Bożonarodzeniowe dekoracje nie mają granic. I nie chodzi o to, że w niektórych domach zaczynają się już na bramach i drzwiach wejściowych, ciągną przez pokoje, a kończą na „scenie głównej”, czyli w jadalni – na wigilijnym stole. Nie mają granic, bo brakuje im umiaru. Z taką samą siłą, z jaką odrzucamy w święta kaloryczne tabele, bierzemy się do strojenia domu.

 

> Jak udekorować drzwi wejściowe na święta [GALERIA ZDJĘĆ]


Gramy uczuciem – na stołach stawiamy niezliczone porcelanowe figurki, wiążemy kokardki tam, gdzie zwykle one nie występują, i ze zdziwieniem odkrywamy, że wcale nie lękamy się złota i brokatu.

 

Święta muszą błyszczeć, skrzyć się kolorami, tonąć w blasku lampek, ognia w kominku, odbijać się w choinkowych bombkach.


Święta usprawiedliwiają każdą ekstrawagancję, mało tego – powinny do niej zachęcać. Warto więc nieco inaczej pomyśleć o dekoracjach, np. w stylu glamour.

 

> Dom jak klejnot: urządzamy wnętrze w stylu glamour

 

Nie bójmy się złota - tego prawdziwego i tego nieco oblanego kiczem. Na tle ciemnych kolorów czy przy nieco wygaszonym świetle - nabierze subtelności. Łączmy je z tradycyjnymi czerwieniami, drewnem czy rustykalnymi ozdobami.

 

Nastrój świąt można wyczarować eklektycznym szaleństwem. Zobaczcie to w aranżacjach Zary Home i jej dwóch kolekcjach świątecznych: Bohemian i Gold.

 

A jeśli mimo wszystko wolicie bardziej tradycyjne podejście do świątecznego wystroju, koniecznie zerknijcie na ten SKANDYNAWSKI POMYSŁ NA ŚWIĄTECZNY NASTRÓJ.

 

Tekst: red.wer.

Zdjęcia: Materiały prasowe/ZaraHome

reklama