Ogrody - aranżacje, pomysły i inspiracje

Zima w japońskim ogrodzie
Ogrody małe i duże

Zima w japońskim ogrodzie

Są gejsze, ale nie kokietują przechodniów. Są żurawie, lecz nie zbierają się do odlotu. Ten ogród powstał z miłości do Japonii, tysiące kilometrów od Tokio. Zaczęło się od zauroczenia. Carl Duisberg, niemiecki chemik i przedsiębiorca, wyruszył na Daleki Wschód. Podróżował w interesach, ale przy okazji się zakochał. W Japonii. Kiedy wrócił do domu, postanowił stworzyć sobie w Leverkusen Japonię w miniaturce. Był początek XX wieku, Carl wybudował właśnie ogromn

Czytaj dalej
Anglesey Abbey w zimowej szacie
Ogrody małe i duże

Spacer po zimowym ogrodzie

Grudzień, wszystko zmrożone i uśpione, a tu kolory, zapachy i owoce. Anglicy to jednak mają rękę do ogrodów! Tuż po nowym roku angielscy miłośnicy roślin wybierają się w podróż. Kierunek? Hrabstwo Cambridge i bajkowy ogród Anglesey Abbey. Cel? Kwitnące przebiśniegi. Podejrzewamy ich o szaleństwo... Nie kręćmy z niedowierzania głową, bo nie chodzi wcale o kilka białych kwiatków. Zobaczymy tu największą kolekcję przebiśniegów w Angli

Czytaj dalej
reklama
Przyroda sama zdecydowała, co ma tu rosnąć. Ewa posadziła drzewa, ale wszystkie uschły. Trawy za to przyjęły się znakomicie.
Ogrody małe i duże

Pióropusze traw

Przyroda sama zdecydowała, co ma tu rosnąć. Ewa posadziła drzewa, ale wszystkie uschły. Trawy za to przyjęły się znakomicie. Kiedy architektka Ewa Stryczek-Smolakowska projektowała swój dom, już myślała o tym, co będzie dookoła. Nie chciała czekać kilka lat na zieleń za przeszkloną ścianą salonu – to po pierwsze. Po drugie – dla niej dom i ogród to całość. Stąd jeden styl dla tego, co wewnątrz i na zewnątrz. Wszystko proste, czyste i nowoczesne. – Działka jest

Czytaj dalej
Reklama - Kontynuuj czytanie poniżej
Ogrody małe i duże

Krajobraz jak z bajki

Kto szuka pomysłu na własny ogród, powinien zajrzeć na Dolny Śląsk do Wojsławic. Zobaczy tysiące roślin i gotowych podpowiedzi. Nic, tylko ściągać.     Zaczęło się od pasji pewnego botanika. Fritz von Oheimb pod koniec XIX wieku założył w Wojsławicach wspaniałą kolekcję azalii i różaneczników. Potem pałeczkę przejął jego syn, a ogród – dosłownie – rozkwitał. Do czasu. W PRL-u inwestowano w huty, nie w r&oac

Czytaj dalej
Krwawnik tarczowaty. Krwawnik
Rośliny

Krwawnik

Niepozorny polny kwiatek, a ile może! Cieszy oko, goi rany, dosmaczy zupę, a jak trzeba, godnie zastąpi tabakę. Zdarzyło wam się narzekać na zaniedbane trawniki? Same chwasty, prawda? Szkoda gadać. A jednak... Ile tu kolorów! Różowe koniczyny, błękitne cykorie podróżniki, fioletowe wyki, żółte lepnice – kwitnące łąki, które wyrosły bez pomocy człowieka. I wcale mnie nie cieszy, gdy znikają pod nożami kosiarek. Na szczęście za rok znów będą kwitnąć w najlepsze.

Czytaj dalej
Gęste krzewy uformowane tak, że spokojnie można się na nich położyć.
Ogrody małe i duże

Leżakowanie na bukszpanie

Miejski, ułożony jak pod linijkę czy sielski, dziki? René i Margot takiego dylematu nie mieli. W jednym ogrodzie połączyli oba style. Jest upalne popołudnie. Serce Luksemburga. Stoję przed furtką i od dziesięciu minut nie mogę dostać się do środka. Wreszcie zza płotu obok wychyla się jakiś mężczyzna: – Szuka pani Meyersów? W żywopłocie jest szpara, przeciśnie się pani, okrąży dom i pójdzie prosto. Jak ich znam, wylegują się na bukszpanach. – Na czym? – zdz

Czytaj dalej
Reklama - Kontynuuj czytanie poniżej
Posłonek
Rośliny

Słoneczny posłonek

Jest piękny, a mało wymagający: do szczęścia potrzebuje dużo słońca i mało wilgoci. Zakwitnie nawet na kamieniu. Kochacie Tatry? Proponuję więc wybrać się tam w czerwcu. Dni są już długie, upał jeszcze nie dokucza, no i te kwiaty! Po preludium w wykonaniu krokusów wiosna w Tatrach rozkwita na dobre dopiero teraz. Na halach robi się fioletowo od smukłych kwiatów wierzbówek, tu i ówdzie niebieszczą się goryczki wiosenne, rozbłyskują fiołki żółte, a na wil

Czytaj dalej
Teren nie jest przeładowany kształtami, kolorami i zapachami.
Ogrody małe i duże

Kamień i woda

  Wystarczyło pół hektara ziemi, żeby pani fizyk i pan inżynier stali się zapalonymi ogrodnikami. Ona bez pamięci zakochała się w liliach, on rozpędził rzekę. Niewiele brakowało, a Iwona i Andrzej zrobiliby świetny interes. Dwadzieścia lat temu kupili łąkę pod Wrocławiem. Chcieli na niej zarabiać, chcieli uprawiać warzywa. Ale że z ogrodnictwem nie mieli wcześniej wiele wspólnego, popełnili mnóstwo błędów i pomysł spalił na panewce. Posadzili więc drzewa, z

Czytaj dalej