reklama

Funkia

Rośliny

Funkia

W Japonii jest popularnym warzywem – łodygi zwane „urui” przyrządza się jak szparagi (na przykład w tempurowym cieście), a liście jak szpinak. Świat zna ją jednak jako roślinę ozdobną.
Najsłynniejsza odmiana, H. „Sagae”, powstała podobno w… warzywniku. Pewien ogrodnik z wyspy Honsiu zwrócił uwagę na pęd z biało-zielonymi liśćmi i zamiast przygotować go w sosie sojowym, wsadził do donicy. W ten sposób z jadalnej funkia stała się rośliną dekoracyjną. A że poddaje się krzyżówkom, dziś istnieje kilkadziesiąt gatunków o efektownych wzorzystych liściach.

Funkia - miniaturka czy olbrzym?

Od błękitnozielonej po złotą i śnieżnobiałą. Od takiej z liśćmi okrągłymi po odmiany lancetowate. Z funkią (inaczej hostą) nudzić się nie sposób. Co więcej, w ciągu roku roślina zmienia kolor (z końcem wiosny odmiany białe zielenieją, a złote przybierają żółty kolor), a także wzór na liściach (niektóre odmiany pasiaste). Jest długowieczna – żyje nawet kilkadziesiąt lat. Rośnie w kępach, zarówno w ogrodzie, jak i w donicy. Chociaż uprawiamy ją głównie dla liści, uwagę przyciągają też długie kwiatostany o białych lub liliowych kwiatach, które pojawiają się w czerwcu.
Funkię sadzimy wiosną po rozmarznięciu ziemi lub jesienią i zakopujemy na głębokości około 5 cm. Jednak z biegiem lat krzyżówki mogą stracić wzór – wtedy warto oddzielić zdziczałą kępę od reszty.

Co odmiana, to inne zachcianki: jedne uwielbiają słońce, inne wręcz go nie znoszą. Bezpiecznie posadzić ją więc w półcieniu, pod większym krzewem lub drzewem, najlepiej dębem, czyli takim, które jej nie zaśmieci. Funkia lubi wodę. Świetnie przyjmie się na brzegach strumieni, stawów i ogródków skalnych. Jest odporna, boi się jedynie gradobicia i długiej suszy. Aby miała ładne kolory, nawozimy ją kilka razy w roku. Przy podlewaniu uważamy, żeby nie zalać liści. Latem używamy nawozu dolistnego, jednak przy niebieskich odmianach nie przesadzajmy z azotem. Ponieważ roślina lubi ziemię żyzną i lekko kwaśną, podsypujemy ją ściółką z kory lub igliwia.

Funkia: uwaga na wirusa

Niestety, funkia smakuje nie tylko Japończykom. Utrapieniem hodowców są ślimaki. Wrogiem rośliny jest też wirus HVX, który zniekształca liście (funkia długo bywa jego nosicielem). Objawy choroby to niezdrowe plamy, nacieki i wgłębienia. Zarażoną hostę należy spalić, korzenie wykopać, a w miejscu, gdzie rosła, posadzić inną roślinę. Choroba przenosi się przez sok. Dlatego trzeba pamiętać, by po pracy w ogrodzie wyparzyć narzędzia.

Miłośnicy host przestrzegają przed centrami ogrodniczymi, gdzie łatwo szerzy się choroba, lepiej kupować u sprawdzonych sprzedawców. To roślina dla każdego. A jeśli lubimy eksperymenty, sami możemy ją krzyżować i rozmnażać z nasion. Wysiłek to niewielki, a może przy okazji uda nam się przejść do historii.

Uwaga! te kwiaty uzależniają. mają tak wiele odmian, że trudno się im oprzeć.
To nieprawda, że nie pachną. Najmocniejszy zapach ma H. Plantaginea o kwiatach w kształcie trąby.
Dla wszystkich, którzy lubią eksperymentować nie tylko na grządkach, ale i w kuchni.
Urui marynowane: Surowe łodygi potnij na 4-cm kawałki, mocz w osolonej wodzie przez noc. Odcedź i marynuj w słoikach (zaprawa jak do ogórków).
Sałatka: Wymieszaj pokrojony seler, pomidor i urui. Polej sosem sezamowym lub chińskim.

Tekst: Aleksandra Janusz
Zdjęcia: Joanna Kossak (współ.: B. Przasnyska), GAP/Eeast News, Shutterstock
Autorka wykorzystała informacje ze strony encyklopediahost.info autorstwa Andrzeja Pacha.

reklama