Wystrój wnętrz: inspiracje
 

Zebraliśmy najciekawsze trendy wnętrzarskie 2017. W galerii zdjęć wskazujemy, co będzie modne w tym roku według światowych sław dizajnu. W tekście na dole odpowiadamy natomiast, skąd się biorą trendy i które odchodzą już do lamusa.
 

Trendy wnętrzarskie 2017: skąd się biorą?
 

Wiele osób jest negatywnie nastawionych do mody. Wynika to z przeświadczenia, że nowe  trendy są narzucane przez koncerny odzieżowe lub meblowe, aby wyrobić w konsumentach potrzebę zakupu kolejnych produktów. Oczywiście, o modzie na dany rok z pewnością decyduje wiele czynników i jest to temat zbyt szeroki, aby objąć go w kilku zdaniach. Rzadko jednak wchodzi w grę „wymyślanie” z pustki haseł, które koniecznie mają wejść do obiegu w nadchodzących miesiącach. Zwykle obserwatorzy (z angielskiego: „trendwatchers”) analizują potrzeby społeczeństwa i przewidują, jakie materiały, kolory lub formy zostałyby ciepło przyjęte w najbliższym roku. W ten sposób w latach 30. ubiegłego wieku pojawiły się dżinsy dla kobiet pragnących wyzwolenia i wygody. Dzięki trafnym spostrzeżeniom badaczy rynku, do sklepów trafiają produkty, które konsumenci rzeczywiście zechcą kupić. Producenci nie są w stanie zaspokoić każdego, jednak wybredne gusta są wyjątkiem potwierdzającym regułę.

reklama

Trendy wnętrzarskie 2017: co będzie niemodne?
 

Po woli do lamusa odchodzą domy przypominające muzeum, czyli wypełnione po brzegi antykami, rzeźbami czy topornymi meblami. Konsumenci najwyraźniej dość mają również zimnych wnętrz o surowym wykończeniu. W 2017 roku społeczeństwo chce odnaleźć w domu ciepło i spokój. Z tego powodu na popularności stracą również industrialne lampy, kolor biały wpadający w niebieski oraz czerń. Jeśli w domu pojawi się styl skandynawski to raczej w przytulnej wersji, na przykład: Ocieplony styl skandynawski.
 

Trendy wnętrzarskie 2017: główny kierunek
 

Wnętrza urządzane w 2017 roku mają być przede wszystkim przyjazne dla domowników. Wysoce pożądanymi są przytulne salony i kuchnie, do których po prostu chce się wracać. Nie ma wątpliwości, że społeczeństwo, opanowane do niedawna cieniem pracoholizmu, ma ochotę w końcu wypocząć.