reklama

Miechunka - jesienne lampiony

Rośliny

W ogrodach gasną powoli kolory, ale pomarańczowe latarenki miechunki nadal świecą. I będą świecić.

Miechunka

Nie miałam zamiaru znów wspominać, ale... Nic na to nie poradzę – gdy patrzę na miechunkę, od razu przenoszę się myślami na wieś. Słońce już zaszło, nad ścierniskiem mgła. Zrywając do wazonu astry i dalie, widzę maleńkie pomarańczowe lampiony. Otwieram ostrożnie papierowy „klosz”. W środku, niczym żarówka, siedzi pomarańczowa kulka. Próbuję. Jest słodko-kwaśna, całkiem smaczna.

Miechunka rozdęta - jadalne owoce

Na szczęście owoce miechunki rozdętej (Physalis alkekengi) są jadalne. Ale tylko te ciemnopomarańczowe. Niedojrzałe – podobnie jak ziemniaki czy pomidory, należące notabene do tej samej rodziny psiankowatych – zawierają dużo trującej solaniny i mogą wywołać sensacje żołądkowe; są zresztą gorzkie.

Ta popularna roślina, zwana też pęcherzycą lub garliczką, przybyła do nas dopiero w dziewiętnastym wieku z Azji. Zadomowiła się w ogrodach, a na Podkarpaciu nawet poza nimi.

Zgodnie z dawnymi wierzeniami, że wygląd rośliny mówi o jej przeznaczeniu, miechunkę zalecano na schorzenia pęcherza. Cenią ją także współcześni zielarze. Zawiera dwa razy więcej witaminy C od cytryny i ma ponoć niezliczone właściwości lecznicze: przeciw-zapalne, wykrztuśne, żółcio- i moczopędne, przeciwgorączkowe, wzmacniające...

Czyżby panaceum?! Trudno w to uwierzyć, ale spróbować warto, choćby dla smaku. Także owoców innego gatunku – miechunki peruwiańskiej, inaczej jadalnej. Może widzieliście je w sklepie w plastikowych pudełkach lub w wytwornej cukierni jako ozdobę tortu. Ich osłonki nie mają tak ładnego koloru jak u miechunki rozdętej, ale  owoce są większe i jeszcze smaczniejsze.

Miechunka - uprawa

Początkowo roślina nie robi wrażenia. Krzaczasta, bałaganiarska, z białymi kwiatami jak u ziemniaka. Dopiero u schyłku lata pokazuje swoje wdzięki. Jej kielichy, dotąd zielone i mało widoczne, nabierają rumieńców, upodabniając się do chińskich lampionów. I choć liście z czasem więdną, lampioniki czerwienią się przez wiele miesięcy.

Miechunka, raz wysiana, rośnie latami, odradzając się każdej wiosny. Jest niewymagająca, potrzebuje tylko nieco słońca i podlewania, tak by ziemia całkiem nie wysychała. A jak zrobić z niej suchy bukiet? Wystarczy ściąć łodygi i, usunąwszy liście, po prostu wstawić do wazonu. Kto chce mieć lampiony w różnych kolorach – zielone, żółte, pomarańczowe – niech zrywa je o różnych porach roku, od lata do jesieni. Pewnej zimy zrobiłam z miechunki miniaturowe klosze, które nałożyłam na choinkowe lampki. Wyglądały bajkowo!

Miechunka rozdęta, jadalna, pomidorowa

W ogrodzie może rosnąć nie tylko popularna miechunka rozdęta. Na grządce lub w dużej donicy poradzi sobie wspomniana miechunka jadalna (Physalis peruviana), a także tomatillo, czyli miechunka pomidorowa (Physalis ixocarpa), której zielone owoce w Meksyku wykorzystuje się m.in. do ostrych sosów, zwłaszcza salsy. Rośliny te uprawia się podobnie jak pomidory.

Tekst: Anna Gąska
Fotografie: Flora press, Gap photos/ Medium, shutterstock.com

reklama