Sentymentalny design

Design

Przypadkowe spotkanie może czasem zmienić całe życie. Gdyby nie pewien charyzmatyczny profesor architektury, Roberto Lazzeroni dziś pewnie siedziałby przy sztalugach.

Los spłatał figla młodzieńcowi z Pizy i Roberto, którego tak pasjonowało malarstwo, został ostatecznie projektantem. Sprawcą całego zamieszania był Adolfo Natalini, ekscentryczny profesor architektury, słynący z tego, że założył włoską grupę Superstudio, która wymyśliła awangardowy nurt achitettura radicale. Znaczyło to tyle, że za nic mieli praktyczność i funkcjonalność.

Profesor zaraził swoimi pomysłami „młodych gniewnych” studentów florenckiego uniwersytetu, a wśród nich i Roberta. Jak to z awangardami bywa, ruch Nataliniego nie trwał długo. Jednak na tyle zafascynował Lazzeroniego, że porzucił malarstwo na rzecz projektowania. Ale nie według nauk, które do głowy wkładał mu mistrz. Lazzeroni okazał się sentymentalny. To, co robi, nazywa zresztą „sentymentalnym designem”. Wrócił do rodzinnej Pizy i zaczął tworzyć meble. Nie mają wymyślnych, barokowych kształtów, ale są proste i do bólu praktyczne. Oj, Natalini byłby niezadowolony!

Za wzór Roberto stawia sobie francuskiego architekta-modernistę z początku XX wieku, Pierre'a Chareau, który znany był z wykorzystywania nowatorskich jak na tamte czasy materiałów – szkła i stali. Lazzeroni też lubi różne tworzywa – na przykład skórę i metal. Jednak wyjątkową słabość ma do drewna. To zamiłowanie odziedziczył po wujku, który miał pracownię stolarską i robił sekretarzyki.

Dziś projekty Lazzeroniego są rozpoznawane na całym świecie. Jego krzesło-wieszak Chambre Close czy nawiązujący do znanego serialu fotel Star Trek to już klasyka designu. Stworzył je dla firmy Ceccotti, która znana jest z produkcji klasycznych drewnianych mebli, zresztą szybko awansował na jej dyrektora artystycznego. Ale nie tylko po meblach można rozpoznać Włocha, słynne stały się też jego oryginalne lampy – Taller Ghost przypominająca ducha, Mushroom (grzyb) z 2001 roku, Steel Flower (stalowy kwiat) czy Sunra wyglądająca jak zawieszona w układzie słonecznym planeta.

Ostatnio designer przygotował kolekcje łóżek i stołów Astro i Astrid. Miały być uwodzicielskie i ponętne. – To coś więcej niż meble. Raczej przedmioty, które tak jak ludzie mają osobowość – tłumaczy Lazzeroni. I rzeczywiście, są eleganckie i solidne. Bo porządne wykonanie dla Roberto jest najważniejsze. Zawsze chętnie cytuje zasłyszane gdzieś powiedzenie, że „w czasach technologii elektronicznych tylko meble są bliskie ludzkiemu ciału, oczom i rękom, ponieważ są wciąż starannie tworzone, a jedynie misternie konstruowany przedmiot można nazwać pięknym”.


Tekst: Monika A. Utnik
Fotografie: Studio Lazzeroni, Studio Forma 96