Ciemne drewno i francuski szyk w lesie pod Warszawą. Ten 140-metrowy dom zachwyca klimatem!
Styl rustykalnyOla od dziecka chciała urządzać domy innym i po latach dopięła swego. Zaczęła od własnego. Wnętrza zaprojektowała, inspirując się francuskimi châteaux i... leśnym krajobrazem.
Najważniejsze informacje w skrócie:
-
Lokalizacja i metraż: 140-metrowy dom stoi w środku lasu, na malowniczej działce pod Warszawą, tuż przy granicy rezerwatu przyrody.
-
Z czego zbudowano dom: powstał z perlitu, w miejscu dawnego domku typu Brda. Zastosowanie tego materiału pozwoliło sprawnie wybudować dom i zadbać o jego energooszczędność.
-
Styl wnętrz: Ola połączyła inspiracje domami z południa Francji i klasycznymi angielskimi rezydencjami z naturalnym leśnym otoczeniem. Są tu stylizowane meble, antyki, ciemne drewno i ponadczasowe sprzęty z IKEA.
-
Co zobaczymy w środku: otwartą kuchnię z ciemnym drewnem, antresolę z kutą balustradą i gabinetem, strefę wypoczynkową z kominkiem oraz przytulną sypialnię pod skosami.
-
Taras i ogród: 80-metrowy taras służy do odpoczynku i biesiadowania, a obok niego znalazły się warzywnik i kwiatowy klomb, które pięknie wpisują się w leśne otoczenie domu.
Zobacz też: Dom na skraju lasu w Konstancinie-Jeziornej. Minimalistyczne wnętrza zachwycają harmonią z naturą
Działka na granicy rezerwatu – od starej Brdy do wymarzonego domu w lesie
Urządzanie ma w genach. Mama zawsze dbała, by ich dom ciekawie wyglądał; smykałkę do wystroju ma także siostra. Pod koniec lat 80., kiedy w polskich mieszkaniach królowały meblościanki na wysoki połysk, wersalki i tureckie dywany, rodzice Oli przywozili z Niemiec katalogi mody Otto. Dla dziewczynki były przysłowiowym oknem na świat – wycinała z reklam meble i układała z nich kolaże (dziś powiedzielibyśmy: moodboardy), później tapetowała nimi domki dla Barbie, szyła mininarzutki i maleńkie poduszeczki.
Architektką wnętrz chciała być od zawsze i pewnie poszłaby na studia w tym kierunku, gdyby skutecznie nie zniechęciła jej nauczycielka rysunku. Skończyła więc technologię żywności, potem pracowała w firmie medycznej, aż wreszcie nadszedł moment, żeby spełnić marzenie. Zapisała się na renomowany kurs projektowania i dostała uprawnienia. Zaczęła od wymarzonego domu.
Działkę znalazł Maciek – ogłoszenie bez zdjęcia paradoksalnie zachęcało, by pojechać pod wskazany adres. Po drodze minęli sarny i łosia, aż wreszcie stanęli w leśnych chaszczach, w których ukryty był rozpadający się domek Brda. Kiedy z zarośli wyszedł rudy kotek, Ola – miłośniczka futrzaków – przepadła z kretesem. I tak stali się właścicielami malowniczej działki położonej na południe od Warszawy, na granicy rezerwatu przyrody.
Francuskie châteaux i leśny krajobraz. Pomysł na aranżację domu 140 m2 z ciemnym drewnem
W środku lasu postawili niewielki, 140-metrowy dom z perlitu. A że z wulkanicznej skały buduje się szybko, zdrowo i energooszczędnie, Ola, Maciek i ich czworonożni pupile szybko mogli się tu wprowadzać.
Jak będzie wyglądał w środku, właścicielka wiedziała już od dawna – chciała, by wnętrza odzwierciedlały trochę klimat domów z południa Francji (gdzie oboje lubią podróżować), ale i klasycznych rezydencji angielskich. Ola od lat kolekcjonuje albumy o pięknych wnętrzach, podpatruje je na internetowych vlogach, filtruje najciekawsze pomysły i łączy ze swoimi koncepcjami.
Zależało jej, żeby nowy dom wyglądał naturalnie, nie był przerysowany i współgrał z leśnym krajobrazem. Dlatego nie chciała na siłę kopiować wystroju francuskich châteaux, ale zapożyczyć niektóre elementy, jak stylizowane meble, wzory na tkaninach, marszczone zazdrostki w oknach czy piękną kutą balustradę na antresoli. Nowoczesności dodają im sprzęty zakupione dwadzieścia lat temu w IKEA. Wcale się nie zestarzały i wciąż mają designerski sznyt.
Otwarta kuchnia z antykami, kuta antresola i przytulna sypialnia pod skosami
Dom otacza spory taras, który latem powiększa przestrzeń parteru o kolejne 80 metrów. Jest na nim miejsce do odpoczynku i biesiadowania, a obok mały warzywnik – oczko w głowie gospodyni – i klombik kwiatowy.
Przeszklone drzwi prowadzą z sieni do kuchni – otwartej na salon, bo Ola i Maciek uwielbiają gotować dla gości. Ciemne drewno nawiązuje do antycznych krzeseł (pamiątka po babci Maćka) i stołu robionego na zamówienie. Nad kuchnią, na antresoli, Ola zaprojektowała swój gabinet – teraz pracując, ma na widoku parter i zieleń zza okien.
Wokół kominka koncentruje się część wypoczynkowa, lecz prawdziwy reset zapewnia sypialnia na piętrze. Niewielka, pod skosami, ale przytulna i klimatyczna, z sekretarzykiem wyszukanym na antykach i etażerką.
– Ten dom był dla mnie prezentem na okrągłe urodziny – śmieje się właścicielka. – Mam nadzieję, że będę tu obchodzić kolejne rocznice.
Projekt wnętrza: Aleksandra Śliwowska
Wśród Dębów i Sosen | @wsrod.debow.i.sosen
Tekst: Joanna Kornecka
Zdjęcia: Igor Dziedzicki
Stylizacja: Maja Dąbrowska-Muras @styling_stories_mdm
Zobacz też: Nowoczesny dom z prefabrykatów – z modrzewiową elewacją i pięknym widokiem na sosnowy las