Ten dom wciąż się zmienia! Garaż stał się salonem, a kanapa zyskała nowy kolor. I to dopiero początek
Stylowe i przytulneWłaścicielka tego stylowego domu ma nieposkromioną duszę dekoratorki. Zmienia wystrój jak eleganckie kreacje. Wystarczy mały pretekst i zaczyna się kolejny remont...
Najważniejsze informacje w skrócie:
-
Styl wnętrza: eklektyczny, ciepły i pełen osobowości – z inspiracjami sielską Anglią, elegancką Francją i modnym stylem farmhouse.
-
Kluczowa metamorfoza: garaż na dwa samochody zamieniono w przestronny salon z widokiem na ogród, narożnikiem w błękitnym welurze i kominkiem.
-
Pomysłowe rozwiązania funkcjonalne: ukryta pralnia – przesuwany regał całkowicie maskuje minipralnię, w salonie widać tylko spójną ścianę z zabudową. W kuchni wykorzystano natomiast dwupoziomową wyspę, która pozwala łatwo zamaskować roboczy nieporządek przed gośćmi.
-
Eleganckie detale i zabudowa: przestrzeń urozmaicają autorskie meble zaprojektowane na wymiar, w tym postarzane lustra, które wieczorem zjawiskowo odbijają światło kominka. Na piętrze sprytnie zagospodarowano skosy, tworząc pojemną garderobę właścicieli.
Jak powstał dom wśród lasu pod Lęborkiem? I dlaczego remont trwa w nim w nieskończoność?
– Tutaj zmiany się nie kończą – śmieje się architektka wnętrz Ewa Weber i nie ukrywa, że ją to cieszy, bo ma więcej pracy. Z właścicielką dwustumetrowej posiadłości w Lęborku poznały się ponad dziesięć lat temu. Od tego czasu dom przeszedł niejedną metamorfozę.
Kasia to niespokojny duch – wciąż wpada na jakiś nowy pomysł. A to wymienia mebel, a to obicia, nawet całkiem spora przebudowa jej nie przeraża. Inaczej Jacek – czasem wzdycha, że remont u nich trwa w nieskończoność, ale ostatecznie i tak ulega żonie, bo efekt za każdym razem jest imponujący.
Gdy kilkanaście lat temu stawiali dom, byli sami w środku gęstego lasu. Dla Kasi, która przeprowadziła się do Lęborka z pobliskiej wioski, życie na łonie natury to jej żywioł. Jacek, Poznaniak, musiał chwilę przywyknąć, zanim zaczął dostrzegać zalety odosobnienia, teraz żałuje, że trwało ono tak krótko.
– Kiedyś podobno było tu małe lotnisko pełne samosiejek – opowiada właścicielka. – Mieszkaliśmy wśród pięknych rozłożystych sosen, a pod okna podchodziły sarny, po prostu bajka. Niestety, kiedy miasto zaczęło wyprzedawać działki, wokół zaroiło się od sąsiadów, którzy na potęgę zaczęli wycinać stare drzewa i betonować ścieżki. Na szczęście ich dom stoi na skraju, oddalony od pozostałych, tuż przy drodze. W przyszłości planują ją wykupić i obsadzić zielenią, by poczuć się jak dawniej.
Przeczytaj też: Tak mieszka architektka wnętrz Maja Różańska. Meble „po przejściach” tworzą w jej domu wyjątkowo ciepły klimat
W jaki sposób garaż stał się eleganckim salonem?
Kasia przyznaje, że gdyby budowała się dzisiaj, pewnie inaczej rozplanowałaby przestrzeń. Ale nie narzeka, ma Ewę i razem mogą wprowadzać korekty. Tak było na przykład w przypadku garażu. Właściciele zrezygnowali z niego, żeby powiększyć niewielki salon.
Najwięcej problemu przysparzała im część wypoczynkowa, która zajmowała róg, tuż przy kominku i sąsiadujący z nim wykusz. Próbowali urządzać ją na różne sposoby. Przez chwilę stała tam stylowa sofa z fotelem, potem komplet dwóch mniejszych kanap.
Wreszcie Ewa wpadła na pomysł: „Może zrezygnujecie z garażu?”. Na początku właściciel trochę kręcił nosem, ale w końcu wygoda wygrała z motoryzacją. I tak w miejscu dwóch stanowisk samochodowych panie urządziły duży wygodny salon z widokiem na ogród i wielkim komfortowym narożnikiem.
Jak nowy kolor kanapy zmienił charakter całego salonu?
– Po jakimś czasie zmieniłyśmy mu obicie, bo szarość wydała mi się zbyt smutna. W mięciutkim błękitnym welurze, z doszytymi frędzelkami, prezentuje się dostojniej – wyjaśnia podekscytowana Kasia.
Rzeczywiście, nowoczesna kanapa kompletnie zmieniła charakter na bardziej elegancki, a wokół zrobiło się przytulniej. Szyku dodały sztukaterie, którymi Ewa ozdobiła ściany, i piękne grafiki zaprzyjaźnionej artystki Żanety Biernat.
Jaki styl wnętrza wybrała właścicielka i skąd czerpie inspiracje?
– Sąsiedzi nawet się nie zorientowali, że dom wchłonął garaż, bo od strony ogrodu zostawiłyśmy atrapę stylowej bramy – śmieje się właścicielka. Kocha metamorfozy, ale nie zmienia stylu. Określa go eklektycznym, bo lubi inspirować się sielską Anglią, elegancką Francją czy modnym farmhouse.
– Nowoczesność jest nie dla mnie – mówi, rozmyślając, co by tu jeszcze „poprawić”. W planach ma delikatny lifting kominka. – Kamień trochę się kruszy – Kasia puszcza oko, w końcu każdy pretekst jest dobry, by coś zmienić. Podkreśla, że bez Ewy nie byłoby to takie proste.
Jakie pomysłowe rozwiązania funkcjonalne kryje ten dom?
Architektka zaprojektowała większość mebli i wielkie postarzane lustra, które wieczorem cudownie odbijają światło i ogień w kominku. Wymyśliła pomysłowy przesuwany regał, za którym ukryła...małą pralnię, a na górze przebudowała sypialnię właścicieli, sprytnie wykorzystując skosy pod dużą garderobę. Czy to wystarczy? Z pewnością nie! W kolejce czeka już ogrodowa kuchnia na tarasie. Urządzanie jest przecież takie ekscytujące!
Projekt wnętrza: Ewa Weber Pracownia Projektowa | ewaweber.art.pl
Instagram: @ewaweber_pracowniaprojektowa
tel. 607 798 987
Tekst: Joanna Kornecka
Zdjęcia: Dariusz Jarząbek
Stylizacja: Ewa Weber Pracownia Projektowa