#zostańwdomu czytaj e-wydanie - tylko 8,99 zł
reklama

Nowa lampa do pokoju

Kolekcje

Czas na noworoczne postanowienia. Znaleźć idealnego faceta, zrzucić parę kilogramów, kupić nową lampę. Może choć to ostatnie uda się zrealizować.

Wszystko już było. Nawet w lampach. I choć modne są „kosmiczne technologie”, coraz częściej okazuje się, że najlepsze rozwiązania podsuwa przeszłość.

Były lata 30. XX wieku. W angielskiej firmie Herbert Terry & Sons ruszyła właśnie produkcja pierwszej lampy kreślarskiej. Aż trudno uwierzyć, że wymyślił ją… spec od samochodowych zawieszeń. Najpierw skonstruował nową sprężynę, a potem wykombinował, że zamontuje ją w lampie na biurku. Chodziło o to, by strumień światła można było kierować w dowolną stronę i żeby pałąk nie opadał. Gdzie szukano wzoru? W budowie… ludzkiej ręki. Nikt wtedy nie przypuszczał, że Anglepoise Lamp (czy jej późniejsza wersja Luxo) będzie jedną z najczęściej naśladowanych. Dizajnerów wciąż urzeka jej prostota i funkcjonalność.

Nie byłoby współczesnego dizajnu, gdyby nie bracia Castiglioni. To oni wymyślili lampę podłogową, którą zobaczymy w podręcznikach historii sztuki. Jak tworzy się ikony wzornictwa? Obserwując uliczne latarnie. Arco, bo o niej mowa, kształtem przypomina łuk, dzięki czemu świetnie oświetla pomieszczenie z góry. Castiglioni zaprojektowali do niej solidną (ważyła aż 65 kg) marmurową podstawę, żeby klosz nie wpadł przypadkiem do talerza. Wariacje na temat Arco trudno zliczyć. Kupimy modele z mniejszymi, niekoniecznie okrągłymi kloszami, mniej lub bardziej wygięte czy z optycznie lżejszą, choć wciąż stabilną podstawą. Przykład – lampa Halley zaprojektowana przez Piero De Longhi dla firmy Cattelan Italia.

Dizajnerzy XXI wieku chętnie inspirują się też połamaną Loft z lat 50. Jej twórca, francuski mechanik Jean-Louis Domecq, dał lampie zawiasy i przegubowe ramiona. Dziś oświetlenie w takim kształcie idealnie sprawdza się nie tylko na biurku i podłodze, ale też na ścianie – kinkiety w sam raz pasują nad łóżko (podobne kupimy w firmach NAP i Delightfull).

Projektanci sięgają nie tylko po to, co zrewolucjonizowało wzornictwo. Czasem pomysły podsuwają im też eleganckie, stonowane lampy z epoki. Ferruccio Laviani barokowy styl połączył z supernowoczesnym materiałem. Powstała lampa, która na pierwszy rzut oka wygląda jak kryształowa, tymczasem zrobiona jest z przezroczystego plastiku. Małe oszustwo? Może. Za to miejsce w historii gwarantowane.

Futurystyczna Paranoid, przypominająca świecący wąż, lampa-pudel od Kare Design... Projekty inspirowane popkulturą to też nie jest wymysł współczesnych czasów. Już w latach 60. bracia Castiglioni szukali weny w gazetach i komiksach. Pomysł podsunął im pies Snoopy – abażur ma jego charakterystyczny... nos. Niezłego nosa mieli też projektanci. To kolejna lampa, którą dziś studiują wszyscy młodzi zdolni, zanim wezmą się do projektowania.

Tekst i opracowanie: Katarzyna Sosnowicz
Zdjęcia: serwisy prasowe firm

reklama
reklama
reklama