klasyczne wnętrza w pastelowym błękicie

Elegancko i przytulnie – klasyczne wnętrza w pastelowym błękicie

Stylowe i przytulne

Pastelowy błękit, welury, kryształy i złote akcenty w domu sprawiają, że w tych klasycznych wnętrzach jest lekko, przytulnie i kobieco. Już od progu czuć dobrą energię.

reklama
Żyrandol i kinkiety z maxfliz, stół i krzesła zrobiła firma meble łuszczyński, a witryny wykonał stolarz lucjan drabek. złote wazy kupione w belldeco.

Pastelowe wnętrza w stylu klasycznym – eleganckie, lekkie i przytulne

Ania kocha hortensje, szczególnie te niebieskie. Posadziła je w ogrodzie, a wnętrza ozdabia robionymi z nich bukietami. – Bardzo lubię pastele, a zwłaszcza błękit, który jest dla mnie kwintesencją elegancji – mówi. – Dlatego chciałam, by było go dużo w moim domu.

– Ja też byłam zwolenniczką tego koloru. To znak rozpoznawczy stylu hamptons – dodaje Justyna Bochniak, architektka projektująca wnętrza. – A moi klienci marzyli o rezydencji klasycznej z takimi właśnie elementami. Eleganckiej, ale przytulnej. Pastelowy błękit połączony z białymi ścianami i regałami oraz drewnianymi podłogami ułożonymi w klasyczną jodełkę daje dokładnie taki efekt, o jaki chodziło.

Projektantka i właścicielka może nigdy by się nie poznały, gdyby nie… mama tej ostatniej. Jest stałą czytelniczą „Werandy” i kiedyś zobaczyła w niej mieszkanie zaprojektowane przez Justynę Bochniak. Zachwyciła się jego elegancją, a zarazem kobiecością i delikatnością. A że córka i zięć właśnie budowali dom, zadzwoniła do architektki z pytaniem, czy pomogłaby im się urządzić. – Bardzo jestem mamie wdzięczna, bo od pierwszego spotkania z panią Justyną czułam, że doskonale rozumie, o co mi chodzi – opowiada Ania. – Nasz dom jest z gotowego projektu, w klasycznym stylu – z kolumnami i okrągłym wykuszem w salonie, wnętrze musiało pasować, ale nie chciałam urządzać go antykami, robić sobie polskiego dworku.


Większość mebli architektka zaprojektowała więc specjalnie dla nas. Są solidne i piękne – starczą na lata. Na przykład wielki stół do jadalni, na ciężkich, toczonych nogach. Spokojnie zmieści się przy nim dziesięć osób, co było ważne dla właścicieli, którzy uwielbiają gościć rodzinę i znajomych. By wygodnie się było tu zasiedzieć, krzesła, które także powstały specjalnie do tego wnętrza, mają pluszową, miękką tapicerkę.  Do ich koloru i stylu dobrano fotele w salonie, tym razem gotowe. – Ale moje najukochańsze meble to dwie białe witryny, które pani Justyna zaprojektowała na kolekcję porcelany po babci i mamie – mówi Ania. – Są takie, jak sobie wymarzyłam.
 

Biały hol ze złotymi dodatkami

Justyna Bochniak wymyśliła też schody, a właściwie nadała im kształt, jaki mają dziś. – W projekcie były zwykłe, kanciaste, zabiegowe, wylane z betonu – mówi architektka. – Ja chciałam dodać im spektakularności, bo znajdują się w sercu domu, witają wchodzących. Zaprojektowałam im białe wstęgi po bokach i kręconą kutą balustradę. Do mojej wizji najpierw przekonałam panią Anię, a potem wykonawców – przyznam, że z pewnym trudem, bo zrobienie ich było wyzwaniem. Ale efekt zachwycił wszystkich i budzi podziw każdego, kto tu wchodzi.

Poza nimi hol nie potrzebował wiele, by robić wrażenie. Wystarczyła mała konsolka na złoconych nogach, na której zazwyczaj witają gości świeże kwiaty i obrazki w złoconych ramach. Tak, jak w całym domu, jest tutaj prosto, elegancko i z klasą.  
 

Klasyczne, białe meble kuchenne Halupczok, a do nich czarne marmurowe blaty i piekarnik retro, zaś nad wyspą lekkie, metalowe lampy – kuchnia przypomina te z amerykańskich rezydencji w Hamptons.

Klasyczna biała kuchnia ze złotymi dodatkami

Klasyczną białą kuchnię marki Halupczok Ania wybrała, jeszcze zanim dom został zbudowany. Powstał nawet jej wstępny projekt. – Trochę w nim namieszałam, żeby kuchnia pasowała do pozostałych wnętrz w domu – mówi architektka. – Zaproponowałam zmianę koloru szafek z kremowożółtego na biały, bo takie są wszystkie zabudowy w domu. No i zadbałam o symetrię, moim zdaniem w tym tkwi tajemnica udanych klasycznych wnętrz.

Przesunęłam wyspę tak, by dwa hokery przy niej tworzyły idealnie symetryczny układ, gdy patrzymy z holu. Nad nimi powiesiłam dwie bliźniacze lampy w kolorze mosiądzu. Namówiłam także panią Anię, by nowoczesne czarno-srebrne sprzęty zastąpić stylowymi, na przykład piekarnikiem w stylu retro.

– Budowa domu była dużym wyzwaniem dla nas obojga, ale gdyby nie zaangażowanie i determinacja mojej żony, nie mieszkalibyśmy w tak pięknej rezydencji. Oboje ją uwielbiamy i lubimy do niej wracać, bo ma bardzo dobrą energię – mówi Michał. – Pastele jakby człowieka otulały, a każdy detal pasuje do całej reszty. Nawet obrazy zostały specjalnie dla nas namalowane przez młodą malarkę – w błękitach, ale z kapką złota – dodaje Ania.

Więcej zdjęć klasycznych wnętrz w pastelowym błękicie zobaczysz w galerii

Projektantka wnętrz: Justyna Bochniak
justynabochniak.pl, tel. 604 645 745

Tekst: Agnieszka Wójcińska 
ZDJĘCIA: Aneta Tryczyńska
Stylizacja: Katarzyna Sawicka/DREAMROOMTEAM.PL