (G. clusii), która zgodnie z nazwą ma króciutkie „nóżki”, za to wielkie główki, nawet siedmiocentymetrowe, o granatowoszafirowej barwie. Obie kwitną od maja do początku lipca, a goryczka wiosenna często jeszcze raz jesienią. Łatwo zauważyć też goryczkę trojeściową (G. asclepiadea) – zwana jest przez górali świecznikiem, bo osiąga nawet metr wysokości. Kwitnie późnym latem, także w Bieszczadach i Sudetach.

Wprawdzie niebieski to znak firmowy goryczek, ale wśród ponad 400 gatunków rosnących na świecie są rośliny w różnych barwach. Także niektóre nasze krajowe goryczki wyłamują się z „reguły błękitu”. Oprócz kwiatów albinosów zdarzają się żółte, jak u goryczki kropkowanej (G. punctata) zamieszkującej tatrzańskie hale i Babią Górę albo goryczki przezroczystej występującej najwyżej, w piętrze turni, gdzie za towarzystwo ma głównie mchy i porosty.

Goryczka wąskolistna

Większość goryczek kocha góry, ale niektóre mieszkają całkiem nisko. Przykładem jest piękna goryczka wąskolistna (G. pneumonanthe) o dużych smukłych szafirowych kielichach, występująca na wilgotnych łąkach i torfowiskach. W Polsce znajdziemy ją tylko w kilku miejscach, bo jest bliska wyginięcia.

Miło podziwiać świat z wysoka, ale mieszkać tam niełatwo. Tęgie mrozy, lawiny, halny. Górskie rośliny muszą sobie jakoś radzić. Mimo przytulonych do ziemi sylwetek, często mają kwiaty nieproporcjonalnie duże, o efektownych, szeroko otwierających się kielichach. Nic dziwnego – aby motyl lub trzmiel pofatygował się pod szczyty, potrzebuje porządnego dopingu! Jednak nie tylko owady mają z goryczek korzyści.

Korzenie zawierają gorzkie substancje, które wykorzystuje ludowa medycyna. Pobudzają trawienie, wzmacniają organizm. Największą sławę zyskała niewystępująca u nas goryczka żółta (G. lutea). Używali jej już starożytni Egipcjanie. Dziś z korzenia robi się odwary, nalewki i wódki. Lepiej jednak samemu nie eksperymentować – to rośliny trujące.

Goryczka - uprawa

Goryczki przetrzymują mrozy, ale wymagają podłoża o odpowiednim odczynie – przeważnie zasadowego (gatunki rosnące w naturze na wapieniach), ale niekiedy też kwaśnego (gatunki rosnące na skałach granitowych, jak goryczka przezroczysta, kropkowana). Poza tym ziemia powinna być lekka i dość wilgotna, a miejsce najlepiej półcieniste.

Tekst: Anna Karska
Fotografie: Corbis, Bulls, Biosphoto/Mak Media, Free, Forum

reklama
reklama
reklama