reklama

Krwawnik

Rośliny

Krwawnik

Niepozorny polny kwiatek, a ile może! Cieszy oko, goi rany, dosmaczy zupę, a jak trzeba, godnie zastąpi tabakę.

Zdarzyło wam się narzekać na zaniedbane trawniki? Same chwasty, prawda? Szkoda gadać. A jednak... Ile tu kolorów! Różowe koniczyny, błękitne cykorie podróżniki, fioletowe wyki, żółte lepnice – kwitnące łąki, które wyrosły bez pomocy człowieka. I wcale mnie nie cieszy, gdy znikają pod nożami kosiarek. Na szczęście za rok znów będą kwitnąć w najlepsze. O czym to świadczy? Że są niesamowicie odporne. Gdyby tylko tak chciały rosnąć nasze kwiaty ogrodowe!

Ale jest taka jedna roślina, która zachwyca nie tylko na nieużytkach i polach, ale również na przydomowych rabatach. To krwawnik.

Krwawnik - chwast udomowiony

Spośród około stu gatunków krwawników hodowcom najlepiej udało się uszlachetnianie krwawnika pospolitego (Achillea millefolium). Jego odmiany to teraz jedne z najbardziej poszukiwanych roślin! Wyglądają podobnie do dzikich, tyle że są dorodniejsze i bardziej kolorowe: żółte, pomarańczowe, jasno- i ciemnoróżowe, czerwone z żółtymi środkami.

Krwawnik pewnie nie cieszyłby się takim wzięciem, gdyby nie jego żelazny charakter odziedziczony po dzikich przodkach – nie wymaga zbyt częstego podlewania, dobrze radzi sobie sam. Posadzony w słonecznym miejscu na lekkiej, nawet nieurodzajnej ziemi, szybko stworzy okazałe kępy. Nie przemarza, a nawozić wystarczy go raz – na wiosnę. Jedyny kłopot, jaki może sprawić, to ten, że niekiedy wykańcza konkurencję – jego podziemne kłącza zbyt się rozpychają.

Czasem wśród dzikich krwawników zdarzają się odmieńcy – ich kwiaty są intensywnie różowe, jakby krwiście podbarwione. W dzieciństwie myślałam, że to właśnie w tych różowych kwiatach kryje się tajemnica nazwy rośliny. Ale nic z tych rzeczy. Po prostu krwawnik jest ziółkiem "na krew" – hamuje krwawienie. Podobno sam Achilles zabierał go na wojenne wyprawy, by leczyć rany swoich żołnierzy – stąd łacińskie imię rośliny Achillea.

Krwawnik dla kucharzy i palaczy

W medycynie ludowej krwawnik stosowano przez wieki; do dziś jest popularnym ziółkiem. Napary zalecane są przy problemach z trawieniem i stanach zapalnych przewodu pokarmowego, okłady przyspieszają gojenie skaleczeń.

Warto też wiedzieć, że krwawnik można jeść. Jego młode liście – słodko-gorzkie i całkiem smaczne – przyrządza się podobnie jak szpinak lub dodaje do zup. Po wysuszeniu świetnie sprawdzają się w roli przyprawy. Największą popularnością w kuchni krwawnik cieszył się w XVII wieku, służył do aromatyzowania piwa, a po wysuszeniu zastępował tabakę. Czarownice też nim nie pogardzały: używały go podobno do odpędzania diabła i innych złych mocy.

Sok z krwawnika

Liście najlepiej zbierać wiosną. Umyj je i zmiksuj, a następnie odciśnij przez gazę. Sok trzymaj w lodówce, pij 2-4 razy dziennie przed posiłkiem. Jest idealny do kuracji oczyszczających, skutecznie łagodzi wrzody żołądka, leczy anemię.

Krwawnik do ogródka - odmiany

Krwawniki występują na półkuli północnej w regionach o klimacie umiarkowanym. Niektóre gatunki sadzi się w ogrodach. Oprócz krwawnika pospolitego odmiany ozdobne ma krwawnik kichawiec (z białymi kwiatami), syberyjski (białe i różowe), wiązówkowaty i tarczowaty (żółte).

Tekst: Anna Karska
Zdjęcia: Gap photos/Medium, Flora press, The garden collection

reklama
reklama

Artykuły z tego numeru: