reklama

Dom na Capri: tajemniczy azyl

Rezydencje

Jeśli kiedyś odwiedzicie Capri, obejrzyjcie dom, który wznosi się na stromej ścianie niczym gniazdo ptaka. Azyl włoskiego pisarza Curzia Malapartego rozsławiła Brigitte Bardot w filmie „Pogarda” Jeana-Luca Godarda w 1963 roku.

Wizja i tajemnica

Tylko wizjoner architektury albo genialny amator mógł wpaść na pomysł takiego domu. Proporcje wagonu kolejowego i schody bez barierek prowadzące na dach – wielką platformę widokową, ozdobioną zakręconą, wolno stojącą ścianką. Słynny pisarz Curzio Malaparte nazywał go casa come me (dom taki jak ja). Może dlatego, że właściwie sam go wymyślił. Projekt architekta Adalberta Libery, skądinąd utalentowanego modernisty, wylądował w koszu, a Curzio, do spółki z miejscowym kamieniarzem, zrealizował swoją niesamowitą wizję. Kto wie, czy nie wpadł na nią w areszcie, gdzie gnębiony przez faszystowskie władze przebywał wielokrotnie w latach 1938-42.

Dom na tle błękitnego nieba

W tym samym czasie na capryjskim 35-metrowym klifie rosła tajemnicza, niepodobna do innych bryła. Nieduże okna, trochę przywodzące na myśl architekturę więzienną właśnie, okalały wielki błękit morza i nieba. W środku pojawiło się wyposażenie z trwałych i szlachetnych materiałów – piękne kamienne i ceramiczne podłogi, ekspresyjne w kształcie kominki i piece czy imponująca marmurowa wanna przypominająca obiekt z antycznej łaźni.

Casa Malaparte słynie też z niedostępności. Z centrum wyspy trzeba przez 1,5 godziny wędrować po skalistym klifie. Łodzią zaś można podpłynąć do niej tylko przy perfekcyjnej pogodzie, najlepiej w towarzystwie doświadczonego żeglarza. Ryzyko roztrzaskania się na pobliskich skałach jest duże – do dziś nie ma tam nawet malutkiej mariny. Potem pozostaje do pokonania 99 schodków w górę.

Willa jak z filmu

Przez całe lata willa była jak magnes przyciągający wielkich artystów, pisarzy, architektów. To tu Godard nakręcił najsłynniejszy swój film „Pogarda”, a w nim pamiętną scenę kłótni małżeńskiej pomiędzy Brigitte Bardot i Michelem Piccolim, trwającą na ekranie aż 34 minuty.

Tekst: Beata Majchrowska 

Zdjęcia: BE&W, East News

reklama
reklama