reklama

Kalina wonna kwitnie pierwsza

Rośliny

Kalina wonna

Kalina wonna kwitnie wtedy, gdy inne rośliny jeszcze śpią. To miss przedwiośnia.

Wystarczy, że poczuje pierwsze ciepło i zaraz kwitnie – czasem już pod koniec lutego, najpóźniej w kwietniu. Zdarza się też – zwłaszcza wtedy, gdy zima jest wyjątkowo łagodna – że krzewowi mylą się pory roku i obsypuje się kwiatami już w grudniu.

Drobne kwiatki kaliny wonnej zbierają się w kilkucentymetrowe baldaszki. Początkowo są jasnoróżowe, ale w miarę, jak rozchylają płatki, zmieniają kolor na biały. Pachną mocno i słodko. Możemy je podziwiać aż do maja. Potem większość opada i dopiero wtedy pojawiają się liście. Jesienią, gdy przebarwiają się na czerwono, krzew znów przyciąga uwagę.

Kalina wonna - krzew obfitości

Kalina wonna jest nieduża. Dorasta do dwóch – trzech metrów. Im starsza, tym robi się gęstsza i nabiera krąglejszych kształtów. Ale jest też odmiana karłowata Nanum. Ma około metra, czyli pasuje w sam raz do niewielkich ogródków.

Można ją sadzić przez cały sezon. Lepiej jednak zrobić to wiosną, bo wtedy krzew będzie miał szansę dobrze ukorzenić się przed zimą. Dorosłe rośliny nieźle znoszą mróz, młode warto okrywać na chłody.

Kalinę najlepiej kupować w sklepie ogrodniczym. Samodzielne rozmnażanie, zarówno z sadzonek, jak i nasion, jest trudne i wymaga cierpliwości. Poza tym krzew nie sprawia problemów. Jeśli wybierzemy mu miejsce osłonięte od wiatru, poradzi sobie na każdej dobrze przepuszczalnej glebie. Nadaje się także do ogródków skalnych. Aby kwitł obficie, należy go od czasu do czasu podsypać nawozem. Lubi słońce, ale w czasie upałów trzeba uważać, żeby go nie przesuszyć.

Kalina wonna - skarb chińskiego księcia

Kalina wonna (Viburnum farreri lub fragrans – obie nazwy oznaczają ten sam gatunek) jest daleką kuzynką dzikich kalin: koralowej i hordowiny. Roślina ma ciekawą historię. Mniej więcej sto lat temu przywiózł ją z Chin Reginald Farrer, brytyjski botanik i kolekcjoner roślin. Prowadził on poszukiwania nowych okazów na pograniczu chińsko-mongolskim. O pomoc w zdobyciu nasion poprosił lokalnego księcia. Ten najpierw obiecał podarować podróżnikowi najbardziej dorodne owoce ze swojego ogrodu, ale potem złośliwie je zjadł. Farrerowi udało się jednak znaleźć kaliny w wysokich górach i sprowadzić rośliny do Anglii.

Nie polecam naśladować chińskiego księcia, bo owoce kaliny wonnej są lekko trujące i w dużej ilości mogą poważnie zaszkodzić, zwłaszcza dzieciom. Zresztą w naszym chłodnym klimacie krzew zawiązuje owoce bardzo rzadko i tylko w cieplejszych częściach kraju, poza tym zawsze jest ich niewiele. Z początku mają intensywnie czerwoną barwę, z nadejściem jesieni robią się prawie czarne. Pięknie wtedy wyglądają otoczone liśćmi w kolorze ciemnej czerwieni.

Chrząszcz grasuje w kalinie

Największym wrogiem wszystkich kalin jest nieduży chrząszcz zwany szarynką kalinówką. Zaatakowane przez niego liście trzeba szybko usunąć, a roślinę spryskać środkiem owadobójczym. Wiosną jaja chrząszcza dobrze widać na gałązkach. Porażone pędy należy przyciąć i spalić.

Kaliny są też podatne na inwazje mszyc, z którymi poradzimy sobie w tradycyjny sposób – spryskując rośliny odpowiednimi środkami i obrywając najbardziej porażone liście. Zwykle jednak kalina wonna nie wymaga większej troski i kwitnie nawet dwa razy do roku – wtedy, gdy większość roślin nie ma najmniejszej ochoty wychylać pączków na chłód.

■     Gdy zima jest łagodna, zakwitnie nawet w grudniu.
■     Liście wyglądają jak plisowane spódnice. Na jesieni przebarwiają się na purpurowo.
■     Owoce rodzi rzadko, a jeśli – to w czerwcu.
■     Dorosłe kaliny są odporne na mrozy, młode lepiej okryć słomą lub włókniną.

Tekst: Aleksandra Janusz
Zdjęcia: Howard Rice/GAP Photos, Zara Napier/GAP Photos/The Garden Collection, Andrea Jones Images/Alamy, Organica/Alamy, MAP/Flora Press

reklama
reklama