aranżacja mieszkania w kamienicy

Mieszkanie w krakowskiej kamienicy – wnętrza pełne sztuki i rodzinnych pamiątek

Stylowe i przytulne

Krakowski apartament w zabytkowej kamienicy połączył pamiątki trzech rodzin i talenty dwóch kobiet. Obie kochają sztukę i design. Każda na swój sposób.

reklama
Nad stołem polskiej firmy Miloni – czeskie lampy Lasvit, krzesła: z plecionką Thonet oraz czarne „In Between” z &Tradition, biały wazon z Elizabeth Home

Aranżacja mieszkania w zabytkowej kamienicy – rodzinne pamiątki, dzieła sztuki i nowoczesny design

Na styl tego mieszkania wpłynął nie tylko mój gust, ale i zrządzenie losu – opowiada właścicielka. – To, co odziedziczyłam po rodzinie, chciałam zachować, a przyszło mi scalać dwa różne światy: dorobek krakusów z dziada pradziada, czyli teściów oraz moich rodziców, którzy całe życie podróżowali i zgromadzili sporą kolekcję egzotycznej sztuki. Do tego doszło moje zamiłowanie do nowoczesnego designu. Nie było łatwo to wszystko połączyć, więc poprosiłam o pomoc profesjonalistkę. Wspólny mianownik pomogła mi znaleźć Katarzyna Kuchejda, wspaniała projektantka, z którą od lat się przyjaźnię.

Dla Katarzyny było to ciekawe wyzwanie. Sama uwielbia styl nowoczesny, ekstrawagancki, z pasją urządza lofty, wyznaje inną estetykę. A z drugiej strony – zna doskonale gust, upodobania i oczekiwania właścicielki (która zresztą sama urządzała swój wcześniejszy dom w Lanckoronie). Potrafi wczuć się w jej potrzeby. Po kilku rozmowach panie doszły do wniosku, że najbardziej odpowiednim dla tego mieszkania stylem, który pozwoli eklektycznie połączyć dziedzictwo rodzin oraz upodobania gospodyni, będzie tzw. paryski szyk. Projekt był przygodą także pod względem logistyki. – Właścicielka wyjechała z synem do Stanów na rok i stamtąd zarządzała całym przedsięwzięciem – opowiada Katarzyna. – Wcześniej zostawiła nam bardzo precyzyjny opis działań, rzut mieszkania z korektą pomieszczeń, określiła styl, czas realizacji i budżet. Byłyśmy na łączach, wysyłałyśmy sobie zdjęcia materiałów, próbki kolorów, mebli etc. Na dodatek w trakcie remontu wybuchła pandemia, więc wszystko stało się jeszcze bardziej wirtualne.

> Przeczytaj także: Jak urządzić mieszkanie w zabytkowej kamienicy? <

Połączenie klasycznych wnętrz z nowoczesnym designem

Remont 130-metrowego mieszkania odbywał się pod ścisłym nadzorem konserwatorskim. Z trzech pokoi w amfiladzie powstały salon, dwie sypialnie i miejsce do pracy. Łazienka wykrojona z dużego pokoju zastąpiła dwie inne, wąskie jak kiszka i przylegające do długiej i wąskiej kuchni. Zamiast burzenia ścian i otwierania przestrzeni tutaj ściany dostawiano. Zaprojektowane przez Katarzynę sztukaterie nieco obniżyły optycznie wysoki na 3,90 m sufit i ukryły ledowe oświetlenie, które daje ciekawy klimat w domu.

Czasem projektowanie wnętrz zaczynam od… obrazu. Od kluczowego dzieła, które nadaje ton, tworzy klimat całości – określa kolorystykę, formy mebli, materiały. W tym przypadku ważną rolę odegrały obrazy Danki Jaworskiej, szukałyśmy dla nich najlepszej ekspozycji. Nie było to takie proste, bo mimo że sufity są wysokie, to jednak wkomponowanie tych wielkich obrazów (i zgranie ich z innymi dziełami) wymaga dobrego oka.

Kasia: – Jedną z inspiracji do tego projektu była wystawa mebli Charles’a Zany, na którą przypadkowo trafiłam w Paryżu, prezentowana w XIX-wiecznej kamienicy – połączenie klasycznych wnętrz z nowoczesnym designem. Na moją pracę mocno wpłynął też pobyt w Nowym Jorku, gdzie poznałam swoją mentorkę – Laurę Bohn. Designerka w pewnym momencie sprzedała wszystkie swoje lofty i kupiła… zamek nad Loarą. Po osiemdziesiątce zaczęła nowe życie, remontując starą francuską posiadłość. Miałam szansę przy tej okazji dla niej pracować, wiercić dziury, zrywać XIX-wieczne tapety. Nigdy nie zapomnę naszego pierwszego spotkania. Ktoś mnie do niej wysłał, żebym pokazała portfolio, a ona na to: „Twoje portfolio nie interesuje mnie tak bardzo jak to, co masz na sobie”. No cóż, jak typowa krakowska artystka ubierałam się dziwnie... i to ją zaintrygowało. Od tamtego czasu dużo jeżdżę po targach sztuki, odwiedzam aukcje, bo uważam, że w polskich wnętrzach pokazuje się za mało sztuki. Edukuję klientów, na szczęście tutaj nie musiałam tego robić.

aranżacja salonu w mieszkaniu w kamienicy
Nad białą sofą La Pianca w salonie i w kilku innych miejscach apartamentu wiszą obrazy Danki Jaworskiej, mieszkającej w Szwecji malarki polskiego pochodzenia.

Ciekawe rozwiązania – dwa typy zabudowy w kuchni: robocze szafki z frontami ze stali i reprezentacyjny biały współczesny kredens

Przy projektowaniu krakowskiego apartamentu ważne było dopieszczenie dosłownie każdego detalu. Wiele ciepłych słów zebrał Piotr Ostafin, główny wykonawca remontu oraz Jakub Meissner, archiwista odziedziczonych przedmiotów. Te z kolei inspirowały Katarzynę do ciekawych rozwiązań. Rattan – materiał obecny w starych meblach – wpłynął na front szafki kuchennej, w której trzeba było zrobić wentylację. Żaluzjowy front zupełnie by tu nie pasował, dlatego pokryto go siatką stalową wycinaną we wzór koniczynki i lakierowaną pod kolor innych mebli. W nawiązaniu do tego ażurowego rozwiązania powstały też fronty z rattanu w sypialni i przedpokoju.

> Zobacz też: Przedwojenne mieszkanie w łódzkiej kamienicy z niezwykłą historią <
 

Błękitna komoda z hinduskiego sklepu nadała charakter sypialni. Lampa z motywem liści palmowych to klasyk Hollywood Regency lat 20. XX w. kupiona w Krakowskiej Galerii Kwiatów i Antyków.

Kolory, które sprawiły, że wnętrza nabrały harmonii

Katarzyna mocno stawia na kolorystykę. W mieszkaniu jest aż osiem odcieni farb na ścianach, tak dopasowanych do naturalnego światła w każdym pomieszczeniu, że powstaje wrażenie harmonii. Chodziło o to, by utrzymać tonację, żeby gdzieś nie było za zielono czy za błękitnie. Stąd właśnie wzięły się te kolorystyczne niuanse.

Żeliwne grzejniki! To one nadszarpnęły bardzo precyzyjnie określony budżet. Ale nie było wyjścia – właścicielka chciała mieć właśnie takie. Doskonale trzymają ciepło. Okrągły piec – następny projekt Kasi – zastąpił poprzedni, kaflowy. W zasadzie głównie dla przytulnego klimatu i podkreślenia stylowego wnętrza, bo mieszkanie jest ciepłe, właśnie dzięki kaloryferom starego typu. Wiele wysiłku włożono w zachowanie oryginalnych okien. Gdyby zamówić nowe, pewnie wyszłoby trzy razy taniej, a jednak specjaliści pieczołowicie je odrestaurowali, tak że zamykają się na prawdziwe skuwki z epoki. Nawet włączniki światła są porcelanowe, okrągłe, przekręcane jak za dawnych lat.

W kuchni musiało być praktycznie, dlatego pojawiły się fronty ze stali, w salonie – elegancko i ciepło. Stąd pomysł Katarzyny, by na podłodze położyć mozaikę parkietową z akcentami hebanu. Wzór – a jakże – jak w zamkach nad Loarą!

Zobacz więcej zdjęć tego pięknego mieszkania w kamienicy w galerii

Kontakt do architektki: Katarzyna Kuchejda, KKAT WNĘTRZA, kk@kkat.pl, tel. 792 636 066

Tekst: Beata Majchrowska
Zdjęcia: Yassen Hristov
Stylizacja: Anna Salak