Wybierz jedną z kategorii Artyści

Sztuka użytkowa do domu

Ludwik de Laveaux, Plac opery w Paryżu , 1893 r., MUZEUM NARODOWE W WARSZAWIE
Artyści

W Paryż zapatrzony

Ludwik de Laveaux żył krótko, lecz intensywnie, pozostawiając po sobie wspaniałe widoki paryskich nocy i bretońskich krajobrazów. Rozhulaniec, pędziwiatr – pisał o nim Stanisław Wyspiański w „Weselu”. Ach, ten Paryż czasu belle époque! Miasto pięknych dam i eleganckich dżentelmenów, malarzy i poetów, kawiarnianego i kabaretowego życia. Nie na darmo w 1901 roku Encyklopedia Samuela Orgelbranda ostrzegała, że w Paryżu panuje „luźne pojęcie moralności, dzikie nami

Czytaj dalej
Wanna i taboret , 2005 r., Bettina Bereś
Artyści

Artyści-rzeczoznawcy

Rzeczy pojawiały się na obrazach od zawsze – ale w innych rolach niż obecnie. Były raczej symbolami; mówiły o zainteresowaniach czy pracy  portretowanego; tworzyły malownicze układanki jako martwe natury. Przedmiot zwyczajny, codziennego użytku, masowo produkowany zrobił artystyczną karierę prawie sto lat temu. Pierwsze było koło rowerowe, które Marcel Duchamp, słusznie uważany za ojca awangardy, ustawił w 1913 roku na stołku i zakręcił. Spodobało mu się. Potem spo

Czytaj dalej
Jacek Sienicki, Ostrowik , 1998 r., Rynek Sztuki
Artyści

Życie pod wiatr

­­­Na ogół poważny i refleksyjny. Nie sprawiał wrażenia kogoś, kto chętnie pije bruderszaft. Nawet, gdy zapraszał do domu na oglądanie prac i pogaduchy o sztuce, trzymał dystans. Pewnie dlatego Jacek Sienicki nie cieszył się wielką sympatią w środowisku, w którym prawie każdy to brat łata. Wyróżniał się też wizualnie. Chuda, z latami coraz bardziej przygarbiona sylwetka. W dłoni nieodłączny papierosek. Strój „niewidoczny”: beżowy sweter, jasna koszula, sztr

Czytaj dalej
Reklama - Kontynuuj czytanie poniżej
Artyści

Rogata menażeria

W ogrodzie Józefa Wilkonia pod prowizorycznym daszkiem stoi tur i łoś. Daszek chroni umiarkowanie, zwierzaki i tak przykrywa śnieg. Dorodne stworzenia zrobione są oczywiście z drewna, a teraz cierpliwie czekają, aż znajdzie się dla nich nowe miejsce. Bo dopóki Wilkoń zajmował się tylko ilustracją, prace można było pomieścić w domu. Gdy odkrył rzeźbę, ogród zaczął zamieniać się w menażerię. Zresztą, rzeźby też nazywa ilustracjami – z tą różnicą, że te akurat

Czytaj dalej
Stanisław Fijałkowski, Poeta ruszający skały , 1957 r., Rempex
Artyści

Z głowy do głowy

Było to teraz, w listopadzie. Stanisław Fijałkowski obchodził 88. urodziny na wernisażu w poznańskiej Galerii Ego. Pojawił się z żoną Walerią (jak powiedział, znacznie młodszą, bo aż o trzy dni). Są razem 60 lat, wciąż nierozłączni. – Nie żuj ciastka, kiedy robię ci zdjęcie – beształ swą damę. Zależało mu, żeby dobrze wypadła na fotce. Fijałkowski posługuje się sprawnie nie tylko aparatem fotograficznym. Także kamerą filmową, komputerem (pierwszy kupił

Czytaj dalej
Katarzyna Markiewicz i jej haftowane worki.
Artyści

Obrazy z nitek

Katarzyna Markiewicz haftuje. Wydaje się, że to takie kobiece. Nie są to jednak serwetki w kwiatki. Worki. Od nich zaczynam pracę. Proszę zobaczyć, mam ich całą kolekcję. Te jutowe po kawie, z pieczątkami kupuję w internecie. Nie są jednak najlepsze, bo zazwyczaj niechlujnie porozcinane. O, ten jest wspaniały, po babci koleżanki gdzieś z Podlasia, a tamten wyprosiłam od znajomej z Jarosławia. Z kolei lniany o gęstym splocie dostałam z Ukrainy. Nitki. To, jakiej u

Czytaj dalej
Reklama - Kontynuuj czytanie poniżej
Maksymilian Gierymski, Krajobraz wiosenny , 1867 r., Agra Art
Artyści

Mistrz melancholii

Maksymilian Gierymski mawiał, że w jego obrazach gra muzyka. Szkoda, że zupełnie nie słyszeli jej Polacy. Zachwycała za to Niemców i Anglików. Hrabia Fiodor Fiodorowicz Berg był człowiekiem wpływowym. Urodzony w Estonii bałtycki Niemiec wcześnie zaczął karierę wojskową. Jako geodeta robił mapy dla armii, potem został dowódcą liniowym. W 1831 roku brał udział w szturmie Warszawy, dowodząc atakiem na Wolę. Mianowano go dowódcą wojsk estońskich, generałem gubernator

Czytaj dalej
Jerzy Panek, Autoportret w żółtym kaszkiecie , 1999 r., Rempex
Artyści

Ciepły drań

Abnegat, kobieciarz, pijak, twórca o dziecięcej niemal wrażliwości, wielki mistrz drzeworytu. Jerzy Panek, krótko mówiąc, artysta pełną gębą. Jak wezmę do ręki dłuto, to jestem drań. Ostro, nie ma hecy, dechę haratam; tu każdy ruch jest nieodwołalny – opowiadał o swojej pracy Jerzy Panek. Panek zaczął „haratać dechy” gdzieś w 1952 roku. Mieszkał w małym mieszkanku z bratem i jego rodziną, więc na malowanie brakowało miejsca. Był za to stół jadalny, doskona

Czytaj dalej

Numery archiwalne

Numery archiwalne

Przegapiłeś numer?

Wydania archiwalne – zwykłe oraz wydania specjalne
– możesz zamówić w każdej chwili
z naszego archiwum.

Zamów wersję online Pokaż wszystkie numery