mieszkanie w stylu naturalnym

Mieszkanie w stylu naturalnym – przytulne wnętrze z naturalnymi materiałami i jasnymi kolorami

Stylowe i przytulne

Lekko, naturalnie i elegancko. To mieszkanie w bloku urządzono w stylu naturalnym. Choć jest nieduże, czuć w nim przestrzeń. I spokój, który sprawia, że dobrze się tutaj odpoczywa.

Do swojego mieszkania po raz pierwszy po remoncie Marta i Michał weszli z butelką szampana. Czekały na nich zapalone świece i świeże kwiaty w wazonach. Marta nie mogła powstrzymać okrzyku: – Nie wierzę, jak tu pięknie! – Właściciele byli wzruszeni i my też – opowiadają Kamila Waglewska i Magda Erlandsson z pracowni „Studio Inaczej”. – Tym bardziej, że remont przeprowadziłyśmy w stylu amerykańskich programów wnętrzarskich. Klienci wyprowadzili się na kilka miesięcy, zostawili klucze i wrócili na efekt „wow!”. Zaufali nam całkowicie, a my urządziłyśmy im mieszkanie na nowo, od kolorów i mebli, po ściereczki i łyżeczki. Dla projektanta sytuacja wprost wymarzona.
 

Konsola z osiemdziesięcioletnich desek sprowadzona z Francji to ulubiony mebel Marty. Jest prosta i surowa, ale z charakterem.


Przytulne mieszkanie w bloku – proste, małe i piękne wnętrza w stylu naturalnym

– Dobrze wiedzieliśmy z mężem, co nam się podoba i w jakim stylu chcemy mieszkać – mówi Marta. – Miało być jasno, przytulnie, na pewno bez nadmiaru bibelotów, bo wśród ich natłoku źle się odpoczywa. Chcieliśmy dużo naturalnych materiałów, uwielbiam ich faktury i nigdy mi się nie nudzą. Poza tym lubimy dyskretną elegancję. Mieliśmy już za sobą próbę samodzielnego urządzania i nie wyszło to najlepiej, bo podoba nam się zbyt dużo rzeczy, które do siebie nie pasują – dodaje.

Mieszkanie w bloku na warszawskich Kabatach, ich pierwsze własne, kupili z drugiej ręki. Przez kilka lat żyli wśród tego, co zostawili im poprzedni właściciele, rodzina z małymi dziećmi: kolorowych ścian i ciemnych mebli. – Nie do końca w naszym stylu – podkreśla Marta. – Ale myśleliśmy, że zaraz się przeprowadzimy. Ostatecznie zarzuciliśmy ten pomysł. Obok mieszka moja siostra, no i poznaliśmy okolicę, jest bezpieczna i mamy gdzie chodzić z psem, naszą bolonką Romą.

Gdy zapadła decyzja – „robimy w końcu remont” – postanowili oddać się w ręce fachowców. Marta przypomniała sobie o Kamili, którą poznała na zajęciach z pilatesu. Na Instagramie od dawna z zachwytem podglądała wnętrza urządzane przez pracownię, którą Kamila prowadziła z koleżanką Magdą. Projektantki zaczęły od zebrania inspiracji klientów i odsiania tych, które nie pasowały do reszty. Przekonały właścicieli, że styl mieszkania powinien pasować do dzielnicy, więc wzorowanie się na francuskich kamienicach czy hiszpańskich loftach niekoniecznie tutaj pasuje.

Asia jest miłośniczką stylu skandynawskiego, a natura i naturalne materiały zawsze były dla niej ważne. Dlatego, gdy się budowała, postawiła dom drewniany jako jedyna w okolicy. Zobacz, jak urządziła wnętrza pełne drewna i naturalnych kolorów.

Projektantki chwilę przekonywały Michała do wolno stojącej wanny, ale dzięki temu łazienka, choć malutka, zmieniła się w uroczy pokoik kąpielowy.


Mieszkanie w bloku – naturalne materiały i eleganckie złote dodatki w małej przestrzeni

– Starałyśmy się różne fascynacje naszych klientów dopasować do pięćdziesięcioparometrowego mieszkania – tłumaczą Kamila i Magda. – Marcie podobał się bardzo stół z domu Kasi Tusk, ze starego drewna, wyszukałyśmy więc dla niej we Francji konsolę i stolik kawowy zrobione z wiekowych desek. Eleganckim akcentem w stylu francuskim są złote dodatki: kinkiety w kuchni, a także uchwyty kuchennych i łazienkowych szafek. Subtelne i delikatne, dodają lekkości. Choć lubimy detale, ograniczyłyśmy ich ilość zgodnie z życzeniem właścicielki, żeby nie zagracić wnętrza.

Udało się też przekonać klientów, by pralkę przenieść do kuchni, choć bali się hałasu. Dzięki temu, i wstawieniu wolno stojącej wanny, niewielka łazienka zyskała przestrzeń i nabrała charakteru pokoju kąpielowego. Idealnie pasuje do reszty mieszkania. – Czy nie bałam się oddać komuś obcemu całkowitej kontroli nad remontem? – zastanawia się właścicielka. – Trochę na pewno. Ale nie lubię mieć za dużego wyboru, gubię się, a przy urządzaniu mieszkania trzeba podjąć dziesiątki decyzji, więc to jednak była ulga. I jak się okazało, strzał w dziesiątkę – wnętrze, które zastaliśmy po remoncie, spełniało nasze marzenia i oczekiwania. Wciąż pamiętam ten zapach nowości, gdy się wprowadziliśmy. Pomyślałam, że to biała kartka, którą wypełnimy emocjami, gotowaniem, spotkaniami. Bo dom to dla mnie rodzina i wszystko to, co się w nim dzieje.

Kontakt do projektantek: studio-inaczej.pl

Zobacz więcej zdjęć tego przytulnego mieszkania w bloku w galerii

Tekst: Agnieszka Wójcińska
Zdjęcia: Yassen Hristov 
Projekt i stylizacja: Kamila Waglewska i Magdalena Erlandsson / Studio inaczej