Tu zaszła zmiana! Metamorfoza małego mieszkania w bloku z wielkiej płyty – teraz jest jaśniej i bardziej funkcjonalnie
Małe mieszkanieNawet niewielkie mieszkanie w bloku z wielkiej płyty może być funkcjonalnie zaprojektowane i estetycznie urządzone, jeśli metamorfoza jest w stu procentach przemyślana. Za tę realizację odpowiada architektka Justyna Blumkowska. Pod jej kierunkiem powstała wygodna przestrzeń do życia dla rodziny.
Najważniejsze informacje w skrócie:
-
Lokalizacja i metraż: małe mieszkanie w województwie kujawsko-pomorskim, usytuowane w bloku z wielkiej płyty. Nową aranżację zaprojektowała architektka wnętrz Justyna Blumkowska, tworząc wygodną przestrzeń dla rodziny.
-
Styl wnętrza: nowoczesna klasyka ożywiona florystycznymi detalami. Projektantka skupiła się na potrzebach klientów, by przestrzeń była jaśniejsza, optycznie większa i przede wszystkim wygodna.
-
Funkcjonalne rozwiązania: otwarcie przestrzeni poprzez rezygnację z części drzwi i powiększenie otworów drzwiowych. To pozwoliło nie tylko zyskać więcej miejsca, ale i światła. Dodatkowo zastosowano jasne, stonowane kolory, które optycznie rozświetlają, zrezygnowano z małych płytek w łazience, wprowadzając wielkoformatowy gres, a w sypialni zaprojektowano dużą szafę i dodatkowe schowki nad łóżkiem.
Zobacz też: Kobieca kawalerka 27 m2 w krakowskiej kamienicy. Jak funkcjonalnie urządzić małe mieszkanie w stylu modern classic?
Małe mieszkanie w bloku z wielkiej płyty – jak rozjaśnić i funkcjonalnie urządzić wnętrze?
Ile to się nasłuchaliśmy o mieszkaniach w blokach z wielkiej płyty... Że ciemne, niefunkcjonalne, z krzywymi ścianami, które rzadko trzymają pion, nie mówiąc już o akustyce. I może to prawda, ale nie ma takiego wnętrza, którego nie dałoby się zamienić w perłę. Przy odrobinie kreatywności nawet najbardziej nieciekawa przestrzeń może zyskać inny wymiar, jeśli weźmie się za to prawdziwy profesjonalista.
Koncepcji jest bez liku, a jako inspiracje mogą posłużyć kolory, dawne elementy, które nadadzą ciekawy industrialny ton, czy szlachetne materiały, które dodadzą szyku. Wszystko zależy od gustu właścicieli i efektu, jaki chcą osiągnąć. W tym przypadku postawili na tradycyjną klasykę, ale z nowoczesnym twistem. O pomoc w aranżacji poprosili architektkę Justynę Blumkowską z JB Pracownia Projektowania Wnętrz.
Żeby w końcu było jasno...
To zdanie padało najczęściej podczas rozmów z właścicielami – wspomina Justyna. – No może jeszcze „marzę o białych drzwiach” – śmieje się. Ale inwestorom do śmiechu wcale nie było, bo mieszkali z małym dzieckiem w ciemnym i trochę ciasnym lokalu. Po zakupie zdecydowali się tylko na drobne, najpotrzebniejsze zmiany, teraz wreszcie, po kilku latach, przyszedł czas na dostosowanie mieszkania do swoich potrzeb i upodobań.
Plan mieszkania był typowy dla budynków z okresu PRL-u – centrum zajmował mały, wąski korytarz z mnóstwem drzwi (6 sztuk!), dodatkowo podzielony przejściem. Nie ma się co dziwić, że było ciasno i wyjątkowo nieustawnie.
Jak powiększyć optycznie małe mieszkanie? Więcej światła i przestrzeni
Ten trudny korytarz przestał być problemem, kiedy Justynie udało się namówić inwestorów, by zrezygnowali z drzwi do salonu i kuchni. Po wyjęciu stolarki otwory zostały dodatkowo powiększone i od razu, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, zrobiło się jaśniej i dużo przestronniej. Teraz po wejściu do mieszkania właściciele nie mogą nacieszyć się przyjemnym widokiem na salon, a mały przedpokój stał się estetyczną wizytówką tego miejsca.
Na ścianie na wprost wejścia została położona tapeta w ciepłym odcieniu i z delikatną strukturą tkaniny, która daje wrażenie przytulności, ale też zabezpiecza ściany przed przypadkowym zabrudzeniem. W trakcie remontu inwestorów spotkała niespodzianka – okazało się, że rodzina powiększy się o nowego lokatora, dlatego praktyczność wskoczyła na wyższy poziom na liście priorytetów. Praktyczność i funkcjonalność, bo w niewielkim salonie trzeba było zmieścić też jadalnię.
Na szczęście kuchnia pozostała na swoim miejscu. Jej kształt pozwolił na wygospodarowanie dwóch wygodnych ciągów zabudowy i blatu śniadaniowego pod oknem. Kuchnia jest maleńka, ale udało się w niej zmieścić minikącik kawowy.
Zabudowa jest dość standardowa, ze względu na marzenie o białej kuchni, ale nie byłabym sobą gdybym nie pobawia się tu detalem – śmieje sie Justyna. Kuchnię ożywiają motywy florystyczne – w mozaice i na uchwytach.
Jak urządzić mały salon z jadalnią? Okrągły stół i dekoracyjne detale
Salon, kiedyś zwany „dużym pokojem”, czyli główne pomieszczenie rodzinne, został podzielony na część wypoczynkową i jadalnianą. Inwestorzy zdecydowali się na okrągły stół. Stanęły przy nim tapicerowane foteliki w miękkich obiciach z pikowanymi oparciami.
W strefie wypoczynkowej projektantka zaproponowała niską szafkę pod telewizor, za to nietuzinkową, bo ozdobioną kwiatowymi motywami. Takie florystyczne wzory przełamują spokojną przestrzeń, nadają jej eleganckiego szlifu i nowoczesnego pazurka. Kształt kwiatu mają zresztą oparcia krzeseł przy stole – jak widać, to ulubiony motyw właścicielki i architektki. – Lubię, kiedy motyw przewodni projektu nie jest zbyt oczywisty – tak sama mówi o swoim pomyśle.
Jak urządzić małą sypialnię? Duża szafa i schowki nad łóżkiem
Inwestorom bardzo zależało na dużej szafie w sypialni – kiedy rodzina się powiększy, każda półka w tak małym mieszkaniu będzie na wagę złota. A ponieważ Justyna uznaje zasadę, że „tylko w uporządkowanym wnętrzu można wieść uporządkowane życie”, bez wahania spełniła marzenie właścicielki i, jak sama mówi, „dodała jeszcze w gratisie odrobinę przytulności i kilka praktycznych schowków nad łóżkiem”.
Przez dodanie tych schowków powstała wnęka, w której idealnie, jak na wymiar, zmieściło się łóżko. Ścianę nad nim zdobi tapeta, a jakże, we florystyczne wzory. Przez duże okno wpada do środka sporo słońca – architektka celowo przysłoniła je cienką firanką, żeby wpadało przez nią jak najwięcej dziennego światła, optycznie powiększając przestrzeń.
Jak optycznie powiększyć małą łazienkę? Wielkoformatowe płytki i jasne kolory
Łazienka nie dała dużych możliwości, ale mimo to w maleńkim pomieszczeniu udało zmieścić się wannę, sporą szafkę pod umywalkę oraz wysoki słupek na pralkę i suszarkę.
Żeby optycznie powiększyć wnętrze, projektantka zaproponowała wielkoformatowe płytki na ściany i podłogę – mają mniej podziałów narzuconych przez fugi, przez to sprawiają wrażenie, że pomieszczenie jest większe, niż zakłada metraż. Dodatkowo wrażenie przestrzenności potęguje jasny odcień beżu.
Zmieszczenie tu wanny i osobnego prysznica rzecz jasna nie było możliwe, na szczęście funkcje kąpieli i natrysku udało się połączyć, zabudowując częściowo wannę szklanym ekranem. Żeby w tak małym mieszkaniu uniknąć rozkładania suszarki na bieliznę i żeby zachować wizualny porządek, właściciele za namową Justyny postawili na pralkę połączoną w jednym wysokim słupku z suszarką. To wygodne, zwłaszcza przy dwójce małych dzieci, rozwiązanie, nie zabrało wiele miejsca, a okazało się niezwykle praktyczne.
Łazienkę pięknie rozświetlają spoty wmontowane w podwieszony sufit, a dodatkowo podświetlane lustro nad umywalką. W komodzie z szufladami udało się zmieścić cały łazienkowy „bałagan” – jest miejsce na kosmetyki, ręczniki i podręczne akcesoria.
Projekt wnętrza: Justyna Blumkowska, JB Pracownia Projektowania Wnętrza, jbwnetrza.pl
Opracowanie: Joanna Kornecka
Zdjęcia: Foto Studio Wrzosy