mieszkanie w eklektycznym stylu

Design z różnych epok w eklektycznym mieszkaniu w warszawskiej kamienicy

Stylowe i przytulne

W mieszkaniu Wandy i Jana obok kilkusetletnich antyków znajdziemy meble - klasyki z lat 60. i współczesną sztukę. Wszystko gra ze sobą idealnie i tworzy przytulne, nieco zaskakujące eklektyczne wnętrze.

reklama
Obraz nad sofą autorstwa Paula Bika i grafiki Mikołaja Moskala, które wiszą nad komodą, to wspólny zakup właścicieli


Wanda uważa warszawskie Powiśle za dzielnicę idealną. Mnóstwo tu zieleni – parków i skwerów, niedaleko są bulwary i Wisła, a dookoła przeważają stare klimatyczne kamienice. Do tego świetna infrastruktura – są sklepiki, szkoły i przedszkola, punkty usługowe i knajpki z dobrym jedzeniem. Właściwie można się stąd nie ruszać, jak z małego miasteczka. Gdyby jednak kogoś korciło, do centrum dojedzie autobusem w zaledwie 10 minut.

– Jestem ze Śląska, Jan z Krakowa – mówi Wanda. – Do Warszawy przyjechaliśmy do pracy. Poza tym zawsze chciałam żyć w wielkim mieście – pracowałam w Londynie, studiowałam w Madrycie. A z Powiślem mieliśmy szczęście – trafiliśmy tu przypadkiem, gdy wynajęliśmy pierwsze wspólne mieszkanie. Bardzo szybko nabraliśmy pewności, że czegoś własnego też chcemy szukać w tej dzielnicy. Prosto nie było. Zainteresowanie mieszkaniami jest tu spore, a ich samych niewiele. Większość w ogóle nie trafia na rynek, bo wiadomość o sprzedaży rozchodzi się pocztą pantoflową. Wanda postanowiła więc do skrzynek pocztowych wrzucić karteczki z informacją, że szuka czegoś bezpośrednio. Trochę to trwało, ale w końcu zgłosili się chętni do sprzedaży.

Figurki z Ćmielowa „Dziewczyna siedząca” i „Dziewczyna w spodniach” (na zdjęciu wyżej) do kupienia w sklepie: www.as.cmielow.com.pl

Nietypowy układ pomieszczeń w mieszkaniu w kamienicy

Mieszkanie było w starym budynku, przy małej spokojnej uliczce, tuż obok parku, który opada w stronę Wisły. – Kamienica miała urokliwe wewnętrzne podwórko, gdzie dziś nasze dzieci bawią się z maluchami sąsiadów. Trochę jak za dawnych lat – opowiada Wanda. – Samo mieszkanie też było dość wyjątkowe, bo powstało z większego lokum, które dwie siostry podzieliły między siebie.


Nietypowy układ pomieszczeń ich jednak nie zraził, uznali go za uroczy i tajemniczy. Z holu wchodzi się najpierw do dwóch sypialni – państwa domu i dzieci (czteroletniego Gucia i dwa lata młodszej Helenki), dalej do pokoju w kształcie wielokąta, gdzie zrobili kuchnię z jadalnią, a dopiero na końcu do salonu, którego okna wychodzą na park.

Styl eklektyczny – urządzanie wnętrz meblami z różnych epok

Potrzebny był generalny remont, bo mieszkania nikt nie odnawiał od wojny. Nowi właściciele chcieli też nieco je przearanżować, żeby wykroić sypialnię dla dzieci i drugą łazienkę. O pomoc poprosili architektkę Klarę Ostrowską, która ma spore doświadczenie w urządzaniu wnętrz z historią, a zarazem potrafi łączyć stylowe rzeczy z designerskimi. – O taki efekt nam chodziło – mówi Wanda. – Żeby zachować ducha kamienicy, ale nie robić z domu muzeum i urządzić go pięknie zaprojektowanymi meblami z różnych epok.
 

salon w mieszkaniu w kamienicy
Lampa Cesta na półce z książkami to projekt sprzed 50 lat. Jest ręcznie robiona z wiśniowego drewna przez ulubioną markę właścicielki – Santa & Cole
jadalnia w mieszkaniu w kamienicy
Obrazy namalował krewny Jana, Pedro Ostrowski. Osiemnastowieczne witryny zostały sprowadzone z Anglii


Pamiątki, design i sztuka współczesna – jak je połączyć we wnętrzach?

Zaczęli od wymiany instalacji, bo stara pamiętała lata 30. XX w. Parkietów nie udało się uratować i musieli położyć nowe – wybrali klasyczną dębową podłogę ułożoną w jodełkę. Stare okna poprzedni właściciele niestety wymienili na plastiki. Za to drzwi pozostały oryginalne – odnowili je z pietyzmem, dorobili też jedną brakującą parę na wzór pozostałych. W dwuskrzydłowych do salonu wymienili zaś szyby na kryształowe z fazą. Kiedy świeci słońce, robią się na nich piękne pryzmaty i rzucają tęczę na ściany.
 

Właściciele zmniejszyli swoją sypialnię, by zrobić pokój dla dzieci. Ale i tak jest wygodna dzięki szafom wysokim do sufitu


By dopasować się do stylu kamienicy, Klara Ostrowska zaproponowała ramkowe zabudowy meblowe ze stylizowanymi uchwytami. Ale mieszkanie nie miałoby tak wyjątkowego klimatu, gdyby nie meble oraz… sztuka. Właściciele zebrali sporą kolekcję pięknych rzeczy. Są w różnym wieku i stylach, lecz świetnie ze sobą grają. Część to rodzinne pamiątki, jak czarna komoda w salonie czy karciany stolik w sypialni. Do tego meble i przedmioty, które kupili – angielskie witrynki i indonezyjski stół z XVIII w. do jadalni, wiktoriańskie lustro do holu czy stary kryształowy żyrandol do salonu, upolowany na eBayu.

Dla kontrastu, żeby nie było nudno, zestawili je z przedmiotami bardziej współczesnymi – duńskim stolikiem kawowym z lat 60., oryginalnym angielskim fotelem Ercol i krzesłami tej marki. A także współczesną sofą z NAP, łóżkiem polskiej marki Sits oraz designerską hiszpańską lampą Santa & Cole. Całości dopełniły plakaty Henryka Tomaszewskiego i obrazy współczesnych artystów, które Wanda z Janem kolekcjonują.

No i widoki za oknem na otaczającą zieleń. – Stary kasztan, który widzę, siedząc na sofie, jest przepiękny o każdej porze roku – wiosną, gdy kwitnie, jesienią, kiedy się złoci, i zimą, gdy ma nagie gałęzie. Nie mogę się na niego napatrzeć – opowiada właścicielka.

Kontakt do architektki: Klara Ostrowska, KWSTUDIO.pl

Zobacz więcej zdjęć tego eklektycznego mieszkaniu w kamienicy w galerii

TEKST: AGNIESZKA WÓJCIŃSKA
ZDJĘCIA: IGOR DZIEDZICKI
STYLIZACJA: ANNA SALAK

> Zobacz też: Styl nowoczesny i antyki – piękne połączenie starego z nowym w mieszkaniu w kamienicy <