Ta pastelowa kawalerka jest jak cukiereczek! Zobacz, jak urządzić małe mieszkanie w paryskim stylu
Małe mieszkanieUrządzić malutkie mieszkanie tak, by wzbudzało podziw i mieściło wszystko to, co duże, to nie lada sztuka. Takiego wyzwania podjęła się architektka Kasia Kesling z Pracowni Purple. Właścicielka, świeżo upieczona studentka, zaprasza do swojego pierwszego własnego mieszkania we Wrocławiu, urządzonego w klimacie paryskich kawalerek.
Najważniejsze informacje w skrócie:
-
Lokalizacja: Niewielkie mieszkanie we Wrocławiu zostało zaprojektowane jako pierwsze własne lokum dla studentki.
-
Styl wnętrza: Współczesna interpretacja francuskiej kamienicy – jasna, kobieca przestrzeń z pastelowymi akcentami i paryskim wdziękiem.
-
Podział przestrzeni: Otwartą przestrzeń podzielono na strefę dzienną i prywatną za pomocą wielofunkcyjnego, czarnego kubika do przechowywania.
-
Wyposażenie i detale: We wnętrzu znalazła się m.in. kultowa lodówka marki Smeg, błękitna sofa przypominająca piankę marshmallow oraz sztuka, które nadają całej aranżacji nowoczesnego charakteru.
Kobiece, ale nie przesłodzone – nowoczesne małe mieszkanie z paryskim wdziękiem
Wierzę, że przestrzeń powinna opowiadać jakąś historię, pokazywać prawdę o człowieku, odzwierciedlać w jakiś sposób jego życie, powinna działać jak żywy organizm elastycznie dopasowując się do upływu czasu i ciągle zmieniającego się świata.
Takie słowa nie mogą zniechęcić, wręcz przeciwnie są genialnym wabikiem, zwłaszcza dla młodej osoby, która dopiero startuje w dorosłość. Wypatrzyła je świeżo upieczona studentka na stronie internetowej Purple Studio, kiedy szukała architekta, który zaprojektuje jej małe mieszkanie. Zaprojektuje i urządzi, by mogła spokojnie rozpocząć studia na wrocławskiej uczelni i nauczyć się żyć na własny rachunek.
Architektka Kasia Kesling, właścicielka studia Purple Pracownia, ma już spore doświadczenie, chociaż jeszcze nie tak dawno sama studiowała. Dlatego z inwestorką od razu znalazły wspólny język. Uzgodniły, że mieszkanie powinno być jasne, miękkie i kobiece, ale jednocześnie nie przesłodzone.
Właścicielka marzyła o wnętrzu w pastelowych kolorach i lekką, niemal paryską atmosferą. Ale, żeby nie było zbyt serio, ustaliły, że wystrój będzie bardziej współczesną interpretacją francuskiej kamienicy niż dosłownym cytatem stylistycznym.
Jak wydzielić strefy w kawalerce? Trzy strefy w jednej przestrzeni – jasnej z pastelowymi akcentami
Na niewielkim metrażu zawsze kluczowa jest funkcjonalność. Jednoprzestrzenne wnętrze, zaproponowane przez dewelopera, z wydzieloną łazienką, dawało dużą swobodę projektową, ale wymagało bardzo świadomych decyzji – opowiada architektka. – Priorytetem stało się czytelne rozdzielenie stref: dziennej i prywatnej, przy jednoczesnym zachowaniu lekkości przestrzeni. Funkcję podziału przejęła zabudowa przechowywania — pojemna, ale zaprojektowana tak, by nie przytłaczać wnętrza – wyjaśnia.
Kasia Kesling postawiła na otwartą strefę dzienną i widok na duże okna już od wejścia. To właśnie naturalne światło i perspektywa na zewnątrz miały optycznie powiększyć małe mieszkanie i zbudować jego atmosferę. W pełni udało się spełnić te założenia. Światło miękko odbija się od matowych powierzchni mebli, podkreślając naturalne faktury materiałów bez efektu chłodnej sterylności czy połysku.
W całym mieszkaniu postawiono na jasne kolory. W niewielkiej kuchni, a właściwie aneksie kuchennym, stanęły białe dolne szafki i rząd górnych w nieco ciemniejszym biszkoptowym odcieniu. Okrągły stolik tworzy z lekkimi fotelikami uroczy kącik jadalniany. Kuchnię od części wypoczynkowej zgrabnie oddziela kultowa lodówka Smeg.
Zobacz też: Ma zaledwie 40 m2, ale chce się tu mieszkać! Sprytne patenty w kawalerce w pastelowych kolorach
Słodki cukierek z gorzkim nadzieniem, czyli mocne akcenty, które dodają pastelowej kawalerce pazurka
Takie miało być to wnętrze – mówi projektantka. Dlatego choć baza jest spokojna, pojawiają się w niej mocniejsze akcenty. Jak na przykład pomysłowy czarny kubik, który rozdziela strefy i pełni bardzo potrzebną w małym mieszkaniu funkcje „mebla” do przechowywania.
Gdzie ukryć sypialnię i miejsce do nauki na małym metrażu?
Od strony wejścia do mieszkania w kubiku znajdują się głębokie szafy, a z drugiej strony, za nim, architektka urządziła sypialnię. Tapicerowane wygodne łóżko wykańcza jasna tkanina w melanżowy wzór, a zagłówek gustowna lamówka w rdzawym kolorze.
Tuż przy dużym oknie znalazło się miejsce na biurko – a właściwie blat wsparty z jednej strony na niewidzialnej nodze z przezroczystego pleksi, a z drugiej strony opierający się na podwieszanej komódce. Nad nim zawisły szafki z lustrzanymi frontami, które nie tylko ciekawie wyglądają, ale dodają przestrzeni charakteru i optycznie metrów. Brak tradycyjnych grzejników pozwolił zaoszczędzić miejsce – w całym mieszkaniu jest ogrzewanie podłogowe.
Ważnym elementem są obrazy autorstwa Agaty Bronikowskiej (w sypialni i salonie) – nowoczesne abstrakcje, które wprowadzają do wnętrza dodatkową warstwę emocji i lekko artystyczny klimat. Ich kolorystyka i forma dopełniają pastelową bazę mieszkania, a także subtelnie przełamują jej miękkość.
Wystrój balansuje między spokojem a zabawą formą. Obok klasycznych inspiracji jak sztukaterie na ścianach i parkiet ułożony we francuską jodełkę, pojawiają się nowoczesne, czasem nieoczywiste rozwiązania, jak wspomniana transparentna noga biurka z pleksi, designerski stolik w salonie czy miękka jak pianka marshamallow błękitna sofa. Właścicielka chciała, żeby wnętrze dawało wytchnienie po intensywnym dniu, i cieszyło oczy ciekawymi detalami przy bliższym poznaniu.
Jak urządzić małą łazienkę, by nadać jej paryski szyk?
Kontrastowe zestawienia materiałów i zabawę kolorami widać też w malutkiej łazience. Tu ciepła biel spotyka się z łososiowym różem. Ten sam pudrowy odcień pojawia się na żyłkowaniu kamiennego blatu, w który została wpuszczona niewielka umywalka.
Część umywalkową od prysznicowej oddziela transparentna szyba, a lustra w sztukateryjnych ramach optycznie powiększają przestrzeń. Nie mogło też zabraknąć dekoracyjnych sztukaterii nad toaletą, które zdobią prostą zabudowę geberitową oraz szafki.
To mieszkanie nie próbuje być kolejną interpretacją stylu mid-century. Zamiast tego stawia na lekkość, pastelowy „playful vibe” i emocję, którą sama inwestorka podsumowała najtrafniej: „to po prostu cukiereczek”.
Projekt wnętrza: Kasia Kesling, Purple Pracownia, purplepracownia.com
Opracowanie: Joanna Kornecka
Zdjęcia: Martyna Rudnicka