styl mieszczański we współczesnej odsłonie

Nowoczesna klasyka w domu na Sadybie – styl mieszczański we współczesnej odsłonie

Stylowe i przytulne

Ania i Tomek urządzili swój dom w mieszczańskim stylu, ale współcześnie. Zamiast antyków mają dużo nowej klasyki i piękne repliki starych mebli.

reklama
dom klasyczny nowoczesny

Pomysł na schody z podstopniami z kafli przywieźli z Hiszpanii, kafelki w kraty na ścianach w łazience i otwarty kominek jak w starych zamkach – ze Szkocji, balustrady okienne – z Francji, a sposób parzenia kawy (i same ziarna) – z Jordanii. Gdy spotkają się miłośniczka Hiszpanii i italianofil, łatwo przewidzieć, że rzucą się w wir podróżowania. Tak właśnie było z Anią i Tomkiem. Ona z Poznania, on z Radomia, poznali się w Warszawie, a z córkami Zosią i Asią zjeździli kawał świata. Podróże to ich pasja, więc wspomnień i inspiracji z nich nie mogło zabraknąć w domu, który kupili na warszawskiej Sadybie.

Wnętrza urządzone we współczesnym stylu mieszczańskim

Wcześniej mieszkali pod miastem, w drewnianym domu à la polski dworek, ale gdy córki zaczęły dorastać, a młodsza poszła do szkoły, postanowili przenieść się do Warszawy, bo na dojazdy tracili za dużo czasu. Sadyba idealnie spełniała te wymagania – jest blisko centrum, a zarazem to bardzo zielona i spokojna dzielnica, gdzie przy wąskich uliczkach stoją bardziej i mniej wiekowe wille. Gdy trafili na połowę bliźniaka z ogrodem, nie myśleli długo. Nie odstraszyła ich nawet perspektywa gruntownego remontu.

Pomysł, by kanapy były w dwóch kolorach, podpatrzyli u architektki w innej realizacji. Zielona pasuje do ogrodu, granatowa – do płytek w kuchni.

Dom bowiem urządzony był w stylu lat 90. i składał się z mnóstwa małych pokoików. A oni chcieli mieć światło, wygodę i przestrzeń. Zatrudnili architektkę, która zaczęła od wyburzenia ścian i wstawienia wysokich okien, nie tylko w salonie na parterze, ale też w sypialni na piętrze. Miejsce zmieniły schody, łazienki i kuchnia. Doszły garderoby i pralnia z suszarnią. Potem zajęli się stroną estetyczną. – Wnętrza dworkowe już nie wchodziły w grę, bo w mieście wyglądałyby sztucznie. Chcieliśmy czegoś, co pasuje do charakteru dzielnicy, czyli willi w stylu mieszczańskim. Marzyło nam się, by nawiązać do tych z międzywojnia – opowiada Ania. – Moi klienci podkreślali przywiązanie do tradycji – dodaje Joanna Kulczyńska, architektka, autorka przebudowy i projektu wnętrza. – Przekonałam ich, by zinterpretować ją na nowo. Mówiąc metaforycznie, by z klasycznego alfabetu ułożyć współczesny język.

Kolory są więc klasyczne – kamienny beż jako podstawa, a do tego butelkowa zieleń i ulubiony granat Ani, które przewijają się w dodatkach: płytkach, poduszkach, pledach, obrazach. – Ale jesteśmy wdzięczni pani Asi, że otworzyła nas na nowe, na przykład współczesną sztukę – mówi Ania. – jej zasługa to choćby niebieski tryptyk w jadalni. 

Joanna Kulczyńska namówiła też właścicieli, by zamiast antyków wstawić meble tradycyjne, ale współczesne. Sama zaprojektowała wiele z nich – niską półkobiblioteczkę w jadalni czy stolik kawowy na giętych nogach z blatem z marmurowego konglomeratu. A także kuchenne szafki z podświetlanymi witrynami na kolekcję porcelany – słynną Białą Marię Rosenthala. Zaczęło się od prezentu z okazji imienin, a skończyło na kompletnym serwisie, który Ania i Tomek dostali na ślub. Właścicielka zbiera też angielską zastawę z rodzajowymi scenkami i hiszpańskie figurki ceramiczne. Z czasem zbiory tak się rozrosły, że urządzając nowy dom, zadbali o specjalne meble do ich ekspozycji. 

> Zobacz też: Elegancja w przedwojennym stylu w willi z ażurową werandą <

szara sypialnia zielone dodatki
Miętowe stare filiżanki z belgijskiej porcelany właściciele dostali od rodziców Ani. Piją w nich poranne espresso.


Szczególnie dumni są z dużej czarnej witryny z Atelier 1925, którą wypatrzyli na warszawskich targach designu. Inspirowana jest ich ulubionym stylem art déco. Ania włącza w niej światło i patrzy na swoje skarby z welwetowej kanapy w salonie. Na drugiej, naprzeciwko, siada Tomek i serwuje parzoną w specjalnym garnuszku jordańską kawę z kardamonem. – Mieszkamy tu dopiero rok z kawałkiem, ale już wiemy, że stworzyliśmy rodzinne gniazdo na lata i dla kolejnych pokoleń, gdzie każdy z nas ma swoje ulubione miejsce – mówi właścicielka.

Kontakt do architektki: joanna@kulczynski.com

Zobacz więcej zdjęć wnętrz we współczesnym stylu mieszczańskim w galerii

TEKST: AGNIESZKA WÓJCIŃSKA
ZDJĘCIA: HANNA DŁUGOSZ
STYLIZACJA: URSZULA NIEMIRO