werandacountry.pl werandaweekend.pl
reklama

Pastelowa wielkanoc w nowym domu

Stylowe i przytulne

Swojego domu szukali niespiesznie, najważniejsze było miejsce. Ale życie pisze często własny scenariusz. Kasia i Maciej zamieszkali w dzielnicy, która w ogóle nie była brana pod uwagę, w domu, który na początku absolutnie im się nie podobał.

Dojeżdżali z podwarszawskiej Zielonki do swoich firm w centrum miasta. Kasia zajmuje się wizażem osób z pierwszych stron gazet, Maciej pracuje w branży reklamowej. Codzienne podróże zabierały im mnóstwo czasu, który woleli przeznaczać dla siebie i dorastających córek. Szukali przytulnego domu dla czteroosobowej rodziny z dwoma zwierzakami. Obejrzeli mnóstwo nieruchomości i żadna nie spełniała ich oczekiwań. Gdy w tej zobaczyli najpierw wąski korytarz i ciasną kuchnię, Kasia od razu dała wszystkim do zrozumienia, że mieszkać tu nie będzie.  Na szczęście dalej było już tylko lepiej. Po otwarciu dużych, dwuskrzydłowych drzwi odsłoniło się piękne wnętrze z widokiem na ogród. Kasi nie trzeba było już przekonywać i tak zostali właścicielami kilkusetmetrowego domu.

Wolna ręka dla dziewczyn

Czekał ich ogromny remont. Projekt wnętrz zlecili Justynie Kozłowskiej z pracowni Zaza Studio, z którą współpraca przebiegała rewelacyjnie. – Justyna i Kasia rozumiały się bez słowa – wspomina z uśmiechem Maciej. – Dałem dziewczynom wolną rękę i się nie wtrącałem. Kasia przedstawiała Justynie swoje pomysły na wyrwanych z magazynów wnętrzarskich kartkach. Tak różne sugestie łączyła w całość, proponując kolorystykę, elementy wykończenia, oświetlenie, meble i dodatki.

Po poprzednich właścicielach zostały tylko drzwi wewnętrzne oraz podłogi, teraz wybielone. Reszta domu przeszła rewolucję. Zamiast ciasnego korytarza wchodzących wita kuchnia w stylu skandynawskim z przykuwającymi wzrok złotymi detalami i cieniowaną ścianą – ombre w kolorze niebieskoszarym. – Chciałam zrobić trochę na przekór osobom, które mówiły, że nieszablonowa kuchnia szybko mi się znudzi – wspomina Kasia.

Wystrój wnętrz w błękitach, bieli i pudrowym różu

Na parterze znajduje się również salon połączony z jadalnią, gdzie toczy się życie rodzinne i towarzyskie. Tu kolorystyka jest stonowana – szarość została przełamana błękitami, bielą i pudrowym różem. Motywem przewodnim i tłem dla wnętrza jest tapeta przywodząca na myśl niebo. W salonie umowną granicę między jadalnią a częścią wypoczynkową wyznacza narożnik firmy Olta - pierwszy mebel, upatrzony jeszcze przed kupnem domu.

Ciekawym elementem aranżacji są kominek oraz siedzisko zrobione na parapecie jednego z okien. W jadalni królują ogromny rozkładany stół Jutland i tapicerowane krzesła z kolekcji Merano. To tu kilka razy w roku będzie spotykać się ogromna rodzina. Premiera w święta Wielkanocy – aranżacja stołu musi pasować do aranżacji wnętrza. Dlatego wybór padł na pastelowe dodatki kontrastujące z białą zastawą Rosenthal, do tego wiosenne kwiaty i figurki zajęcy. Sielski klimat podkreślą wiklinowe lampy.

Sypialnia – oaza spokoju

Na piętrze domu urządzono sypialnię, pokoje dziewczynek i łazienki. Sypialnia miała być oazą spokoju, która pozwoli się wyciszyć po całym dniu. Dlatego Justyna starannie przemyślała paletę barw i ograniczyła dekoracje do minimum. Zasugerowała, żeby zrezygnować z obrazów. Jest za to tapeta za łóżkiem z motywem lasu we mgle.

Projektantce udało się połączyć w domu różne style i sprawić, że cała rodzina świetnie tu odpoczywa. Amelka i Matylda, córki właścicieli, już nie mogą doczekać się świąt i szukania prezentów podrzuconych przez zająca w ogrodzie. Ogrodzie, od którego zaczęła się cała przygoda.

Podziękowania dla firm Fabryka Form, Miloo, Dutch House, Ton, Floral Academy za pomoc w realizacji sesji.

Stylizacja i tekst: Michał Gulajski – Wnętrza Michała

Zdjęcia: Marcin Grabowiecki 

reklama
reklama