reklama
Wybierz jedną z kategorii Artyści
Tiulowe układanki Małgorzaty Jabłońskiej
Artyści

Tiulowe układanki Małgorzaty Jabłońskiej

Małgorzata Jabłońska ukończyła wydział malarstwa warszawskiej ASP, dyplom w pracowni Wiedzy o Działaniach i Strukturach Wizualnych prof. Jacka Dyrzyńskiego. Zajmowała się witrażem, pracowała w drukarni, prowadziła kurs dekoracji wnętrz, była stylistką. Matka dwóch dorosłych córek – inżyniera i wizażystki. Najchętniej dekoruje wnętrza. Z pani sztuką jest problem… (śmiech) Starzy znajomi z akademii faktycznie nie są pewni, co o moich pracach myśleć. Bo nie pa

Czytaj dalej
Cisza wielkiego miasta
Artyści

Cisza wielkiego miasta

Miasto lubi i nie lubi w równym stopniu i właśnie z tej mieszanki rodzą się niezwykle obrazy. Ale dlaczego Roman Maciuszkiewicz nie maluje Katowic? Odpowiada w rozmowie ze Staszkiem Gieżyńskim.   Stanisław Gieżyński: Często maluje pan miasto. To z miłości? Roman Maciuszkiewicz: Miasto lubię i go nie lubię w równym stopniu i pewnie z tej mieszanki rodzą się moje obrazy. Na pewno nie maluję Katowic – w każdym razie nie robię tego świadomie – bo z pewnoś

Czytaj dalej
Kolorowe przeploty i dizajnerskie dywany
Artyści

Kolorowe przeploty i dizajnerskie dywany

Z profesor Jolantą Rudzką-Habisiak, artystką i rektorem łódzkiej ASP, rozmawia Staszek Gieżyński. Zacznę może od podstaw: co to jest przeplot? Oj, trudno opowiedzieć, łatwiej pokazać. Każda tkanina składa się  z przeplotów. Najogólniej mówiąc, to sposób, w jaki łączą się ze sobą nitki. Rozumiem, że każdy artysta tworzy indywidualny przeplot i pani też ma swój?   To istota mojej twórczości, każdy twórca szuka własnego języka  w

Czytaj dalej

Z malarzem Łukaszem Stokłosą rozmawia Staszek Gieżyński. Mroczno coś u ciebie na obrazach… Coraz mroczniej. Ten nastrój od kilku lat się pogłębia, a wynika z poczucia przemijania. We wnętrzach, które maluję, najczęściej nie ma już pierwszych właścicieli, pomieszczenia są zaaranżowane przez historyków sztuki, turystów oddziela barierka. Stąd ta melancholia. Malujesz w muzeach? Robię dużo zdjęć i nie zastanawiam się nad obrazami. Potem wybieram odp

reklama
Okruchy antyku Igora Mitoraja
Artyści

Okruchy antyku Igora Mitoraja

Igor Mitoraj pracował w XII-wiecznym zamku, tłoczył własną oliwę i narzekał, że ludzie zamiast rzeźb z marmuru kupują sobie płytki. Był 13 października 2014 roku. W toskańskiej Pietrasanta, słynnej z kopalń marmuru, które dostarczały materiału samemu Michałowi Aniołowi, dzwony kościołów biły na znak żałoby. W ratuszowej sali urna, portret opasany kirem, stosy kwiatów. „La Repubblica” i „Corriere della Sera” opłakały śmierć „giganta”. Burmistrz odc

Czytaj dalej
Miedzy drzewami Wiesława Szamockiego
Artyści

Miedzy drzewami Wiesława Szamockiego

Staszek Gieżyński: Jesteśmy w pracowni grafika, a tu prasa zastawiona szpargałami leży odłogiem… Wiesław Szamocki: Bo ja się w życiu naprasowałem! Ale grafik bez prasy? Jak pan odbija swoje prace? Nie odbijam, drukuję. Na szlachetnym papierze akwafortowym, uzyskując „warsztatowy” efekt. Papier jest ważny, powiedziałbym, że grafika to papier. Czyli jest pan grafikiem komputerowym? Powstał kiedyś taki dziwny podział na grafików warsztatowych i komp

Czytaj dalej
Tatry jak malowane
Artyści

Tatry jak malowane

Góry tak samo fascynowały poszukiwaczy przygód, jak i artystów. Ale potrzeba było czasu, żeby przyszła moda na górskie pejzaże. I cóż te Tatry mają tak cudownie przyciągającego do siebie, że się za niemi tęskni, jakby za ukochaną osobą? – pytał w 1870 roku Walery Eljasz-Radzikowski. Był malarzem i miłośnikiem gór, a sprawę tat- rzańskich zauroczeń rozpatrywał na kartach pierwszego wydania swojego „Ilustrowanego przewodnika do Tatr, Pienin i Szczawnicy”. Szy

Czytaj dalej
Maurycy Mędrzycki: poeta prowansalskiego pejzażu
Artyści

Maurycy Mędrzycki: poeta prowansalskiego pejzażu

Z Łodzi trafił na Montparnasse do paryskiej bohemy, a stamtąd do Prowansji. Maurycy Mędrzycki wędrował po miasteczkach francuskiego południa, przenosząc na płótno wibrujące w słońcu kolory. Mieszkam teraz z malarzem; luksusów nie ma, ale przynajmniej mamy co jeść – pisała w 1918 roku w liście młoda Francuzka, która poszukiwała pracy i próbowała zyskać niezależność. Droga wiodła przez kawiarnie Le Dôme i La Rotonde, miejsce spotkań artystycznej bohemy Paryża.

Czytaj dalej

Numery archiwalne

Numery archiwalne

Przegapiłeś numer?

Wydania archiwalne – zwykłe oraz wydania specjalne
– możesz zamówić w każdej chwili
z naszego archiwum.

Zamów wersję online Pokaż wszystkie numery