Naprawdę nazywa się botha i powstał w Indiach dwa tysiące lat przed naszą erą. W Polsce potocznie mówi się o nim nerka. Uczeni nie są zgodni, co dokładnie przedstawia.

 

Co oznacza nazwa "paisley"?


Jedni twierdzą, że to owoc mango, drudzy, że pestki – tłumaczy Małgorzata Podkańska, historyk sztuki. W Iranie ozdabiano nim nie tylko tkaniny, ale również insygnia władzy, w Azerbejdżanie domy. Do Europy dotarł razem z szalami kaszmirskimi.

Nazwa paisley pochodzi od szkockiego miasteczka Paisley, w którym około XVIII wieku zaczęto produkować tkaniny na wzór kaszmirów, z podobnym motywem łezki (działały tu aż 23 manufaktury). Największą tkalnią w mieście była fabryka rodziny Coats. Peter i jego brat Thomas tak się wzbogacili, że ufundowali dla Paisley bibliotekę publiczną, muzeum i kościół – największą baptystyczną świątynię w Europie. Tkaniny Coatsów szybko stały się modne nie tylko w Anglii, ale i we Francji, zwłaszcza gdy jeden z szali założyła Maria Antonina. Od królowej Wiktorii dostali tytuł szlachecki.

reklama

 

 

 

Paisley w kilku wariantach

 


– Na oryginalnych kaszmirskich szalach wzór stoi równo w rzędach, zwrócony w jednym kierunku – opowiada Małgorzata Podkańska. – Z czasem tkacze z Paisley zaczęli tworzyć różne wersje ornamentu i charakterystyczne nerki rozproszyły się po całej tkaninie. Małe i większe łączono luźno z motywami kwiatowymi. No i nie były już tak kolorowe jak oryginały: tkacze z Kaszmiru używali nawet 40 kolorów, Szkoci najwyżej kilkunastu. Środek łezki często wypełniały mniejsze łezki, co dawało efekt pawiego pióra. Czasem wzór zdobiono dodatkowo perełkami lub dekoracyjnymi listkami.

 

ZOBACZ TAKŻE: Słynny wzór: jemioła

 

Gdzie się pojawia wzór paisley?


– Dawniej zdobiono nim chusty śląskie, tak zwane szaltuchy tureckie, i ludowe stroje alzackie. Chusty z paisley nosiły też amerykańskie kobiety w czasach wojny secesyjnej – wymienia Małgorzata Podkańska. Dziś wzór pojawia się na tapetach (marka Wallquest), tkaninach (Etro – owoce mango zdobią nawet miseczki i parasole tej firmy), ubraniach (Givenchy, Isabel Marant, Massimo Dutti, Wallis, muchy OoOTie). Paisley lubił także Oscar de la Renta. Na jednym ze zdjęć słynny dyktator mody ma na sobie szary garnitur w kratę księcia Walii, białą koszulę w niebieskie paski, krawat w drobną czarno-białą pepitkę oraz poszetkę – jak zawsze fantazyjnie wystającą z kieszonki – w czerwono-niebieski paisley właśnie.


Tekst: Monika Utnik-Strugała
Zdjęcia: 1stdibs.com, cuttingedgestencils.com, dreamstime, lulubell.pl, wikimedia
Tkaniny w owoce mango można obejrzeć w szkockim Paisley Museum, www.museumsgalleriesscotland.org.uk