Kanapy to najważniejsze meble w salonie, miejsca na mały i duży relaks. Podpowiadamy, które sofy idealnie uzupełnią stylowe wnętrza.

 

Kanapy do salonu: elegancka ławeczka lub puchaty mebel


Dziś najmodniejsze są dwa rodzaje sof, skrajnie różne. Pierwszy to meble małe, mocno odchudzone, przypominające ławki i zwykle dwuosobowe. Drugi – grubiutkie, puchate jak chmurki, które obiecują zupełnie nieziemskie wygody. Tak naprawdę jedne i drugie są warte grzechu (zakupu), bo nawet w tych z pozoru twardych i ascetycznych umieszcza się często termoplastyczną piankę, która idealnie dostosowuje się do ciała. Ale oczywiście najwięcej emocji budzą takie chmurki jak Nuvola stworzona przez Paolę Navone, przypominająca podpompowany mebel. Kuszą też siedziska wypełnione prawdziwym pierzem, które kiedyś trafiało tylko do poduszek i kołder. Dziś się na nim siedzi i – żeby było jeszcze bardziej naturalnie – obleka się je w niezawodny od tysiącleci len.

 

Pik fantazyjny, czyli sofa typu chesterfield


Urok i klasa sofy typu chesterfield wymyślonej w XVIII wieku nie tylko nie przemija, lecz także skłania projektantów do rozmaitych wariacji. Zmieniają się kształty pikowanych i guzikowanych mebli, jak również wzorki przeszyć, które niekiedy przyjmują zupełnie zaskakującą formę (np. sofa Ploum wygląda jak obrazek z mikroskopu elektronowego). Dla tradycjonalistów pozostają zatem chestery z regularnie rozprowadzonymi i powlekanymi guzikami, dla fanów designu zaś te wszystkie organiczne, niezwykle tajemnicze obiekty.

 

Sofy do salonu: od skóry do kilimu


Dawno nie gościliśmy we wnętrzach skórzanych, brązowych kanap, ale wraz z modą na vintage powracają. Gruba skóra w naturalnym kolorze znakomicie będzie wyglądać w białych, skandynawskich w stylu wnętrzach. Takie kontrasty dobrze robią – podobnie wzorzysta tapicerka w stylu boho czy inspirowana folklorem z Afryki i Ameryki Południowej będzie pasować do loftów i wnętrz z dominacją szarości.

Z kolei szarą kanapę dobrze jest wybrać do wnętrz z widokami – wtedy z nimi nie konkuruje. Im większa sofa, tym bardziej powinna być stonowana. Na przykład z sofy firmy Miotto zrobimy narożnik, szezlong lub duże łóżko. Bo meblowanie dziś to trochę jak zabawa klockami.

reklama

 

Teskt: Beata Majchrowska
Fot. materiały prasowe