werandacountry.pl werandaweekend.pl
reklama

Kolory na ścianach

Ściany

W kolorowych płaszczach, swetrach i sukienkach łatwiej nam znieść wiosenne przesilenie. Może więc i w kolorowym mieszkaniu będzie przyjemniej? Zwłaszcza że w farbach, pomysłowych szablonach i werniksach możemy przebierać. Tym, którzy kierują się modą, polecamy czerwony róż, pozostałym to, co im w duszy gra.


Wiciokrzew na topie

Jak nie pogubić się w świecie kolorów? Absolutnym guru w tej sprawie jest amerykański Instytut Koloru Pantona. Jego charyzmatyczna dyrektorka, kobieta-instytucja Leatrice Eiseman (dyplom z psychologii, projektowania wnętrz i mody, pisarka, ostatnia deska ratunku dla bankrutujących firm – nieraz wystarczy zmiana koloru logo i ścian w biurze, aby wyszły na prostą) od siedemnastu lat śledzi poczynania projektantów na Tygodniu Mody w Nowym Jorku, analizuje i bada, by ogłosić kolory roku i ten najważniejszy, wiodący.  – W 2011 królować będzie czerwonoróżowy odcień wiciokrzewu – ogłosiła ostatnio Eiseman. – Ta energetyczna barwa podnosi poziom adrenaliny i zapewnia poprawę nastroju w czasach kryzysu – dodaje. A jeśli nie róż, to co?

Prawie jak Michał Anioł

Ciekawie wyglądają ściany ozdobione za pomocą szablonów, co wcale nie jest trudne. Propozycje wzorów  znajdziemy w każdej „Werandzie”, a jeśli mamy smykałkę artystyczną, ornament zaprojektujemy sami (w dowolnym graficznym programie) i damy do wycięcia na ploterze. Potrzebne są jeszcze farby, najlepiej gęste jak śmietana albo o konsystencji żelu. Doskonałym rozwiązaniem okazują się farby w sztyfcie – nie podciekają, są ekonomiczne (zamiast ogromnej puszki kupimy jedną pałeczkę, tym bardziej gdy potrzebujemy namalować raptem kilka detali), mieszamy je bezpośrednio na ścianie i nie mamy bałaganu w domu.

Kogutki czy róże?

Jaki wybrać wzór i gdzie go umieścić? – zastanawia się Małgosia Sałyga, która dla „Werandy” wymyśla freski.  – Poczekajmy, aż kupimy meble i tkaniny do domu. Wtedy łatwiej będzie nam dobrać kolory zdobień. Zasada jest  prosta: jeśli wzór jest bogaty w formie, nie może być go  za dużo. Na przykład ptaszka na gałązce namalujmy tylko na ścianie kominkowej, a kilka samotnych gałązek powtórzmy przy oknie. I starczy. Natomiast wzory prostsze (secesyjne, arabeski) nie znają ograniczeń i wyśmienicie nadają się na bordiury. – Są też takie, które dajemy na całą ścianę, zupełnie jak tapetę – radzi. Duże wrażenie zrobił na niej hol w pewnej  willi. Był wysoki na sześć metrów, z sufitem pomalowanym w trapezowe kasetony z geometrycznymi kwiatami. Wszystko z szablonów! – Odwaga daje nieraz zachwycające rezultaty  – podkreśla Małgosia. Warto pomyśleć o wzmocnieniu efektu i zabawie pigmentami dekoracyjnymi. – Perłowa Poświata jest idealna do szablonów – poleca oryginalny produkt marki Dekoral Aneta Jarosz-Pałach z PPG Deco Polska. – Pomalowana ściana wygląda, jakby  była obsypana srebrnym pudrem, rozświetlona. Najlepiej wygląda na złamanej bieli, jasnych beżach i różach. A jeśli chcemy mieć słoneczny blask, wybierzmy pigment Iskrzące Złoto. Pasuje do bieli, ale też  zieleni, czerwieni i brązu.

Marzy nam się ściana jak w weneckim pałacu, rzymskim antycznym domu czy greckiej willi? I to jest możliwe – dzięki farbom strukturalnym. – W salonie mam wtarte w ścianę kolejno szary, piaskowy i gołębi błękit, a wyglądają jak jeden „nierówny” kolor – opowiada Małgosia i zdradza tajniki warsztatu: – Przecieram tynk szmatką, ale są przeróżne patenty. To jest jak indywidualna kreska w malarstwie. Każdy ma inny ruch ręki. Każdy może mieć więc inną ścianę.

Tekst: Beata Woźniak
Fotografie: archiwa firm