Dwupoziomowe mieszkanie w stylu angielskim. Są tu piękne tapety, ukryte drzwi i sekretne schowki!
Stylowe i przytulneTapety, boazerie na ścianach, sekretne schowki i ukryte drzwi tworzą charakter tego dwupoziomowego mieszkania. Gdy Emilia i Grzegorz, po wielu latach spędzonych na Wyspach, powrócili do Polski, chcieli mieć wokół siebie kawałek Anglii – z klasyczną stolarką, odważnymi kolorami i nieszablonowymi detalami.
Najważniejsze informacje w skrócie:
-
Styl wnętrza: Dwupoziomowe mieszkanie nawiązuje do angielskiego townhouse. Są tu tapety, boazerie na ścianach, klasyczna drewniana klatka schodowa, stylowa stolarka i odważna paleta barw.
-
Metamorfoza wnętrza: Natalia Sokolnicka z Formea Studio przekształciła mieszkanie w stanie deweloperskim w pełne smakowitych detali, stylowej stolarki i ciekawej palety barw wnętrze.
-
Podział przestrzeni: Salon oddzielono od kuchni i jadalni wielkimi przesuwnymi drzwiami, które w dwóch trzecich są przeszklone. Profilowane szprosy przypominają fronty witrynek, a uchwyty – gałki mebli.
-
Ukryte drzwi i schowki: W mieszkaniu sprytnie zamaskowano drzwi i miejsca do przechowywania. Jedne ukryto w ścianie z tapetą, inne w drewnianym panelu przypominającym tabliczkę czekolady, za którym znalazła się m.in. lodówka.
-
Wnętrze przyjazne dzieciom: Z myślą o dzieciach powstały specjalne szafki na owoce oraz minigarderoby w zabudowie schodów – na ubrania i buty.
-
Kolory, wzory i materiały: Projektantka pracowała na moodboardach z próbkami materiałów, kolorów i tekstur. Mimo dużej liczby różnorodnych elementów stworzyła piękne, spójne wnętrze.
Jak urządzić dwupoziomowe mieszkanie w stylu angielskim?
Gdyby nie widok za oknami – mnóstwo zieleni i osiedle o minimalistycznej architekturze – można byłoby pomyśleć, że jesteśmy w środku angielskiego townhouse. Tylko światła wpadającego przez obszerne okna jest tutaj nieco więcej niż w klasycznym brytyjskim szeregowcu.
By mieć wokół siebie kawałek Anglii, Emilia i Grzegorz kupili nawet dwupoziomowe mieszkanie. Nie mogło przecież zabraknąć w nim klasycznej drewnianej klatki schodowej z balustradą, która prowadzi do sypialni na piętrze… Wielkiej metamorfozy wnętrza – od surowego stanu deweloperskiego po pełen smakowitych detali, stylowej stolarki i ciekawej palety barw – dokonała Natalia Sokolnicka z Formea Studio. Jej realizacje przykuły uwagę właścicieli na Instagramie i szybko nawiązali współpracę pełną miłych niespodzianek.
Zazwyczaj to klienci są stroną hamującą zapędy ambitnych architektów wnętrz i wybierają bezpieczne rozwiązania. Tutaj było odwrotnie: to Emilia i Grzegorz zagrzewali Natalię do stosowania odważnych kolorów, nie bali się zagęszczenia rozmaitych elementów, wzorów, materiałów i wykończeń. Mieli otwarte głowy na nieszablonowe, autorskie detale i pomysły.
Zobacz też: Mazurskie siedlisko, w którym połączono angielską elegancję z rustykalnymi akcentami
Jak połączono salon z kuchnią i jadalnią?
Oboje cenią sobie wychodzenie poza schematy, na przykład tak modne dziś w Polsce łączenie salonu z kuchnią i jadalnią. Owszem, chcieli, żeby życie rodziny toczyło się wokół stołu i kuchni. Ale salon miał być wydzielonym miejscem relaksu, wygodnym i cichym.
Stąd wziął się pomysł podzielenia obu stref wielkimi przesuwnymi drzwiami w dwóch trzecich przeszklonymi. Ich stolarka z profilowanymi szprosami przypomina fronty witrynek, a uchwyty – gałki mebli.
Jak urządzono mieszkanie z myślą o dzieciach?
Wiele miejsc w tym mieszkaniu zaprojektowano tak, aby dobrze czuły się w nim także dzieci – dwóch małych chłopców. – Zawsze zwracamy uwagę na bezpieczeństwo dzieci – żeby się nie uderzyły, nie spadły z czegoś i żeby wszędzie, gdzie potrzebują, mogły same sięgnąć – opowiada projektantka.
– W kuchni powstały dla nich specjalne szafki na owoce, a w zabudowie schodów mają swoje minigarderoby – schowki na małych rozmiarów ubrania i buty. Tych wszystkich ukrytych udogodnień na pierwszy rzut oka nie widać, ale uprzyjemniają życie najmłodszym mieszkańcom.
Jak ukryto drzwi i sekretne schowki we wnętrzu?
Sprytnie ukryto w mieszkaniu rozmaite drzwi. Jedne zamaskowane są w ścianie z tapetą – tylko subtelna złota klamka zdradza „tajemne” przejście. Inne, wkomponowane w drewniany panel przypominający tabliczkę czekolady, kryją np. lodówkę.
Skąd pomysł na drewniany panel przypominający tabliczkę czekolady?
– Z tą „czekoladką” to ciekawa sprawa – ciągnie opowieść Natalia – podobny motyw miałam w mojej kuchni. Kiedy klienci przyszli do mnie po raz pierwszy omówić projekt, tak zachwycił ich drewniany panel, że poprosili o zastosowanie go także w swoim przyszłym mieszkaniu. Takich inspiracji wpadających w trakcie naszej współpracy było więcej. Projektując wnętrza, zawsze pracuję na moodboardach. Gdyby ktoś zobaczył, jak wyglądał taki kolaż z próbek materiałów, kolorów, tekstur do tego mieszkania, to by stwierdził, że to się nie może udać…Ale nam szczęśliwie wszystko udało się połączyć bez wrażenia dysonansu.
Projekt wnętrza: Natalia Sokolnicka, Formea Studio | formea.pl
Instagram: @formea_studio
Tekst: Beata Majchrowska
Zdjęcia: Piotr Sokolnicki/ Formea Studio
Stylizacja: Natalia Sokolnicka/ Formea Studio
Zobacz też: Łuki, tkaniny i klimat londyńskiego hotelu. Ten 60-metrowy apartament w Słupsku udowadnia, że łączenie wzorów to sztuka