reklama

Półki - do wyboru, do koloru

Kolekcje

Wydawałoby się, że nie ma mebla bardziej nudnego od półki. A co powiecie na zakręcone esy-floresy, lewitujące kolorowe klocki albo zielonego ptaka?

Najpierw zawojowała kuchnię: bo zamiast w zamkniętych szafkach, modnie jest trzymać wszystko na wierzchu. Teraz na nowo podbija salony. Półka to dzisiaj mebel z najwyższej… półki. Choć nie zawsze za mebel ją uważano – deski na wspornikach naszym przodkom wydawały się zbyt proste, dlatego poszli dwa kroki dalej, ustawili jedną nad drugą i zbudowali ażurową etażerkę.

Na szczęście, z czasem półka wywalczyła sobie niezależność. Minimalistycznie prosta lub totalnie zakręcona, w pojedynkę lub w grupie – to coś dla osób, które mają fantazję.

Różności z półki

Za półkową rewolucją stoi słynny Ron Arad. 20 lat temu wymyślił Bookworm (mola książkowego), czyli zawijasa z mocnego, ale elastycznego tworzywa, którego moż-na wyginać, jak nam się podoba, a książki i tak nigdy nie spadną.

Od tamtej pory wszyscy próbują dorównać dizajnerowi oryginalnością. Powstają więc kubiki przyczepiane na magnes do metalowego pasa (Magnetique shelf projek-tanta Nilsa Holgera Moormanna), półki zwijane – dosłownie (Rolling shelf autorstwa Catherine Green) czy półki jak wieszaki na ubrania, druciane i zaczepiane na metalowym relingu (Hanging Bookshelf od Unal & Boler Studio). Całkiem proste, jak półki-niewidki – leżące na nich książki zdają się lewitować (IKEA). Albo o skomplikowanych kształtach, jak artdecowski Dedalo pomysłu Marcanto & Zappa – zachodzące na siebie ażurowe kubiki z zaokrąglonymi brzegami. Coś dla sportowców: Skateboard shelf zrobiony z… deskorolki. I dla tych, co lubią mieć dwa w jednym: stolik kawowy z przesuwanym blatem, pod którym zamocowane są drążki do zawieszenia książek.

Półka i coś więcej

Rewolucji ciąg dalszy. Ponieważ w cenie jest to, co praktyczne, więc i półki pełnią różne funkcje. Chińczyk Yoon-Zee Kim wymyślił Multi--functional shelf – Nadiia, rodzaj regału, w którym półki z jednej strony służą za miejsce na książki, z drugiej za biurko – mebel tak sprytnie został wygięty ze sklejki.

Japonka Sakura Adachi poszła jeszcze dalej i zaprojektowała coś dla leniwych – w regale Cave między półkami jest wmontowana… tytułowa jaskinia, czyli wygodny fotel oświetlony LED-ami. Już nie trzeba specjalnie wstawać z wymoszczonego legowiska, by wyciągnąć książkę, teraz wystarczy tylko sięgnąć ręką. I kto by pomyślał, że zaczęło się od zwykłej deseczki.

Tekst i opracowanie: Urszula Bajorek
Zdjęcia: serwisy prasowe firm

reklama
reklama