werandacountry.pl werandaweekend.pl
reklama
salon w stylu prowansalskim

Styl prowansalski we wnętrzach domu na Mazurach

Stylowe i przytulne

Jak urządzić wnętrza w stylu prowansalskim? Tak, jak Dorota i Robert w swoim domu na Mazurach – malowanymi antykami, tkaninami w pastelowych kolorach, starą ceramiką, kwitnącą lawendą i dużą ilością złotych ram.

reklama

 

Jak urządzić dom w stylu prowansalskim?

Dorota i Robert zbudowali dom na Mazurach, bo szukali spokoju. Prawniczka i inżynier z trójką dzieci na co dzień mieszkają pod Warszawą i żyją w biegu. Intensywnie spędzali też wakacje. Przez lata jeździli do zagranicznych hoteli w Turcji, Grecji albo Chorwacji, aż poczuli, że mają dość dalekich wojaży. Potrzebowali własnego miejsca, zatopionego w naturze, do którego w każdej chwili można pojechać, zatrzymać się i odetchnąć.

Działki szukali długo. – Mieliśmy bardzo konkretną wizję – opowiada Dorota. – Zależało nam, żeby wybudować się na Mazurach, i koniecznie nad jeziorem, a o to dzisiaj trudno. W końcu w 2013 roku znaleźliśmy zachwaszczony i zaniedbany kawałek ziemi, opadający ku wodzie, z własną linią brzegową. Nawet nie zastanawialiśmy się, że przez te nierówności, typowe dla Mazur Garbatych, będzie trudna do zagospodarowania. Dobrze, że mój mąż jest inżynierem i wiedział, jak sobie z tym problemem poradzić – dodaje. To Robert wymyślił drewniany taras z surowych sosnowych desek (pięknie blakną na słońcu) wokół basenu, który wyrównał teren, oraz zejście do pomostu nad jeziorem, gdzie cumuą żaglówka i rower wodny, zrobione z podkładów kolejowych.
 

 

Dom to gotowy projekt – musiał spełniać lokalne warunki zabudowy, czyli być na planie prostokąta i mieć dwuspadowy dach pokryty czerwoną dachówką. Na tym jednak jego zwyczajność się kończy – wygląda bardziej jak posiadłość na południu Francji niż lokalne letniska. Wszystko z powodu miłości Doroty do stylu prowansalskiego. Choć do Prowansji zawędrowali rodzinnie dopiero… w zeszłym roku, od lat przyglądała się takim sesjom wnętrzarskim w ulubionej „Werandzie” (kupuje wszystkie numery) i zbierała inspiracje. Na oknach wymarzyła sobie drewniane okiennice, jak drzwi od stodoły, a przed domem kwitnącą lawendę.

Rzeźbione panele za kanapą ze sklepu Lawendowy Kredens to ciekawy pomysł na udekorowanie na udekorowanie ściany. Kryształowe świeczniki i wazonik Dorota znalazła na targu w Ełku.


Wnętrza z duszą: salon i kuchnia w stylu prowansalskim

Naprawdę jednak poszalała w środku. Choć nie umie rysować planów architektonicznych, sama, w głowie, zaprojektowała mazurskie siedlisko. Na 200 m2 urządziła: na dole salon z kominkiem, kuchnię, jadalnię i dwa pokoje gościnne z łazienkami, na górze – cztery sypialnie, każda z malutką łazienką. Do tego w przyziemiu – letnią kuchnię, saunę i salę kinową.

Sporym wyzwaniem był ciasny grafik. Budowa rozpoczęła się w październiku 2013 roku, a właścicielka miała plan, że następnego lata urządzą tu chrzciny najmłodszej córki. Z tego powodu konieczne były pewne kompromisy. Na przykład podłogi nie są drewniane, tylko z terakoty albo przykryte wykładziną. We wszystkich łazienkach położyła taką samą glazurę, kupioną w pobliskim budowlanym markecie. Mebli i dodatków do domu szukała zaś w internetowych sklepach i na aukcjach z antykami. Nie miała czasu biegać na zakupy. – Miałam szczęście, bo trafiały mi się rzeczy pasujące jak ulał –  podsumowuje.

> Zobacz także: Jak urządzić przytulny dom: aranżacja pastelowego salonu i werandy marzeń <

Meble do sypialni właścicielka upolowała na internetowej aukcji. W kinkietach nad łóżkiem są... świece – dają nastrojowe światło. NARZUTA, PLED I PODUSZKI – BLANC MARI CLO, POŚCIEL LNIANA – INNE MEBLE.

Kolory w stylu prowansalskim: beż i pastelowe odcienie

Dom jest pełen światła nie tylko dzięki dużym oknom, ale i kolorom. We wnętrzach w stylu prowansalskim króluje beż – ukochany przez właścicielkę. Tak samo w modzie, jak i we wnętrzach wprowadza spokój i elegancję. Dorota bardzo dbała, by w każdym przypadku był to jej ulubiony odcień. Samodzielnie przemalowywała na beżowo stare meble w kolorach drewna, ale i nowe rzeczy, na przykład szare stojące lampy i donice. Nie mówiąc o… białej kuchni z IKEA, którą też pokryła farbą kredową w beżach i wywoskowała, a potem dobrała do szafek stylizowane uchwyty.

Wszystkie meble tapicerowane na nowo obiła lnem w naturalnym kolorze. – Muszę nauczyć się tapicerować sama – śmieje się – bo zdarzało się, że fotel przyjeżdżał z warsztatu, a mnie nie podobał się odcień materiału i dawałam go do obicia raz jeszcze. Z lnu są też zasłony i lambrekiny. Tylko materiał w stylowym parawanie, który upolowała kiedyś na Allegro, to aksamit – zawsze marzyła, by mieć taki mebel, teraz oddziela kuchnię od salonu. Autorskim pomysłem właścicielki są też zwieńczenia drzwi w stylu prowansalskich rezydencji, zrobione ze zdobień zabytkowych mebli – luster i zagłówków łóżek.

Z budową zdążyli na czas i chrzciny urządzili na Mazurach, tak jak to sobie wymarzyli. Od tego czasu minęło już pięć lat, a mazurska przystań wcale im się nie nudzi. – To niby frazes, że czas płynie tu wolniej, ale naprawdę tak jest – mówi Dorota. – Dobrze nam u siebie, tak bardzo, że od kiedy mamy ten dom, wstyd się przyznać, z lokalnych atrakcji zwiedziliśmy tylko Wilczy Szaniec. Nigdzie nie chce nam się ruszać.

ZOBACZ CAŁĄ SESJĘ W GALERII ZDJĘĆ.

TEKST: AGNIESZKA WÓJCIŃSKA
ZDJĘCIA: ANETA TRYCZYŃSKA
STYLIZACJA: KATARZYNA SAWICKA

reklama